Grochowska do zwężenia?

 

Grochowska, to jedna z głównych arterii komunikacyjnych Pragi Południe. Niemniej rola, jaką odgrywa w komunikacji, silnie oddziałuje także na kierowców z innych dzielnic. Szczególnie tych wschodnich – Rembertowa, Wawra i Wesołej.

Od półtora miesiąca trwa modernizacja torowiska tramwajowego na ul. Grochowskiej. Bardzo to utrudnia życie zarówno mieszkańcom osiedli położonych wzdłuż tej ulicy, jak i przemieszczających się „zbiorkomem” (komunikacją zbiorową) pasażerom z innych dzielnic. Efektem tych cierpień ma być torowisko ukryte w trawie – będzie bardziej ekologicznie i ponoć ciszej.

Tymczasem mieszkańcy przyglądający się pracom remontowym mocno zaniepokoili się „zwężaniem” jezdni na rzecz poszerzania wysepek przystankowych.

– Zostaliśmy zaskoczeni tym, że przy remontowaniu torowiska zrywany jest asfalt z jezdni – mówi „Mieszkańcowi” Michał Sawicki z Pragi Południe. – Okazuje się, że będą poszerzane przystanki i zniknie jeden pas ruchu. Korki już tu się tworzą, a będzie jeszcze gorzej.

Sprawdzamy tę informację w Tramwajach Warszawskich. W długiej rozmowie z Maciejem Dutkiewiczem, rzecznikiem TW, dowiadujemy się, że faktycznie docelowo Grochowska będzie miała dwa pasy ruchu w każdą stronę. Rzecznik podkreśla, że „generalnie” ta ulica po trzy pasy miała jedynie odcinkowo i konkluduje, że w zasadzie niewiele powinno się zmienić, jeśli chodzi o komfort kierowców. – Jesteśmy zobowiązani zapewnić dostępność przystanków dla szeroko pojmowanych pieszych, czyli także ludzi z niepełnosprawnościami czy rodziców z wózkami dziecięcymi – tłumaczy Maciej Dutkiewicz. – A to oznacza, że przystanki, które były wąskie, trzeba poszerzyć.

– Miała być tylko wymiana torowiska, a okazało się, że to jest pretekstem dla zwężenia ulicy – niepokoi się Małgorzata Witak i pyta retorycznie: – Jeśli teraz na jednym pasie zostanie zrobiona ścieżka rowerowa albo buspas, to jaka będzie przepustowość Grochowskiej?

Michał Sawicki pokazuje, ile jezdni zabierane jest pod przystanek tramwajowy.

O ile można uznać argumentację TW, to trudno nie widzieć tendencji, jakie od kilku lat panują w Warszawie i nie dziwić się, że mieszkańcy mają obawy. Zresztą, takie obawy mają też w innych dzielnicach. – W przypadku Grochowskiej ważne jest, aby ułatwiając życie osobom z niepełnosprawnościami zachować równowagę komfortu innych użytkowników drogi – mówi Piotr Żbikowski, były wiceburmistrz Pragi Południe, obecny radny stolicy. – Przy zwężeniu Grochowskiej wprowadzenie buspasa byłoby poważnym zagrożeniem. Podobny dylemat mamy na Ochocie, gdzie trwa dyskusja na temat planowanego zwężenia ul. Grójeckiej.

O ewentualne plany ulokowania na Grochowskiej buspasa pytamy w Zarządzie Transportu Miejskiego. Tomasz Kunert odpowiada, że takich planów nie ma. Co oczywiście nie oznacza, że za rok sytuacja będzie taka sama.