Z OSTATNIEJ CHWILI

Legia Warszawa – F91 Dudelange 1:2

Legia Warszawa przegrała 1:2 z F91 Dudelange w pierwszym meczu III rundy eliminacji Ligi Europy UEFA. Gola dla naszej drużyny strzelił w 27. minucie Carlitos. Przez całą drugą połowę legioniści grali bez Inakiego Astiza, który tuż przed przerwą obejrzał czerwoną kartkę.

Po raz pierwszy poważne zagrożenie legioniści stworzyli w 12. minucie, kiedy to Mateusz Wieteska zdecydował się na strzał z dystansu. Jego uderzenie zostało jednak obronione. Chwilę potem Wojskowi wyprowadzili szybki kontratak, ale zabrakło ostatniego podania. Piłkarze Legii Warszawa na prowadzenie powinni wyjść w 16. minucie. Podopieczni Aleksandara Vukovicia ponownie ruszyli z kontrą. Lewą stroną pomknął MIchał Kucharczyk i wszystko wskazywało na to, że dogra do wbiegającego w pole karne Carlitosa, ale jego zagranie okazało się być za głębokie. Luksemburczycy odpowiedzieli w 20. minucie. Z pozoru niegroźna akcja przerodziła się w dobrą sytuację podbramkową, lecz czujny w bramce był Arkadiusz Malarz i szybko ugasił niewielki pożar.

Jednak parę minut później nawet Arkadiusz Malarz nie dał rady. Clement Couterier otrzymał podanie z prawego narożnika pola karnego i w ekwilibrystyczny sposób pokonał interweniującego bramkarza. Nie przegrywaliśmy jednak długo. Dwie minuty później Carlitos płaskim strzałem zakończył tym razem już perfekcyjne podanie Michała Kucharczyka i legioniści doprowadzili do remisu. Pod koniec pierwszej połowy technicznym “rogalem” bramkę zdobyć próbował jeszcze Kucharczyk, najaktywniejszy zawodnik pierwszych 45 minut, ale jego strzał został wybity na rzut rożny. Gdy wydawało się, że do gwizdka sędziego nic już się nie wydarzy… zdarzyła się tragedia. Czerwoną kartkę obejrzał Inaki Astiz. Hiszpan niezgodnie z przepisami zatrzymał wybiegającego sam na sam z naszym bramkarzem przeciwnika.

Drugą część gry mogliśmy rozpocząć od mocnego uderzenia, ale w 56. minucie Carlitos niepotrzebnie próbował okiwać bramkarza i dogodnej okazji nie zamieniliśmy na gola. Swoją szansę wykorzystali natomiast przyjezdni. Sebastian Szymański sprokurował rzut karny, którego pewnie wykorzystał wprowadzony kilka minut wcześniej David Turpel. F91 Dudelange nie cofnęło się do obrony. W 70. minucie Turpel przejął prostopadłe podanie i pobiegł w kierunku bramki, ale jego strzał minął słupek. Tego typu zagrania sprawiały legionistom spore problemy. Pięć minut po pierwszej próbie Turpel kolejny raz zerwał się naszej defensywie, ale piłka po jego próbie przelobowania Arkadiusza Malarza wylądowała na górnej siatce. Legioniści starali się doprowadzić do remisu, ale to piłkarze z Luksemburga stwarzali groźniejsze sytuacje. Pięć minut przed końcem płaski strzał jednego z rywali nieznacznie przeleciał obok bramki. W rewanżu zawodnicy Legii Warszawa staną przed trudnym, ale nie niemożliwym zadaniem odrobienia strat z warszawskiej potyczki.

Legia Warszawa – F91 Dudelange 1:2 (1:1)

Bramki: Carlitos (27) – Courtier (24), Turpel (62)

LEGIA: Malarz – Wieteska, Astiz (czerwona kartka 44′), Pazdan, Nagy – Cafu (Kante 46’), Mączyński, Philipps, Kucharczyk, Szymański (Żyro 65’) – Carlitos

Rezerwowi: Cierzniak, Hołownia, Żyro, Eduardo, Radović, Michalak, Kante

DUDELANGE: Joubert – Jordanov, Schnell, Prempeh, El Hriti – Kruska, Sinani, Da Cruz (Pokar 73’) – Stumpf (Turpel 58’), Stolz, Couterier (Perez 80’)

Rezerwowi: Frising, Malget, Pokar, Perez, Turpel, Yeye, Kenia

źródło:legia.com