Z OSTATNIEJ CHWILI

Kronika policyjna

Zdemolował sklep

Patrolowcy zostali skierowani na interwencję do sklepu przy ul. Waszyngtona. 29-letni Łukasz J. wtargnął do sklepu matki swojej byłej partnerki, wszczął awanturę, zniszczył drzwi sklepu oraz porozbijał szklany wystrój, a na koniec zniszczył telefon byłej konkubiny. Tłumaczył, że działał pod wpływem silnych emocji. Został zatrzymany.

Niechciany lokator

Mieszkaniec Wawra zastał „lokatora” na swojej działce, który włamał się do jego domku, urządził tam miejsce do spania okradając sąsiednią posesję i nielegalnie korzystał z prądu. Pomimo żądań właściciela, nie chciał opuścić domku. Tłumaczył, że niedawno wyszedł z więzienia i nie miał gdzie mieszkać. 22-letni Janusz K. został zatrzymany.

Okradały domy

Mieszkańcy Falenicy zawiadomili policjantów, że dwie kobiety chodzą od domu do domu i chwytają za klamki, sprawdzając, czy są otwarte drzwi. Po ich wylegitymowaniu okazało się, że są poszukiwane , bo nie stawiły się do więzienia. Miały przy sobie sporą ilość biżuterii i monet. Funkcjonariusze ustalili, że obywatelki Rumunii dopuściły się kradzieży w jednym z domów. Wartość strat wyniosła ponad 17 tysięcy złotych. 

Szli i demolowali

Około 3.00 nad ranem jeden z mieszkańców Pragi Południe zatelefonował do komendy i powiadomił o dwóch mężczyznach, którzy niszczą zaparkowane samochody. Dwaj obywatele Ukrainy znajdowali się pod wpływem alkoholu. Dopuścili się zniszczenia kilkunastu pojazdów, przewrócili też dwa skutery. Zatrzymani trafili do cel.

Włamał się do kii

Policjanci z wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu zatrzymali 34-letniego Sławomira L., który włamał się do Kii na terenie Gocławia i ukradł kamerę samochodową oraz kilka drobiazgów. Usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem, grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Pobił kolegę za dziewczynę

Policjanci zatrzymali 34-letniego Marcina D. podejrzewanego o uszkodzenie ciała kolegi, z którym wspólnie zamieszkiwał. Pokrzywdzony miał połamane kończyny, liczne zadrapania i rany oraz zasinienia. A wszystko dlatego, że źle potraktował dziewczynę 34-latka. Marcin D. usłyszał zarzut, decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące.

policja.pl