Z OSTATNIEJ CHWILI
Sprawdź imprezy w Twojej okolicy.Czytaj nowy HOROSKOPZaginął kot, zgubiłeś psa, portal „Mieszkańca” bezpłatnie info o tym da!* www.facebook.com/gazetamieszkaniec * ilość informacji ograniczona; osoby zainteresowane prosimy o kontakt telefoniczny 22 810-64-12

Legia – trzecie ligowe zwycięstwo z rzędu!

W 14. kolejce LOTTO Ekstraklasy Legia Warszawa pokonała u siebie Arkę Gdynia 2:0 po golach Jarka Niezgody oraz Michała Kucharczyka i awansowała na drugie miejsce w ligowej tabeli!

Można już chyba mówić o żelaznej ligowej jedenastce trenera Romeo Jozaka. W meczu z Arką Chorwat postawił na tych samych piłkarzy, którzy pokonali ostatnio Lechię Gdańsk i Wisłę Kraków. Warto przy tym zauważyć, że na prawej stronie obrony cały czas podstawowym wyborem szkoleniowca Wojskowych jest Łukasz Broź, nawet mimo powrotu do zdrowia Artura Jędrzejczyka.

Przed pierwszym gwizdkiem sędziego wielu kibiców i ekspertów zadawało sobie pytanie, czy legioniści znowu szybko wyjdą na prowadzenie i czy ponownie bramkę zdobędzie dla nich Jarek Niezgoda. Spotkanie dużo lepiej zaczęli jednak goście. Arka grała agresywnie, odbierała wiele piłek i bardzo szybko doskakiwała do naszych piłkarzy, którzy momentami mieli problemy, by wyjść z własnej połowy. Gdynianom na szczęście nie udało się stworzyć klarownych sytuacji strzeleckich, ale kilka razy Arek Malarz musiał interweniować.

Po około pół godzinie gry sygnał do ataku dał Guilherme. Brazylijczyk uderzył potężnie z dystansu, ale piłkę spod poprzeczki wyjął Steinbors. “Gui” gestykulował rękami, zagrzewając do boju kolegów z drużyny i prosząc o jeszcze większe wsparcie kibiców. I rzeczywiście, od tego momentu stroną przeważającą byli Wojskowi, którzy częściej i odważniej atakowali, kreując okazje bramkowe. W 38. minucie legionistom udało się udokumentować lepszą grę golem. Strzelił go – a jakże! – Niezgoda, wykorzystując dośrodkowanie Krzysztofa Mączyńskiego z rzutu wolnego. Tradycji stało się więc zadość – w piątym ligowym meczu, w którym grał od pierwszej minuty, Jarek zdobył piątą bramkę. I ponownie, jak przed tygodniem i dwoma tygodniami, mistrzowie Polski schodzili na przerwę prowadząc dzięki jego trafieniu.

W poprzednich meczach legioniści w drugich połowach wyglądali gorzej, najczęściej broniąc się przed atakami rywali. W spotkaniu z Arką było inaczej. Sytuacje były z obydwu stron, ale te lepsze, wypracowane, a nie przypadkowe, tworzyła Legia. Prowadzenie mógł podwyższyć Guilherme, ale obrońcy zablokowali jego bardzo mocny strzał z 14 metrów. Świetną okazję wypracował sobie także Michał Kucharczyk, ale piłka po jego potężnym uderzeniu wylądowała na poprzeczce.

W 65. minucie trener Jozak wprowadził na boisko Armando Sadiku, który zastąpił Niezgodę. I tak, jak Jarek zrobił swoje, zdobywając pierwszą bramkę dla Legii, tak Albańczyk odegrał kluczową rolę w akcji, po której Wojskowi ustalili wynik spotkania na 2:0. Legioniści wyszli z kontratakiem, Sadiku podał do wychodzącego sam na sam z bramkarzem Kucharczyka, a “Kuchy” z niesamowitym spokojem skierował piłkę do siatki.

Legia wygrała trzeci mecz z rzędu w LOTTO Ekstraklasie, trzeci bez straconej bramki. Mistrzowie Polski awansowali na drugie miejsce w ligowej tabeli.

Legia Warszawa – Arka Gdynia 2:0 (1:0)

Bramki: Niezgoda 38′, Kucharczyk 85′

Żółte kartki: Astiz, Guilherme

Legia: Malarz – Hlousek, Pazdan, Astiz, Broź – Jodłowiec, Mączyński (Pasquato 74′) – Kucharczyk, Hamalainen (Kopczyński 87′), Guilherme – Niezgoda (Sadiku 66′).

Rezerwowi: Cierzniak, Dąbrowski, Jędrzejczyk, Kopczyński, Pasquato, Sadiku, Szymański.

Arka: Steinbors – Warcholak, Helstrup, Marcjanik, Zbozień – Piesio (Jazvić 60′), Marciniak (Jurado 80′), Sołdecki, Szwoch, Kun – Siemaszko (Zaranda 70′).

Rezerwowi: Danch, Jazvić, Jurado, Nalepa, Pilarz, Socha, Zarandia.

źródło: legia.com

Newsletter Mieszkańca

Bieżący numer

Bieżący numer w .pdf

Nr 22 (696) ROK XXVII
Następne wydanie 7.12.2017

Archiwum wydań od nr 1/2006

Najnowsze artykuły

REKLAMA

Najczęściej czytane