Z OSTATNIEJ CHWILI

Podział punktów w Warszawie

W 10. kolejce LOTTO Ekstraklasy Legia Warszawa zremisowała na własnym stadionie z drużyną Arki Gdynia. Bramkę wyrównującą stan rywalizacji zdobył tuż przed przerwą Michał Kucharczyk. Mimo przewagi w drugiej części gry, legioniści nie zdołali rozstrzygnąć spotkania.

To nie był wymarzony początek spotkania. Już w 3. minucie meczu przyjezdni objęli prowadzenie. Do piłki w polu karnym dopadł Maciej Jankowski i płaskim strzałem pokonał Radosława Cierzniaka. Legioniści starali się odrobić stratę i narzucić swój styl gry. Na boisku oglądaliśmy dużo fizycznej walki, czego wynikiem był uraz Artura Jędrzejczyka, który po zderzeniu głową z zawodnikiem Arki musiał być opatrywany przez fizjoterapeutów. W 42. minucie dobrze w polu karnym rywali odnalazł się Mateusz Wieteska. Defensor wyskoczył najwyżej i oddał strzał głową, jednak piłka przeleciała nad poprzeczką. Chwilę później legioniści już się nie pomylili. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego ponownie do piłki dopadł Wieteska, jednak tym razem nie uderzał na bramkę, lecz zgrał piłkę na długi słupek. Tam czekał Michał Kucharczyk, który musiał już tylko dobić głową piłkę do siatki, co też zrobił. Zaraz po tym sędzia Paweł Gil zakończył pierwszą połowę.

Na drugą część gry legioniści wyszli zdeterminowani potwierdzić przewagę z końcówki pierwszej połowy. Piłkarze Legii przejęli inicjatywę, atakowali i uderzali na bramkę Pavelsa Steinborsa. Lecz goście nie zapomnieli o akcjach zaczepnych. W 66. minucie arkowcy poważnie zagrozili Radosławowi Cierzniakowi. Najpierw golkiper Legii wybił piłkę po uderzeniu z dystansu, a później skutecznie wyłapał strzał głową jednego z piłkarzy Arki Gdynia. W 72. minucie dobrą akcję prawą stroną przeprowadził Sebastian Szymański. Młody pomocnik zdołał dośrodkować w pole karne, a tam pozycję wygrał Dominik Nagy. Węgier uderzył głową, ale chybił. Chwilę po tej akcji legioniści wychodzili z groźną kontrą. Carlitos przejął podanie na własnej połowie i wypuścił piłkę przed siebie, a ta została zatrzymana ręką przez Frederika Helstrupa. Sędzia pokazał żółtą kartkę. W 85. minucie zakotłowało się w polu karnym. Carlitos upadł na murawę, sędzia Gil użył systemu VAR, ale uznał, że rzut karny Legii się nie należał. Podopieczni trenera Sa Pinto naciskali. Na strzał z dystansu zdecydował się Cafu, lecz uderzył za lekko.

Mimo wyraźnej przewagi w drugiej połowie legionistom nie udało się rozstrzygnąć meczu na własną korzyść. Zdobyty punkt oznacza, że Legia Warszawa przynajmniej do soboty zajmuje na trzecie miejsce w ligowej tabeli.

Legia Warszawa – Arka Gdynia 1:1 (1:1)

Gole: Jankowski (3’), Kucharczyk (45’)

Żółte kartki: Janota (44’), Marciniak (45’+2), Helstrup (74’), Stolarski (80’)

LEGIA: Cierzniak – Stolarsk (Kante 84’), Wieteska, Jędrzejczyk, Hlousek – Antolić (Martins 76’), Cafu – Kucharczyk, Szymański, Nagy – Carlitos
Rezerwowi: Malarz, Pazdan, Hołownia, Kante, Vesović, Martins, Radović

ARKA: Steinbors – Zbozień, Marić, Helstrup, Marciniak – Deja (Danch 32’), Janota (Aankour 90’+1) – Nalepa, Zarandia (Siemaszko 78’), Kolev – Jankowski
Rezerwowi: Staniszewski, Socha, Danch, Bogdanov, Cvijanović, Aankour, Siemaszko

Sędzia: Paweł Gil

źródło:legia.com