Z OSTATNIEJ CHWILI

Zwycięstwo z liderem w Gliwicach

Legia Warszawa wygrała 3:1 z liderem LOTTO Ekstraklasy – Piastem Gliwice i odniosła drugie wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie. Gole dla zespołu ze stolicy strzelali Artur Jędrzejczyk, Jose Kante oraz Dominik Nagy. Gliwiczanie przez całą drugą połowę grali w ”dziesiątkę”.

Piłkarze Piasta lepiej rozpoczęli spotkanie. Już w 3. minucie Arkadiusz Malarz zmuszony był do interwencji, kiedy to zza pola karnego uderzał Jorge Felix. Wcześniej groźnie zrobiło się po strzale głową Papadopulosa, ale uderzenie to zostało zablokowane. Napastnik próbował pokonać bramkarza Legii również w 12. minucie, ale strzał z dystansu był zdecydowanie za lekki. Legioniści odpowiedzieli w 15. minucie. Zawodnicy z Warszawy wymienili kilka podań w poprzek boiska, nim do piłki doszedł Michał Kucharczyk. Skrzydłowy zdecydował się na strzał ze znacznej odległości, lecz zabrakło precyzji. Niebezpieczne były stałe fragmenty gry w wykonaniu gospodarzy. Piłkarze Piasta często wygrywali pozycje z zawodnikami Legii i po dośrodkowaniach oddawali strzały na bramkę. Były to jednak najczęściej uderzenia niecelne.
Piłkarze trenera Waldemara Fornalika sprawiali na początku lepsze wrażenie, ale to Wojskowi otworzyli wynik. W 22. minucie Domagoj Antolić precyzyjnie dośrodkował z rzutu wolnego wykonywanego z prawej strony boiska. W polu karnym najwyżej wyskoczył Artur Jędrzejczyk i głową skierował piłkę do siatki – tuż przy słupku bramki strzeżonej przez Jakuba Szmatułę. Bramkarz Piasta nie miał większych szans na skuteczną interwencję. Stracona bramka wyraźnie rozdrażniła gliwiczan. Piłkarze Piasta przycisnęli, ale nie byli w stanie trafić do siatki. Publiczność na Stadionie Miejskim w Gliwicach ożywiła się w 29. minucie, kiedy to gospodarze ruszyli do ataku dużą liczbą zawodników. Akcję finalizował Jorge Felix, ale ponownie legioniści skutecznie zablokowali tę próbę. Aktywny był Papadopulos, lecz ale defensorzy Legii czujnie pilnowali napastnika Piasta.

Końcówka pierwszej połowy obfitowała w spore emocje. Dominik Nagy wybiegał sam na sam z bramkarzem, ale za koszulkę pociągnął go Marcin Pietrowski. Węgier upadł na murawę, ale arbiter ze Stalowej Woli nie zareagował… Gospodarze błyskawicznie wyprowadzili groźną kontrę. Chwilę potem sędzia Złotek skorzystał jednak z systemu VAR, wrócił do sytuacji Dominika Nagya, odgwizdał faul i wyrzucił z boiska Pietrowskiego. Legioniści mieli więc szansę, by zdobyć jeszcze bramkę do szatni, ale strzał z rzutu wolnego Antolicia trafił prosto w mur.

Po gwizdku rozpoczynającym drugą część gry gospodarze szybko chcieli doprowadzić do remisu. Groźnie zrobiło się w polu karnym Legii w 53. minucie, kiedy to Papadopulos znalazł się w dogodnej pozycji strzeleckiej. Chwilę później Mateusz Mak był blisko, by głową skierować piłkę w światło bramki. Piłkarze Piasta zrealizowali cel w 56. minucie. Po uderzeniu zza pola karnego piłka przedostała się pod nogi Papadopulosa, a ten bez przyjęcia, piętką skierował ją do siatki. Trener Aleksandar Vuković od razu zareagował, wprowadzając na boisko Carlitosa i Cafu. Zmiany ożywiły grę legionistów. W 65. minucie z fenomenalnej strony pokazał się bramkarz Piasta Szmatuła. Najpierw wybronił strzał z trzech metrów Carlitosa, a następnie stanął na wysokości zadania i zatrzymał bardzo mocne i precyzyjne uderzenie Michała Kucharczyka.

W 70. minucie długo z murawy nie podnosił się Artur Jędrzejczyk. Obrońca zderzył się ze Szmatułą i wydawało się, że będzie musiał opuścić boisko, ale po interwencji sztabu medycznego reprezentant Polski ostatecznie wrócił do gry. Dziesięć minut przed końcem czujność zachował Arkadiusz Malarz. Kirkeskov zdecydował się uderzyć z ponad 40 metrów, ale bramkarz Legii przeniósł piłkę nad poprzeczką. W 83. minucie powinniśmy rozstrzygnąć losy meczu. Cafu zagrał prostopadle do Carlitosa, a ten bez przyjęcia uderzył na bramkę. Po raz kolejny jednak udanie interweniował Szmatuła. Co się odwlecze, to nie uciecze. W 86. minucie Kucharczyk dośrodkował z rzutu rożnego do Jose Kante, który pojawił się na boisku w drugiej połowie. Napastnik uderzył głową po długim rogu i nie dał szans bramkarzowi Piasta. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się zwycięstwem 2:1, fenomenalnym podaniem popisał się z kolei Carlitos. Hiszpan uruchomił Dominika Nagya, który w sytuacji sam na sam nie pomylił się i strzelił trzeciego gola dla Legii. 

Zwycięstwo na boisku lidera oznacza, że legioniści po czterech kolejkach mają na swoim koncie siedem punktów i w chwili zakończenia meczu wskoczyli na czwarte miejsce w ligowej tabeli.

Piast Gliwice – Legia Warszawa 1:3  (0:1)

Gole: Papadopulos (56’) – Jędrzejczyk (22’), Kante (86’), Nagy (90′)

PIAST: Szmatuła – Pietrowski (czerwona kartka 45’), Sedlar, Czerwiński, Kirkeskov – Dziczek, Jodłowiec – Mak (Hataley 80’), Valencia, Felix (Konczkowski 46’) – Papadopulos (Parzyszek 70’)
Rezerwowi: Plach, Hateley, Jagiełło, Parzyszek, Konczkowski, Badia, Korun

LEGIA: Malarz – Jędrzejczyk, Astiz, Wieteska, Hołownia – Mączyński (Cafu 60’), Żyro (Kante 68’) – Kucharczyk, Antolić, Nagy – Radović (Carlitos 58’)
Rezerwowi: Cierzniak, Pazdan, Kante, Cafu, Philipps, Carlitos, Michalak

Żółte kartki: Valencia, Dziczek – Kante 
Czerwona kartka: Marcin Pietrowski (45′, Piast)

źródło: legia.com