Z OSTATNIEJ CHWILI

Pewne zwycięstwo w Legnicy

W piątym meczu ligowym za kadencji Ricardo Sa Pinto legioniści zanotowali trzecią wygraną. Ojcami zwycięstwa okazali się Cafu, Michał Kucharczyk oraz Carlitos. Po pewnym zwycięstwie z beniaminkiem z Legnicy mistrz Polski awansował na trzecie miejsce w tabeli i ma już tylko punkt straty do prowadzącej Lechii Gdańsk.

Po raz pierwszy portugalski szkoleniowiec nie dokonał zmian w wyjściowym składzie w porównaniu z poprzednim meczem. Tak jak oczekiwali jego podopieczni, beniaminek zaproponował otwarty, ofensywny futbol. Najpierw, w 15 min. Petteri Forsell zdobył bramkę ze spalonego po efektownej kontrze gospodarzy, za moment Paweł Zieliński uderzył tuż obok bramki Radosława Cierzniaka, który w trzecim kolejnym meczu stanął między słupkami. Bardzo aktywny na lewym skrzydle był były pomocnik Legii Henrik Ojamaa, z którym zacięte pojedynki toczył Paweł Stolarski. 

Legioniści zrewanżowali się już w 5 min., kiedy po strzale z rzutu wolnego Carlitos był bliski pokonania ukraińskiego bramkarza Antona Kanibołockiego. W środkowej strefie boiska często akcje rywali przerywał Domagoj Antolić, który następnie uruchamiał odpowiedzialny za kreowanie sytuacji duet Carlitos – Szymański. Po ich akcji w 23 min. goście mieli rzut rożny. Po dośrodkowaniu Antolicia piłkę bo bramki Miedzi wbił Cafu. Dla Portugalczyka była to trzecia bramka w koszulce Legii. Odpowiedź ze strony wciąż groźnie atakujących gospodarzy przyszła tuż przed przerwą. W 40 min. Forsell, strzelec pierwszej, historycznej bramki dla rywali na boiskach ekstraklasy, precyzyjnie uderzył tuż zza linii pola karnego, czym zaskoczył naszego golkipera. Sześć tysięcy widzów na legnickim stadionie w euforii poderwało się z miejsc. 

Po przerwie obraz gry się nie zmienił. Zaatakowali gospodarze, strzeliła Legia. W 49 min. po uderzeniu z bliskiej odległości Cafu ręką odbił piłkę obrońca Miedzi Rafał Augustyniak. Dzięki analizie VAR sędzia Tomasz Musiał podyktował rzut karny. Piłkę na jedenastym metrze ustawił Michał Kucharczyk, który spokojnym strzałem zdobył swoją pierwszą bramkę w sezonie. Gospodarze ruszyli do odrabiania strat, groźne sytuacje stwarzali Pikk, Marquitos i wspomniany Forsell, ale defensywa zespołu z Warszawy plus po dobra gra na przedpolu Cierzniaka. Legioniści spektakularnie doszli do głosu w ostatnich 20 minutach. W 73 min. z ostrego kąta próbował Carlitos, minutę później Mateusz Wieteska minimalnie przeniósł piłkę nad poprzeczką, a za moment Szymański był bliski przelobowania Kanibołockiego. Natarcia podopiecznych Sa Pinto wymierny efekt przyniosły w 79 min., kiedy po efektownym dryblingu Nagy i pewnym strzale Carlitosa tablica wyników po stronie gości wskazała cyfrę „3”. Legia wciąż atakowała, czego efektem był czwarty gol autorstwa aktywnego w tym spotkaniu Cafu, który – tym razem strzałem z dystansu z dalszej odległości – zaliczył swoje drugie trafienie w tym meczu. Legia w czwartym spotkaniu na wyjeździe w obecnym sezonie odniosła trzecie zwycięstwo. Dynamiczne do ostatnich minut widowisko oglądał komplet publiczności, w tym 500 kibiców Legii.

Miedź Legnica – Legia Warszawa 1:4 (1:1)

Bramki: Forsell (40) – Cafu (23, 89), Kucharczyk (56, k.), Carlitos (79)

Miedź: Kanibołocki – Zieliński, Osyra, Bozić, Pikk – Augustyniak (77′ Łobodziński), Marquitos, Fernandez – Ojamaa (82′ Szczepaniak), Forsell, Piasecki (71′ Piątkowski)

Rezerowi: Sapela, Purzycki, Bartczak, Fran Cruz

Legia: Cierzniak – Stolarski, Wieteska, Jędrzejczyk, Hlousek – Antlić, Cafu – Kucharczyk (77′ Martins), Szymański (88′ Pasquato), Nagy – Carlitos (85′ Kante)

Rezerwowi: Malarz, Radović, Astiz, Kulenović

Żółte kartki: Osyra, Augustyniak, Marquitos – Antolić, Pasquato

źródło: legia.com