Mundial na Różycu?

Słynny Bazar Różyckiego, który ostatnio mocno podupadł, być może już w tym roku „ożyje”. Spadkobiercy założyciela bazaru mają sporo pomysłów, jak zagospodarować to miejsce. Myślą o zorganizowaniu tam m.in. strefy kibica, kina letniego, imprez dla dzieci.

O tym, co dzieje się na Bazarze Różyckiego pisaliśmy już wielokrotnie na łamach „Mieszkańca”. Przypomnijmy, że obecnie 2/3 terenu należy do spadkobierców założyciela Bazaru Juliana Różyckiego, a 1/3 do Miasta. 

Spadkobiercy Różyckiego mają plan i pomysł, jak zagospodarować teren Bazaru. Oczywiście uwzględniając miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który wskazuje, że na tym terenie musi być zachowana funkcja handlowa. Najważniejsze jest jednak uprzątnięcie tego terenu.

Przejęliśmy ruinę. Elektryka i dachy są w fatalnym stanie. To wymaga mnóstwo pracy, a na każdym etapie pojawia się konieczność kolejnych robót, co z kolei wiąże się z nowymi kosztami. Miasto nic nie robiło w tym miejscu przez 30 lat, a my teraz musimy to nadrobić w ciągu kilku miesięcy – mówi Marcin Widawski, prapraprawnuk Różyckiego, występujący w imieniu jego spadkobierców.

Dodaje, że na razie udało się im przekonać część kupców z budek zlokalizowanych od strony ulicy Brzeskiej do przeniesienia się trochę dalej w stronę ul. Targowej. Stan techniczny tamtejszych stanowisk był bowiem tragiczny i zagrażał bezpieczeństwu ludzi. Ponadto cały teren od strony ul. Brzeskiej jest przygotowywany pod plac, na którym będzie można organizować różne wydarzenia „ożywiające” to miejsce.

            – Chcielibyśmy, żeby bazar ożył już w tym roku. Mamy pomysł na zorganizowanie tam strefy kibica czy kina letniego, a także imprez dla dzieci i włączenia się w otwartą Ząbkowską. Najpierw musimy mieć przygotowany teren, a później ustalić wszystko z Dzielnicą Praga-Północ, która z powodu przepisów nie jest tak elastyczna jak my i potrzebuje więcej czasu – wyjaśnia reporterce Marcin Widawski.

Co na to Miasto? Pod koniec 2017 roku pisaliśmy, że władze rozważają zagospodarowanie Bazaru Różyckiego, we współpracy z podmiotem prywatnym. Jak dowiedzieliśmy się wówczas od Marty Plasoty ze stołecznego ratusza,  do postępowania mającego na celu wyłonienie partnera prywatnego będą mogli przystąpić również właściciele odzyskanej przez osoby prywatne części Bazaru Różyckiego. Czy rozpoczęły się jakieś rozmowy? 

Jak podkreśla Marcin Widawski, jeśli chodzi o porozumienie z Miastem, niczego nie udało się osiągnąć z bardzo prostej przyczyny.

Od września ubiegłego roku, kiedy to wystąpiliśmy do Miasta z propozycją wspólnego zagospodarowania terenu, nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Ponadto Miasto nadal prowadzi przeciwko nam działania naruszające prawo, których celem jest pozbawienie nas naszej własności, a które prawdopodobnie będą miały finał w sądzie. Natomiast muszę zastrzec, że współpraca z Dzielnicą, w tym z Zarządem Praskich Terenów Publicznych, układa się znakomicie – podsumowuje Marcin Widawski.


Z ostatniej chwili odpowiedź z Ratusza:

Zarząd Mienia m.st. Warszawy realizuje zadanie inwestycyjne p.n. „Zagospodarowanie tymczasowego Bazaru Różyckiego” – realizacja przewidziana jest wyłącznie w zakresie własności gruntów Miasta. Zadanie jest realizowane ze środków finansowych miasta. 4 kwietnia podpisano umowę z wykonawcą projektu na wykonanie: koncepcji, projektu budowlanego, projektu wykonawczego oraz nadzór autorski nad realizacją. Koncepcja została wykonana i wstępnie zaakceptowana przez Biuro Architektury I Planowania Przestrzennego. Założeniem koncepcji i projektu jest etapowanie robót w taki sposób, by kupcy w jak najmniejszym stopniu odczuli niedogodności związane z realizowanymi pracami. Zakończenie projektowania przewidziane jest do 1 września 2018 r. – wyjaśnia Marta Plasota ze stołecznego ratusza.