Z OSTATNIEJ CHWILI
Sprawdź imprezy w Twojej okolicy.Zaginął kot, zgubiłeś psa, portal „Mieszkańca” bezpłatnie info o tym da!* www.facebook.com/gazetamieszkaniec * ilość informacji ograniczona; osoby zainteresowane prosimy o kontakt telefoniczny 22 810-64-12

Legia – Górnik 1:3

Nieudany początek sezonu 2017/18 dla mistrzów Polski w LOTTO Ekstraklasie. Legia przegrała na wyjeździe z Górnikiem 1:3. Jedyną bramkę dla Wojskowych zdobył Armando Sadiku.

Duża przewaga w posiadaniu piłki i liczbie podań nie zawsze przekłada się na sytuacje strzeleckie i zwycięstwa w futboolu – wiadomo. Trzy dni po wyjazdowym zwycięstwie z mistrzem Finlandii legioniści bili głową w mur w spotkaniu z Górnikiem w Zabrzu. Bardzo trudno było im stworzyć zagrożenie pod bramką gospodarzy, którzy znaleźli równowagę między szczelnym bronieniem dostępu do własnego pola karnego a prowadzeniem groźnych ataków.

Górnicy bardzo szybko potrafili przedostać się w okolice “szesnastki” Legii i pokazywali to od samego początku meczu. Po kilkunastu minutach wydawało się, że legioniści będą potrafili uspokoić grę, ale jeden rzut rożny i zamieszanie w polu karnym wyprowadziły gospodarzy na prowadzenie. Przy bramce Suareza asystował Mateusz Wieteska, który oficjalnie przeszedł z Legii do Górnika raptem tydzień wcześniej.

Scenariusz dalszych wydarzeń boiskowych przewidzieć może każdy kibic – Wojskowi musieli się odkryć i dążyć do wyrównania, natomiast gospodarze mogli jeszcze dokładniej bronić i czekać na kontry. W ataku legioniści nie wyglądali źle, ale w każdej akcji brakowało dokładnego ostatniego podania. Szkoda też, że nasi piłkarze nie potrafili wykorzystać wielu rzutów rożnych i wolnych – dośrodkowaia wymagają poprawy.

W 43. minucie przeciwnicy mistrzów Polski wpadli w euforię. Po naprawdę dobrym kontrataku w sytuacji sam na sam z Malarzem nie pomylił się Angulo, strzelając gola na 2:0. Szkoda tylko, że Hiszpan jest tak nieuważny. Ciesząc się z bramki, kopnął bowiem w głowę bramkarza Legii, który natychmiast został odwieziony do szpitala z podejrzeniem wstrząsu mózgu. Malarza zmienił Cierzniak. Legionistom natomiast nie udało się zmniejszyć rozmiarów porażki przed przerwą, więc mieli o czym myśleć przez 15 minut w szatni.

Nie mając czego bronić, trener Magiera od razu po przerwie dokonał ofensywnej zmiany – Michała Kopczyńskiego zastąpił debiutujący w barwach Legii Armando Sadiku, napastnik, który trzy dni wcześniej podpisał kontrakt z naszym Klubem. Wejście reprezentanta Albanii nie wystarczyło jednak, aby rozruszać grę ofensywną Wojskowych, więc w 60. minucie Łukasza Brozia zmienił Krzysztof Mączyński. Roszada pociągnęła ze sobą znaczącą zmianę taktyczną – obronę tworzyli jedynie trzej gracze: Jędrzejczyk, Dąbrowski i Hlousek.

Niestety, w 65. minucie gospodarze pozbawili nas złudzeń co do osiągnięcia dobrego wyniku. Znowu w sytuacji sam na sam z naszym bramkarzem znalazł się Angulo i znowu – choć teraz na szczęście bez kopania po głowie – bez problemu go pokonał. Przegrywaliśmy 0:3.

W naszej drużynie w sobotę był tylko jeden zawodnik, któremu nie dało się zarzucić nic przez całe 90 minut. Był nim Dominik Nagy, szarpiący od początku do końca. Szybki, wszędobylski, nie bojący się dryblingów i sprawiający kłopoty wszystkim rywalom. W 80. minucie Węgier dostał górną piłkę w polu karnym, zachował chłodną głowę, dokładnie zgrał ją klatką piersiową do Sadiku, a ten strzelił gola w swoim debiucie, broniąc honoru Wojskowych.

1:3 to troszeczkę lepszy wynik niż 0:3, ale o tej inauguracji sezonu wszyscy będziemy chcieli jak najszybciej zapomnieć. Przed legionistami dwie szybkie okazje do rehabilitacji przed własną publicznością – w środę rewanż z IFK Mariehamn, a w sobotę spotkanie 2. kolejki LOTTO Ekstraklasy z Koroną Kielce. 

Górnik Zabrze – Legia Warszawa 3:1 (2:0)

Bramki: Suarez 17′, Angulo 43′, 65′ – Sadiku 80′

Żółte kartki: Wolniewicz, Kurzawa – Guilherme, Nagy

GÓRNIK: Loska – Wolniewicz, Wieteska, Suarez, Koj (Grendel 80′) – Kądzior (Ledecky 61′), Ambrosiewicz, Żurkowski, Kurzawa – Wolsztyński (Olszewski 72′), Angulo

Rezerwowi: Pawłowski, Olszewski, Nowak, Grendel, Ledecky, Arcon, Karwot

LEGIA: Malarz (Cierzniak 45′) – Broź (Mączyński 60′), Jędrzejczyk, Dąbrowski, Hlousek – Kopczyński (Sadiku 46′), Moulin – Guilherme, Szwoch, Nagy – Hamalainen

Rezerwowi: Cierzniak, Moneta, Makowski, Szymański, Mączyński, Michalak, Sadiku

źródło: legia.com

Newsletter Mieszkańca

Bieżący numer

Bieżący numer w .pdf

Nr 21 (695) ROK XXVII
Następne wydanie 23.11.2017

Archiwum wydań od nr 1/2006

Najnowsze artykuły

REKLAMA

Najczęściej czytane