Z OSTATNIEJ CHWILI

Popis legionistów w wyjątkowym meczu

Legia Warszawa wygrała z Górnikiem Zabrze 4:0 w meczu 14. kolejki LOTTO Ekstraklasy. Gole dla legionistów strzelali Michał Kucharczyk, Dominik Nagy oraz dwukrotnie Carlitos. Dzięki odniesionemu zwycięstwu piłkarze trenera Sa Pinto wskoczyli na pierwsze miejsce w ligowej tabeli, gdzie pozostaną przynajmniej do niedzieli.

Rozpoczęcie meczu poprzedziły uroczystości związane z obchodami stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Wiceprezydent M.St. Warszawy Renata Kaznowska wręczyła na ręce Prezesa Dariusza Mioduskiego pamiątkowego obrazu przedstawiającego Żołnierzy Legionów z 1916 roku. Następnie krótkie przemówienie wygłosiła bohaterka Powstania Warszawskiego pani Halina Jędrzejewska, ps. „Sławka”. Na murawie pojawiła się też flaga Polski. Wprowadzili ją inscenizatorzy ze Stowarzyszenia Grupa Historyczna „Zgrupowanie Radosław”, którzy ubrani byli w stroje żołnierzy walczących przed laty o niepodległość naszej ojczyzny. Pierwsze kopnięcie w meczu należało także do inscenizatora, który wcielił się w postać Marszałka Józefa Piłsudskiego.

Legioniści błyskawicznie wskoczyli na wysokie obroty. Najpierw ciekawą próbę z dystansu podjął Dominik Nagy, jednak jego strzał został zablokowany. Chwilę później do sytuacji strzeleckiej doszedł Adam Hlousek. Obrońca wygrał pojedynek główkowy z rywalem po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, jednak po uderzeniu piłka wylądowała w bocznej siatce. Na bramkę otwierającą wynik spotkania nie musieliśmy jednak długo czekać. W 12. minucie Cafu z Carlitosem rozegrali składną, dwójkową akcję. Portugalczyk uruchomił podaniem hiszpańskiego napastnika, a ten z zimną krwią pokonał bramkarza rywali. Jednobramkowe prowadzenie nie zadowalało naszych piłkarzy. Legioniści nie ustępowali i cały czas zagrażali bramce strzeżonej przez Tomasza Loskę. Po dośrodkowaniu piłki w 28. minucie w polu karnym Górnika zrobiło się zamieszanie, a podopieczni trenera Ricardo Sa Pinto żywiołowo reklamowali zagranie ręką przez jednego z rywali. Sędzia Wojciech Myć skorzystał z systemu VAR i nie miał wątpliwości, żę Wojskowym należy się jedenastka. Tę na gola zamienił Michał Kucharczyk. To nie był koniec strzeleckich popisów w pierwszej połowie. W 37. minucie Carlitos zagrał do obiegającego lewą stroną Hlouska, a ten płasko dośrodkował do znajdującego się w polu karnym Dominika Nagya. Węgier bezbłędnie wykończył akcję i dał legionistom trzeciego gola. Pierwsza część gry bezdyskusyjnie należała do piłkarzy Legii Warszawa, a akcje zaczepne Górnika Zabrze można było policzyć na palcach jednej ręki.

Druga połowa mogła rozpocząć się od kolejnego, mocnego uderzenia. W 48. minucie Carlitos opanował trudną piłkę i pomknął w kierunku bramki Tomasza Loski. Hiszpan nie miał łatwej pozycji do oddania strzału, ponieważ wybiegał ze światła bramki, jednak uderzył i niewiele się pomylił. Piłka przeleciała obok dalszego słupka. Carlitos znalazł się w podobnej sytuacji piętnaście minut później. Tym razem okiwał jednego z rywali i strzelił, ale próba ta została zablokowana przez piłkarza Górnika Zabrze. W 71. minucie w pole karne rywali wpadł Marko Vesović. Przełożył rywala sprawnym dryblingiem i uderzył, ale trafił w boczną siatkę. Kiedy wydawało się, żę wynik już się nie zmieni, legioniści postanowili dołożyć kolejną bramkę. Michał Kucharczyk znalazł się z piłką przed polem karnym Górnika i zagrał na wolne pole w kierunku wbiegającego z lewej strony Dominika Nagya. Węgier mógł kończyć akcję strzałem, ale zauważył, że z jego prawej strony pojawił się Carlitos. Nagy wyłożył więc piłkę do Hiszpana, a ten, mimo rywala utrudniającego strzał, wpakował piłkę do pustej siatki. Osiem minut przed końcem legioniści prowadzili czterema golami. W doliczonym czasie gry wykazać musiał się Radosław Majecki. Górnicy wykonywali rzut wolny sprzed pola karnego. Piłka została dośrodkowana, jednak leciała zbyt głęboko i mogła dokręcić się do bramki. Na posterunku stał jednak młody bramkarz i wyłapał tę próbę.

Okazałe zwycięstwo oznacza, że Legia wskoczyła na pierwszą pozycję w tabeli LOTTO Ekstraklasy i przynajmniej do niedzieli będzie zasiadała na fotelu lidera. Legioniści z pompą uczcili więc obchody stulecia odzyskania niepodległości i nie dali rywalom żadnych szans.

Legia Warszawa – Górnik Zabrze 4:0 (3:0)

Bramki: Carlitos (12’), Kucharczyk (29’), Nagy (37’), Carlitos (82’)

LEGIA: Majecki – Vesović, Wieteska, Jędrzejczyk, Hlousek – Martins (Antolić 67’), Cafu – Kucharczyk, Szymański (Kante 75’), Nagy – Carlitos (Pasquato 82’)
Rezerwowi: Malarz, Pazdan, Stolarski, Kulenović

GÓRNIK: Loska – Michalski, Suarez, Bochniewicz, Liszka – Zapolnik (Ryczkowski 66’), Żurkowski, Matuszek, Jimenez – Angulo (R. Wolsztyński 53’), Ł. Wolsztyński (Smuga 78’)
Rezerwowi: Bielica, Wiśniewski, Nowak, Ambrosiewicz

Żółte kartki: Jędrzejczyk (8’) – Bochniewicz (44’), Liszka (84’)

Sędzia: Wojciech Myć

Frekwencja: 22 000

źródło: legia.com