Wszystkiego najlepszego!

Boże Narodzenie, Nowy Rok – dla wielu to najpiękniejszy czas w roku. Jest barwnie, radośnie, wszędzie roziskrzone światełka, stroiki, choinki. Trudno, może być i bez śniegu, chociaż Święta z białym puchem to te wymarzone, jak z filmu, jak z bajki…

Dzielmy się!

Idą Święta, dzieli nas od nich kilka bardzo intensywnych tygodni. Jesteśmy zajęci i zaaferowani, ale też bardziej wrażliwi na innych, na biedę i niedostatek. Nie każdy bowiem potrafi świętować i cieszyć się Gwiazdką i Bożym Narodzeniem, gdy dostrzega ludzi z konieczności (a nie z wyboru) żyjących aż nazbyt skromnie. Takie osoby ma w swoim otoczeniu ponad połowa Polaków. Dużo to, czy mało?

Kto dzisiaj sprząta?

Jeśli ktoś swoje gospodarstwo domowe prowadzi solo, omija go wiele rozterek i problemów, choć wiele ma na głowie. Sprzątanie, terminowe opłaty, zakupy, śmieci, prasowanie. Ale za to nikt inny nie rości sobie prawa do trzymania pilota do telewizora.

Co ty na to?

Był październik, a za oknem sierpniowe „ponad dwadzieścia” i słońce. Balkon otwarty, na obszernym podwórku lamentuje wniebogłosy jakiś kilkulatek. Pani, która z nim jest (mama? babcia? niania?) nie reaguje. Malec krzyczy, płacze, wrzeszczy nieprzerwanie.

Wspaniała jesień życia

Kilka dni temu obchodziliśmy uchwalony przez ONZ Dzień Osób Starszych.
Obchodziliśmy?! Większość z nas nie miała o nim pojęcia, niektórzy coś słyszeli, ale co to za uroczystość, inni – zwłaszcza wiekowi – westchnęli tylko cichutko.

Rusz się!

Z wakacji i urlopów przeważnie wracamy rozruszani, bardziej sprawni, elastyczni. Sprzyja temu pobyt „na łonie natury”, spacery, wspinaczki górskie, pływanie, rower czy nawet zwykłe zwiedzanie, podczas którego przemierzamy kilometry, nie zwracając uwagi na wysiłek, pochłonięci pasjonującym obserwowaniem otoczenia.

…ale w domu najlepiej?

Kiedyś jeździło się inaczej, w inne warunki: domek kempingowy, namiot, kwatera prywatna. Dla niektórych – zakładowy dom wczasowy. Warunki proste, ale nie o to wtedy chodziło. Wówczas nikt nie szpanował tekstami pourlopowymi typu: „My w tym roku mieliśmy szczęście i wczasowaliśmy w Kozich Pipkach, a państwo?”. „O, my w Pipkach byliśmy dwa lata temu. Teraz właśnie wróciliśmy z Psich Kiszek”. Tylko wybrańcy jeździli nad Balaton, na Krym czy do Złotych Piasków w Bułgarii.

Dla każdego coś…

Kiedyś mieliśmy w każdej dzielnicy bazary, a w niektórych nawet po kilka. Koślawa nawierzchnia, na której – gdy popadało – tworzyły się kałuże, niektóre nawet spore. Towary były wykładane na odwróconych skrzynkach lub ceracie czy folii, położonej wprost na ziemi.

Wszystko płynie!

Panta rei – powiedział niegdyś Heraklit z Efezu, znany grecki filozof, mając na myśli zmienność tego świata. Ale patrząc na bliźnich w ostatnich tygodniach, uwięzionych w upale, w murach Warszawy, myślę to samo: mokre koszule, mokre włosy, po prostu – naprawdę wszystko płynie. Komunikacja miejska stara się, jak może (albo raczej – jak umie).

Strach się bać

Na pytanie, czy jesteś przesądny, w zwykłej rozmowie większość Polaków odpowie: nie!
Ale inaczej to wygląda, gdy chodzi o ankietę.

1 2 3 4 8