Można. A nawet trzeba

Złamane drzewo. Przewrócony i rozsypany śmietnik. Źle zabezpieczona studzienka kanalizacyjna. Rozpaczliwy płacz za ścianą. Źle oznaczone przejście albo pozostawione przez robotników po remoncie sieci c.o. wielki betonowy krąg czy przenośne płotki.

Znamy to aż za dobrze. Większość ludzi w takich sytuacjach reaguje słowami: „Ktoś wreszcie powinien coś z tym zrobić. Niech ktoś się tym zajmie!”. Oznacza to, że nie chcemy albo nie umiemy wykazać choćby minimalnej inicjatywy, żeby zmienić to, co zauważyliśmy, co jest niepokojące i nam przeszkadza.

Wydaje się, że to nie jest dobra droga. Warto wiedzieć, gdzie i jak szukać pomocy lub jakiej drogi użyć, żeby zmobilizować służby miejskie do działania. Nie zawsze najprostszym wyjściem jest dzwonienie na 112 czy wzywanie Straży Miejskiej. Wydaje się, że o wiele skuteczniejsze jest obecnie skontaktowanie się z numerem, który daje nam do dyspozycji miasto Warszawa: 19115. To pomaga we wszystkich kłopotach związanych ze sprawami dotyczącymi Warszawy. Od tych będących w kompetencji Straży Miejskiej po problemy komunikacyjne czy wywóz śmieci. Warto spróbować.

Ale to nie wszystko. Nie wszyscy wiedzą, że Warszawa jest podzielona nie tylko na dzielnice. W każdej z nich wyodrębnione są specjalne obszary o stosunkowo niewielkiej powierzchni: to są tereny działania tzw. Rad Osiedli, niemających nic wspólnego z Radami Spółdzielni Mieszkaniowych. Teren objęty opieką każdej z tych Rad to ulice, przy których są zarówno budynki spółdzielcze, komunalne, wspólnotowe i prywatne. Każdy urząd dzielnicy posiada dokładne informacje o obszarze działania Rad na swoim terenie. Na przykład na Pradze Południe są Rady Osiedli „Grochów Południowy”, „Grochów Północny”, „Kamionek” i tak dalej.

O co w tym chodzi? Rady mają wiele zadań, w tym wysłuchanie mieszkańców, wspieranie i monitorowanie istotnych interwencji wobec władz dzielnicy, załatwianie różnych spraw obywatelskich, a także własne inicjatywy. Członkami Rad są osoby wybierane przez mieszkańców i obdarzone przez nich zaufaniem. Na stronie każdego urzędu dzielnicy są informacje o siedzibie rad, ich składzie i godzinach dyżurów. To naprawdę działa.

Nie wolno zapominać o innych miejscach i instytucjach gdzie można szukać pomocy dla siebie czy kogoś potrzebującego. Choćby Ośrodki Pomocy Społecznej, gdzie można dostać wsparcie finansowe (w tym stałą dopłatę do czynszu) i nie tylko, także ośrodki bezpłatnej pomocy prawnej, psychologicznej, materialnej czy pedagogicznej.

Okazuje się, że możliwości są. Że warto szukać pomocy. Można? Można. A nawet trzeba.