Z OSTATNIEJ CHWILI

Polska – Argentyna 2:3

Polska przegrała w Warnie swój pierwszy mecz  mistrzostw świata 2018. Rywalem w naszym pierwszym meczu drugiej rundy była reprezenrtacja Argentyny, która nie mając szans na awans do kolejnej fazy grała dziś bez większej presji, wygrywając 3:2.

Biało-czerwoni musieli z kolei cenić każdy punkt, a dodatkowo poradzić sobie w tym spotkaniu bez swojego kapitana Michała Kubiaka, który zmaga się z problemami zdrowotnymi. Pierwszą partię rozpoczęliśmy serią bardzo dobrych zagrywek, w tym asem serwisowym Piotrka Nowakowskiego na 5:1 i szybko dobiliśmy do 8:3 w pierwszej przerwie technicznej. Grę spowolniły następnie dyskusje z sędziami (i pomiędzy sędziami!) odnośnie do nowych interpretacji przepisów o „przepychaniu”piłki po rękach przeciwnika, a następnie błąd w ustawieniu Argentyńczyków. Biało-czerwoni nadal dobrze zagrywali i świetnie radzili sobie w bloku, ale ze skutecznością ataku było dużo gorzej, natomiast zawodnicy Julia Velasco dobrze wykorzystywali swoje szanse w kontrze (13:10). Polacy rozkręcili się zdecydowanie bardziej bliżej końca tej partii. Po serii czterech punktów, zakończonej doskonałym pojedynczym blokiem Kuby Kochanowskiego było już 21:12, a wkrótce set nr 1 zakończył się aż 25:16 dla Polski.

Niestety w drugiej odsłonie problemy, które miał w pierwszej nasz zespół, tylko się pogłębiły, natomiast Albicelestes podchodzili do gry już z większą swobodą i popełniali mniej błędów. Polacy przeciwnie – popełniali je teraz dwa razy częściej. Nawet blok, w którym Polacy wcześniej błyszczeli, nie przynosił już tak dobrych rezultatów. Autowym atakiem na 19:25 zakończył Kuba Kochanowski.

W secie trzecim niestety poprawy nie było. Biało-czerwoni zaczęli pomyłkami w polu serwisowym i nadal nie mogli skończyć swoich ataków. Przy pierwszej przerwie technicznej Argentyna prowadziła już czterema punktami. Szansa na przełamanie przyszła po przykrym w skutkach zderzeniu w powietrzu dwóch Argentyńczyków (Lopeza i Gonzaleza) przy stanie 10:11, bo chwilę po nim dobry atak z przechodzącej piłki dał wyrównanie 11:11. Niestety, przy dalszej słabej grze Polaków szansa pozostała niewykorzystana, a grający na luzie rywale rozkręcali się coraz bardziej. Błędy Argentyny i chwilowe pobudzenie po naszej stronie pozwoliło biało-czerwonym dogonić nieco rywali pod sam koniec (23:24), ale wyczerpali swój limit szczęścia zanim mogło dojść do gry na przewagi.

Jasne było, że nie walczymy już o punkty, ale o sam mecz. Gorsza zagrywka po stronie Argentyny trochę w tym pomagała i po złym początku czwartego seta Polakom udało się wyjść na chwilowe prowadzenie 12:11. Po walce punkt za punkt i kontrze Crera w drugiej przerwie technicznej Albicelestes prowadzili jednym punktem. Po podwójnej zmianie na boisko wrócili Grzegorz Łomacz i Bartosz Kurek, ale niestety, po kilku akcjach przewaga Argentyny urosła do dwóch punktów (17:19). Czas wzięty przez trenera Heynena nie poprawił sytuacji (17:20), ale pomógł przywrócony na boisko Konarski i dwa autowe ataki przeciwników (20:20). Prowadzenie odzyskaliśmy po wejściu na zagrywkę Damiana Schulza (23:22 i 24:22 po asie serwisowym), a piłkę setową atakiem po bloku skończył Artur Szalpuk.

To, co działo się w tie-breaku trudno opisać, ale jeszcze trudniej zrozumieć. Po wyrównaniu na 7:7 i 8:8 (ponownie dobra zagrywka Schulza) znów prowadzili Argentyńczycy, ale wynik dwukrotnie był zmieniany (po powtórzonej akcji i decyzją sędziego) po zarządzanych przez Vitala Heynena i w świetle nowych przepisów wideoweryfikacjach. Wszystko przy głośnych protestach Argentyny i dyskusjach sędziów. To, plus przebłyski dobrej gry, dało nam po bloku Kochanowskiego piłkę meczową przy stanie 14:11. Tu niestety gra Polaków stanęła całkowicie. Trzy meczbole zostały niewykorzystane, a po naszym błędzie inicjatywę przejęli i skonsumowali rywale, wygrywając 16:14 i 3:2 w całym spotkaniu.

Pierwsza porażka nie odbiera nam szans na awans do kolejnej rundy, ale wymagania tylko wzrosną. Jutro mecz z Francją, która podobnie jak Argentyna, nie ma szans na awans do dalszej fazy turnieju.

Polska – Argentyna 2:3 (25:16, 19:25, 23:25, 25:23, 14:16)

Polska: Drzyzga, Kochanowski, Śliwka, Kurek, Nowakowski, Szalpuk, Zatorski (libero) oraz: Schulz, Bieniek, Łomacz, Kwolek

trener: Vital Heynen

Argentyna: Cavanna, Sole, Conte, Lima, Loser, Poglajen, Gonzalez A. (libero) oraz Gonzalez J., Zanotti, Crer, Lopez, De Cecco, Fernandez (libero), Ramos

trener: Julio Velasco