Z OSTATNIEJ CHWILI

Wymiana ciosów dla Legii!

W ostatnim, nieco szalonym, meczu 2018 roku Legia Warszawa wygrała 3:2 w wyjazdowym spotkaniu z Zagłębiem Sosnowiec. Wszystkie gole oglądane przez kibiców w Sosnowcu padły po uderzeniach piłki głową. Dla Legii bramki zdobyli obcokrajowcy – William Remy, Adam Hlousek i Sandro Kulenović. Przynajmniej do soboty legioniści zasiedli na fotelu lidera ekstraklasy.

Takiego początku nikt się nie spodziewał. Po dośrodkowaniu z prawego skrzydła z rzutu wolnego piłka spadła na głowę Piotra Polczaka, który nieczysto trafił ją głową. Mimo tego zdołał skierować piłkę do siatki. Stracony gol nie wywrócił planu legionistów do góry nogami. Przyjezdni konsekwentnie realizowali swój pomysł na grę. W 10. minucie groźnie uderzał Carlitos, jednak po jego woleju piłka przeleciała nad poprzeczką. Dwie minuty później niewiele zabrakło, by piłkarze z Sosnowca stracili bramkę po trafieniu samobójczym. Dominik Nagy napędził atak środkiem pola i podprowadził piłkę pod skraj pola karnego. Zamiast uderzać, zdecydował się zagrać do Adama Hlouska. Czech płasko dośrodkował w pole karne, a piłka została podbita przez jednego z defensorów gospodarzy. Dawid Kudła skutecznie, ale i ekwilibrystycznie, interweniował, przenosząc piłkę nad poprzeczką. W 18. minucie ciśnienie kibiców Legii mogło się podnieść. William Remy skutecznie interweniował w polu karnym, jednak piłka przypadkowo odbiła się od jego ręki. Sędzia Mariusz Złotek skorzystał z systemu VAR, ale uznał, że Francuz nie przekroczył przepisów. W 24. minucie do piłki w okolicach piętnastego metra dopadł Sebastian Szymański. Jego strzał został obroniony przez bramkarza Zagłębia i legioniści wznawiali grę od rzutu rożnego. Cztery minuty później swojej okazji szukał Dominik Nagy. Jego strzał został z kolei zablokowany przez rywala. Wielka szkoda, ponieważ wydawało się, że piłka zmierza w samo okienko bramki Dawida Kudły. W 33. minucie Sanogo wygrał sporną piłkę i podał ją do nadbiegającego Konrada Wrzesińskiego. Ten uderzał w kierunku dalszego słupka, ale na posterunku znajdował się Radosław Majecki, który poradził sobie z tą próbą. Vamara Sanogo też miał swoją szansę. Szymon Pawłowski sprytnym podaniem uruchomił napastnika gospodarzy, ale ten przestrzelił. W doliczonym czasie Sebastian Szymański zagraniem z rożnego odnalazł Mateusza Wieteskę. Defensor znacznie jednak chybił, a do przerwy nie udało się już odmienić niekorzystnego wyniku.

Druga część gry zaczęłą się od przemeblowania wyjściowego ustawienia. Trener Ricardo Sa Pinto dał wyraźny sygnał do ataku, zastępując Pawła Stolarskiego Sandro Kulenoviciem. Zmiana podziałała na legionistów, którzy w 47. minucie doprowadzili do wyrównania. Dośrodkowanie Andre Martinsa z rzutu wolnego na gola zamienił William Remy, który z dużą siłą uderzył piłkę głową. Niestety, radość nie trwała długo. Minutę później gospodarze ponownie wyszli na prowadzenie, za sprawą… Carlitosa, który niefortunnie interweniując, pokonał zaskoczonego Radosława Majeckiego. W 63. minucie świetną podwójną interwencją popisał się Dawid Kudła. Najpierw bramkarz Zagłębia wybił strzał Dominika Nagya, a chwilę później instynktownie, głową, zatrzymał uderzenie Andre Martinsa. W 84. minucie na boisko, po kilkumiesięcznej przerwie, wrócił Jarosław Niezgoda, który zastąpił Carlitosa. Po tej zmianie zaczął się festiwal Legii. Minutę później silny i niebezpieczny strzał z rzutu wolnego Andre Martinsa sparował bramkarz gospodarzy. Do piłki jako pierwszy dopadł jednak Adam Hlousek i głową dobił ją do bramki. W 88. minucie w polu karnym rywali jak spod ziemi wyrósł Sandro Kulenović. Kapitalne dośrodkowanie w tempo Michała Kucharczyka chorwacki napastnik zamienił na rozstrzygającą losy meczu bramkę. Kulenović wyskoczył najwyżej i z dużym impetem wpakował piłkę do siatki.

Legia Warszawa wygrała po szalonej końcówce, a to oznacza, że przynajmniej do soboty legioniści zajmować będą pierwsze miejsce w ligowej tabeli. Rok 2018 Wojskowi kończą z 39 punktami i bilansem bramkowym +14.

Zagłębie Sosnowiec – Legia Warszawa 2:3 (1:0)

Gole: Polczak (8’), Carlitos (49’ sam.) – Remy (47’), Hlousek (84’), Kulenović (88’)

ZAGŁĘBIE: Kudła – Heinloch, Cichocki, Polczak, Mraz – Milewski (Jędrych 97’), Babiarz (Vokić 69’) – Wrzesiński, Pawłowski, Udoviczić – Sanogo (Banasiak 80’)
Rezerwowi: Perdijić, Kokoszka, Mello, Kumor

LEGIA: Majecki – Stolarski (Kulenović 46’), Wieteska, Remy, Hlousek – Cafu, Martins (Astiz 94’) – Kucharczyk, Szymański, Nagy – Carlitos (Niezgoda 84’)
Rezerwowi: Cierzniak, Philipps, Pasquato, Hamalainen

Żółte kartki: Banasiak (93’) – Nagy (43’), Kulenović (62’)

Sędzia główny: Mariusz Złotek

źródło: legia.com