Z OSTATNIEJ CHWILI

Podział punktów przy Łazienkowskiej

Legia Warszawa bezbramkowo zremisowała z Lechią Gdańsk w meczu 3. kolejki LOTTO Ekstraklasy. Mimo widocznej przewagi, legioniści nie byli w stanie pokonać będącego w wysokiej formie Dusana Kuciaka.

Rozpoczęcie meczu poprzedziły uroczystości upamiętniające 74. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Najpierw kibice gromkimi brawami powitali bohaterskich Powstańców, którzy pojawili się na boisku, a później z zadumą wysłuchali przemówienia Eugeniusza Tyrajskiego ps. “Sęk” – uczestnika tragicznych wydarzeń. Następnie minutą ciszy uczczono pamięć poległych. 

Pierwsza połowa meczu obfitowała w sytuacje podbramkowe, jednak żadnej z nich nie udało się zamienić na gola. W początkowej fazie to przyjezdni sprawiali lepsze wrażenie. Ich ataki, głównie bocznymi strefami boiska, sprawiały legionistom drobne kłopoty, natomiast, gdy już Arkadiusz Malarz zmuszany był do interwencji, robił to bezbłędnie. W 16. minucie groźny strzał oddał Lukas Haraslin, lecz piłka odbiła się jeszcze od zawodnika Legii i wyleciała poza linię końcową boiska. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego niebezpiecznie uderzył Błażej Augustyn, ale Arkadiusz Malarz poradził sobie z tą próbą.  Zaskakującą decyzję podjął w 21. minucie Flavio Paixao, który zdecydował się przelobować golkipera legionistów z ponad 20 metrów. Portugalczyk przeniósł jednak piłkę nad poprzeczką. 

Piłkarze prowadzeni przez Aleksandara Vukovicia poważne zagrożenie stworzyli w 29. minucie. Adam Hlousek wykonał rajd lewą stroną boiska, okiwał jednego z obrońców rywali, a następnie próbował dograć do wbiegającego w pole karne Jose Kante. Jego podanie zostało przecięte przez defensora Lechii, jednak do odbitej piłki dobiegł Cafu, który zdecydował się na błyskawiczne uderzenie. Siedem minut później ponownie dobrze spisali się defensorzy naszych rywali. Tym razem to Carlitos zagrywał w pole karne z rzutu wolnego, a intuicyjnym uderzeniem popisał się Michał Kucharczyk. Jego strzał również napotkał na blok rywala. Stałe fragmenty gry były mocną stroną legionistów. Chwilę po sytuacji Michała Kucharczyka ponownie zakotłowało się w polu karnym rywali. Carlitos po raz kolejny dośrodkował, a zmierzającą do siatki piłkę zdołali wybić zawodnicy Piotra Stokowca. Obrońcy obu drużyn stawali na wysokości zadania, przez co w pierwszej połowie kibice nie oglądali goli. 

Na drugą połowę nie wyszedł Carlitos, który w końcówce pierwszej części gry został agresywnie zaatakowany przez jednego z rywali. W miejsce Hiszpana pojawił się Domagoj Andolić, nie wiadomo natomiast czy zmiana podyktowana była ewentualnym urazem Carlitosa.Tuż po przerwie gra toczyła się pod dyktando Legii Warszawa. Najpierw nieznacznie chybił Jose Kante, później w dobrej sytuacji znalazł się Cafu, kiedy to próbował pokonać Dusana Kuciaka strzałem głową. W tej drugiej sytuacji zawodnik znalazł się jednak na pozycji spalonej, czego nie przeoczył arbiter boczny. Z każdą kolejną minutą przewaga legionistów rosła. W 66. minucie mało brakowało, by Krzysztof Mączyński indywidualną akcją przedarł się przez pole karne, chwilę później Mateusz Wieteska próbował pokonać bramkarza gdańszczan strzałem głową. Przyjezdni odpowiedzieli na dwadzieścia minut przed końcem spotkania. Paweł Stolarski pomknął prawą stroną boiska, złamał akcję do środka i uderzył po długim rogu, ale piłka przeleciała obok słupka. W 78. minucie podopieczni Aleksanadara Vukovicia wypracowali sobie rzut wolny w okolicach narożnika pola karnego. Była to dobra okazja, by dośrodkować, lecz wykonujący stały fragment Krzysztof Mączyński podjął ryzyko i oddał bezpośredni strzał. Piłka przeleciała nad poprzeczką. W końcówce murawę z urazem opuścił Adam Hlousek. 

Zawodnicy Legii mogli rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść. Pięć minut przed upływem regulaminowego czasu gry piłkarze z Łazienkowskiej oddali dwa celne strzały w jednej akcji, jednak fenomenalnie w bramce Lechii spisał się Dusan Kuciak. Podział punktów oznacza, że po trzech kolejkach Legia Warszawa ma nas swoim koncie cztery punkty.

Legia Warszawa – Lechia Gdańsk 0:0 (0:0) 

LEGIA: Malarz – Vesović, Wieteska, Astiz, Hlousek (Philipps 83’) – Kucharczyk, Cafu (Nagy 60’), Mączyński, Szymański – Carlitos (Antolić 46’), Kante 

Rezerwowi: Cierzniak, Antolić, Philipps, Pazdan, Nagy, Radović, Żyro  

LECHIA: Kuciak – Stolarski, Nalepa, Augustyn, Mladenović – Kubicki, Łukasik, Lipski (Sopoćko 75’) – Mak (Fila 61’), Paixao, Haraslin (Chrzanowski 86’)  

Rezerwowi: Alomerović, Nunes, Chrzanowski, Borysiuk, Fila, Sopoćko, Arak 

żródło: legia.com