Z OSTATNIEJ CHWILI

Zajączek, wilk i niedźwiedź

– Ładna „baba”, że tak powiem wielkanocnie.
– Babeczka raczej. Powiem panu, że to jest jeden z tych niewielu powodów, które jeszcze trzymają człowieka w tej robocie. Zarobić nie jest łatwo.
– Ale przed świętami, to daj Boże zdrowie, jak to mówią.

I zupę, i drugie, i deser…

– Witam, panie Eustachy! Taki pan zapatrzony, że znajomych pan nie poznaje… Kazimierz Główka, śmiejąc się, podszedł do rzeczywiście zaaferowanego Eustachego Mordziaka, swego kolegi, kupca z bazaru na pl. Szembeka.

1 5 6 7