Z OSTATNIEJ CHWILI

NieWesoło z obwodnicą

Bardzo mocno nasilają się kontrowersje w sprawie planowanego przebiegu Wschodniej Obwodnicy Warszawy przez dzielnicę Wesoła. Część mieszkańców podejrzewa, że za wyborem konkretnego wariantu trasy stoją wielkie pieniądze ze zreprywatyzowanych niedawno gruntów w pobliżu hipodromu…

Planowany przebieg WOW podzielił mieszkańców Wesołej. Inwestorem trasy jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Możliwy przebieg drogi dobrze obrazuje mapka stworzona przez Iwonę Bal ze Stowarzyszenia Sąsiedzi dla Wesołej.

Od lat brano pod rozwagę dwa warianty trasy – zielony i czerwony. Trzeba jednak przyznać, że wariantem preferowanym był czerwony. Zresztą dla jego przebiegu została ponad 10 lat temu wydana decyzja środowiskowa. Preferencje inwestora zmieniły się w 2015 r. na wariant zielony. Członkowie stowarzyszeń Miasto Jest Nasze oraz Sąsiedzi dla Wesołej widzą w tej zmianie tzw. drugie dno. Chodzi o to, że przed zmianą zostały zreprywatyzowane hektary gruntów leżące w obrębie wariantu czerwonego. Były to grunty wręcz bezużyteczne, natomiast teraz ich wartość skoczyła wielokrotnie.

„Kto na tym zarobi?” – pytają członkowie stowarzyszeń i rozważają zgłoszenie sprawy organom ścigania. – Zbieramy dokumenty dotyczące zwrotów nieruchomości – wyjaśnia Jan Mencwel z MJN. – Jak będziemy mieli do nich dostęp i będą podstawy by zawiadomić prokuraturę, to zawiadomimy.

Sąsiedzi dla Wesołej uważają, że zdecydowanie należy lobbować za wariantem czerwonym, który przewidywał m.in. budowę bezkolizyjnego skrzyżowania i tunelu. Natomiast wariant zielony przetnie centrum Wesołej, zniszczy Las Milowy i podzieli dzielnicę na dwie części, utrudni dostęp do Ratusza, szkół i przedszkoli.

Odmienne zdanie mają zgrupowani wokół facebookowego profilu „Mieszkańcy dla Wesołej”. Ich przedstawiciel, Michał Włudarczyk, przekonywał m.in. w TVP 3 w programie „Twoje sprawy”: – Wariant zielony jest najkrótszym wariantem na terenie dzielnicy możliwym do przeprowadzenia, zachowuje największe odległości od budynków, w całości praktycznie przebiega po terenach państwowych i nie wymaga wyburzeń domów.

Najlepiej by było, gdyby obwodnica w ogóle przebiegała poza obszarem dzielnicy, ale takie rozwiązanie na tym etapie nie jest już możliwe. Nastroje wśród mieszkańców są bardzo gorące, aczkolwiek zdarzają się podchodzący stoicko do tematu: – Całą rodziną uważamy, że obwodnica powinna powstać, a zawsze będzie ktoś niezadowolony. Mieszkam przy Ratuszu i jeśli wybrany zostanie wariant zielony, to nie będę z tego powodu rwał włosów z głowy – mówi Aleksander Borowski.

O tym czy do realizacji trafi wariant zielony niedługo zdecyduje Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Białymstoku, która wyda decyzję środowiskową. – Postępowanie w tej sprawie przedłużone jest do lipca, ale myślę, że decyzja będzie wydana w czerwcu – deklaruje nam dyrektor Beata Bezubik z RDOŚ.

Czytaj również Ring “Mieszkańca”

http://mieszkaniec.pl/wschodnia-obwodnica-warszawy-zielony-czy-czerwony/