Kronika policyjna

Chciał podpalić kamienicę
Wziął kanister z benzyną, dobijał się do drzwi i okien sąsiadki, wykrzykiwał, że spali jej mieszkanie, ba, całą kamienicę na Grochowie, bo sąsiadka w sprawie przeciwko niemu źle zeznawała. Jak przyjechali zaalarmowani policjanci, zabarykadował się w mieszkaniu. Policjanci wezwali więc strażaków i razem weszli siłą, bo poczuli woń benzyny. 34-letni mężczyzna został zatrzymany.

Nerwowy w samochodzie
Południowopraskich wywiadowców zainteresował mężczyzna siedzący w samochodzie: był wyjątkowo nerwowy. Policjanci postanowili sprawdzić, o co chodzi i… odkryli w samochodzie 200 gramów marihuany. Mężczyzna twierdził, że posiadał ją na własny użytek. Został objęty dozorem.

Toyoty z Czech
Sygnał nadszedł z Czech, gdzie skradziono dwie toyoty. Południowoprascy policjanci znaleźli je na jednym z ogólnodostępnych parkingów. Podjęli obserwację, która zakończyła się sukcesem, bo do aut zbliżył się pewien 25-latek. Po chwili nie było już wątpliwości, że „sprawuje nad nimi nadzór”. Został zatrzymany, postawiono mu zarzut paserstwa, policja ustala, kto jeszcze jest zamieszany w kradzież tych samochodów.

Pobił okradzionego
19-latek, który ukradł rower, zaproponował ofierze odkupienie jednośladu. Podczas spotkania pobił swoją ofiarę i zabrał jej telefon. Pobity zgłosił sprawę policjantom, a ci zatrzymali napastnika.

Poszukiwany od… 22 lat
W Wesołej patrolujący ulice policjanci zobaczyli rozbite o drzewo bmw, w środku nie było kierowcy, były jednak kserokopie dokumentów i… 30 tysięcy złotych. Po chwili podjechał taksówkarz i opowiedział, że wiózł pasażera, który mu powiedział, że właśnie rozbił swe auto. Tam, gdzie taksówkarz kończył kurs stał dom, a w nim – jak się okazało – mieszkał tajemniczy kierowca bmw. Nie był rozmowny, ale okazało się, że to wynik tego, że od 22 (!) lat jest poszukiwany listem gończym za rozboje.