Z OSTATNIEJ CHWILI

Legia górą w Krakowie

W 32. kolejce LOTTO Ekstraklasy Legia Warszawa wygrała z Wisłą Kraków na wyjeździe 1:0. Bramkę dla Wojskowych po pięknym uderzeniu z dystansu zdobył Cristian Pasquato. Wojskowi tracą zaledwie jeden punkt do prowadzącego w tabeli Lecha.

Dean Klafurić zamieszał w wyjściowym składzie zespołu na mecz z Wisłą. Chorwat dał szansę zagrać od pierwszej minuty Cristianowi Pasquato (asysta w spotkaniu z Górnikiem) oraz Inakiemu Astizowi, który zastąpił Williama Remy’ego na pozycji środkowego obrońcy. Legioniści znjadowali się pod sporą presją, gdyż znali wyniki Lecha oraz Jagiellonii, które zgodnie wygrały swoje mecze. Brak trzech punktów wywiezionych z Krakowa mogły poważnie ograniczyć szanse na obronę mistrzowskiego tytułu. 

Na początku pierwszej połowy gra toczyła się przede wszystkim w środku pola. Z czasem jednak Wojskowi osiągnęli znaczną przewagę w posiadaniu piłki i kontrolowali przebieg gry. Sposobem legionistów na przebicie się przez defensywę były prostopadłe podania oraz przezrzuty w wolną strefę na skrzydłach, na których bardzo aktywni byli boczni obrońcy – Adam Hlousek oraz Marko Vesović. W pierwszych minutach spotkania w wielu akcjach Wojskowych brakowało dokładności, a mądrze ustawieni defensorzy Wisły łapali naszych napastników w pułapki ofsajdowe.

Jako pierwsi wynik mogli otworzyć Wiślacy, ale w 14. minucie strzał Jesusa Imaza zablokował Michał Pazdan. Kontratak Białej Gwiazdy rozpoczął się po indywidualnym błędzie naszego obrońcy. Od 30. minut na murawie rządziła tylko Legia, która zamknęła gospodarzy na własnej połowie. W 39. minucie Jarosław Niezgoda popędził z piłką w polu karnym, a po jego strzale futbolówka trafiła w rękę Marcina Wasilewskiego. Arbiter Złotek nie podyktował jednak rzutu karnego. Ta sytuacja nie podziałała jednak na legionistów demotywująco, gdyż kilka chwil później Michał Kucharczyk uderzył z 20 metrów w poprzeczkę.  

W 43. minucie dokładnie z tego samego miejsca strzelił Cristian Pasquato, tym razem celniej, bo piłka wpadła prosto w okienko bramki Cuesty. Cała akcja była zresztą popisem umiejętności Włocha, który jednym zwodem ograł dwóch zawodników, a później uderzył nie do obrony. Po tym trafieniu swój czas miała Wisła, mająca dwie stuprocentowe sytuacje na wyrównanie, ale kapitalnymi interwencjami popisał sie Arkadiusz Malarz. Pierwsza połowa była udana w wykonaniu podopiecznych Klafuricia, natomiast jej końcówka pokazała, że Wisła potrafi zagrozić w najmniej spodziewanym momencie. 

W drugiej części gospodarze, nie mając nie do stracenia, zaczęli grać agresywniej i ofensywnej. Dzięki temu legioniści mieli więcej miejsca, co owocowało licznymi kontratakami. Po jednym z nich w 61. minucie czerwoną kartkę otrzymał… Jarosław Niezgoda. Napastnik padł w polu karnym, a sędzia uznał, że chciał wymusić odgwizdanie faulu. Po tym zdarzeniu scenariusz na resztę meczu był jasny – ataki gospodarzy i cofnięcie się Legii do defensywy w nadzei na obronę korzystnego rezultatu.

Wojskowi bronili sie mądrze, kiedy mogli utrzymywali piłkę, a zupełnie wyłączyli z gry Carlitosa. Dużo pozytywów w barwach Legii wniosło wejście Williama Remy’ego do środka pola. Francuz górował fizycznie na rywalami i idelalnie regulował tempo gry. W 75. minucie przed szansą podwyższenia wyniku stanął Sebastian Szymański, który niecelnie uderzył po wzorcowo przeprowadzonym kontrataku. Mądrze grająca Legia “zabiła” spotkanie, nie pozwalając krakowianom na stworzeniem zagrożenia pod bramką Malarza.

Taki wynik oznacza, że w tabeli zostało zachowane status quo pomiędzy czołową trójką. W następnej kolejce Legiia, 27 kwietnia o godz. 20:30, rozegra spotkanie z Koroną Kielce przy Łazienkowskiej.

Wisła Kraków – Legia Warszawa 0:1 (0:1)

Bramka: Pasquato 43′

Wisła: Cuesta – Arsenić, Wasilewski, Velez, Palcić (Kostal 9′) (Małecki 71′) – Brlek, Cywka, Mitrovic – Imaz, Carlos Lopez, Halilović (Ondrasek 66′).

Rezerwowi: Buchalik, Boguski, Ondrasek, Brożek, Kolar, Kostal, Małecki.

Legia: Malarz – Hlousek, Pazdan, Astiz, Vesović – Philipps, Antolić (Remy 66′) – Hamalainen (Broź 79′), Pasquato (Szymański 69′), Kucharczyk – Niezgoda.

Rezerwowi: Cierzniak, Broź, Mauricio, Eduardo, Remy, Cafu, Szymański.

Czerwona kartka: Niezgoda 61′

źródło: legia.com

Najnowsze artykuły

Bieżący numer

Bieżący numer w .pdf

Nr 10 (708) ROK XXVIII
Następne wydanie 7.06.2018

Archiwum wydań od nr 1/2006

REKLAMA

Najczęściej czytane