Z OSTATNIEJ CHWILI

Kradzionym samochodem bez uprawnień i z promilami

Policjanci z patrolówki zatrzymali mężczyznę, który w stanie nietrzeźwości z sądowym zakazem prowadzenia pojazdów mechanicznych kierował kradzioną toyotą. 43-latek awanturował się, a nawet próbował uciekać policjantom. W wydziale do walki z przestępczością samochodową usłyszał 3 zarzuty.

Policjanci wydziału patrolowo-interwencyjnego przejeżdżając ulicami Saskiej Kępy kontrolowali parkingi i podwórka pod kątem przestępczości samochodowej oraz zakłóceń spokoju i ciszy nocnej.

W pewnym momencie zauważyli, że kierowca jadący toyotą, kiedy tylko spostrzegł radiowóz, wykonał nagły manewr parkowania na pierwszym wolnym miejscu, po czym w pośpiechu próbował opuścić samochód i zaczął uciekać.

Mundurowi zareagowali błyskawicznie i podjęli interwencję. 43-latek od samego początku był agresywny. Okazało, że znajduje się pod wpływem alkoholu i w takim stanie kierował samochodem. Badanie wskazało ponad promil alkoholu w organizmie. Sprawdzenie danych mężczyzny w policyjnej bazie wykazało, że posiada on aktywny do 2020 roku zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, a toyota, którą jechał, została niedawno skradziona na Ursynowie. Patrolowcy odnaleźli w samochodzie i zabezpieczyli rzeczy, które mogły służyć do kradzieży z włamaniem samochodu. Toyota powróciła do prawowitego właściciela, a 43-latek trafił do policyjnej celi.

policja.pl