Z OSTATNIEJ CHWILI

Kronika policyjna

Po pijanemu zaatakował kobietę
O godzinie 4 nad ranem załoga patrolowa z Rembertowa otrzymała kilka zgłoszeń z tej samej okolicy. Dzwonili mieszkańcy, którzy słyszeli krzyk wołającej o pomoc kobiety pobitej i okradzionej przez mężczyznę, który wcześniej zaproponował jej odprowadzenie do domu. Po przyjeździe na miejsce policjanci zatrzymali 39-letniego Mariusza R. Po sprawdzeniu okazało się, że jest pijany… Kobieta odzyskała swoje rzeczy, które sprawca porzucił w pobliskich zaroślach. Napastnik decyzją sądu został tymczasowo aresztowany.

Groził pracodawcy
Do komisariatu w Wawrze zgłosił się mężczyzna, któremu groził pobiciem jego były pracownik. 36-latek najpierw porzucił pracę, a potem odgrażał się, że pobije, a nawet zabije byłego pracodawcę. Sprawą zajęli się kryminalni z komisariatu przy ul. Mrówczej. Zatrzymanie 36-letniego Tomasza D. nie było łatwe, bo prowadził „ wędrowny tryb życia”. Po kilku dniach poszukiwań i obserwacji policjanci zatrzymali go na ulicy w Otwocku.

Pobity pod sklepem
Pod koniec maja także do komisariatu w Wawrze wpłynęło zawiadomienie o uszkodzeniu ciała. Pokrzywdzony twierdził, że kiedy stał przy sklepie, obcy mężczyzna najpierw go zaczepiał, a chwilę później zaczął bić po twarzy. Zawiadamiający opisał wygląd sprawcy, ale były to mało precyzyjne dane. Po wielu poszukiwaniach został zatrzymany 42-letni mężczyzna.

Wszedł z drzwiami
Policjanci z patrolu zostali skierowani do hotelu pracowniczego. Zastali wyrwane z futryną drzwi do jednego z pokoi oraz… sprawcę. 24-letni Sebastian P. miał prawie 2 promile alkoholu we krwi. Z relacji pracownika hotelu wynikało, że mężczyzna zamiast otworzyć drzwi kluczem kopał w nie tak długo, aż w końcu je wyłamał. Mężczyzna trafił do celi.

Wypadek kradzionym oplem
Do komendy przy ulicy Grenadierów wpłynęło zawiadomienie o kradzieży opla astry. Pokrzywdzony twierdził, że najpierw zostały mu skradzione kluczyki, potem zginął samochód. Podejrzewał osobę z rodziny. Auto zostało odnalezione przez policjantów, ale było mocno uszkodzone, bowiem sprawca kradzieży brał udział w kolizji drogowej. Złodziejem okazał się 24-letni Adam T. Mężczyzna przyznał się do popełnienia przestępstw i dobrowolnie poddał się karze.