Z OSTATNIEJ CHWILI

Nieudany start Polaków

Nie tak miał wyglądać pierwszy mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Biało-czerwoni przegrali z Senegalczykami 1:2, a porażce o naszej drużyny zadecydowały błędy w defensywie. W pierwszej odsłonie spotkania po rykoszecie piłka odbiła się od Thiago Cionka i wpadła do bramki. W drugiej połowie po katastrofalnym błędzie wynik podwyższył M’Baye Niang. Honorowego gola w końcówce strzelił Grzegorz Krychowiak.


Mecz rozgrywany na Otrkytyje Ariena był wyrównany. Obydwa zespoły były bardzo dobrze zorganizowane w defensywie, co bardzo utrudniało znalezienie drogi do bramki. W kolejnych fragmentach spotkania optyczną przewagę zdobywali Senegalczycy. Dysponujący świetnymi warunkami fizycznymi atakowali skrzydłami, także środkiem pola. Polacy umiejętnie jednak rozbijali ataki Afrykańczyków. Groźnie było gdy do piłki dochodził Sadio Mane, który lewą stroną boiska dryblował, dogrywał i szukał kolegów w polu karnym.

Kolejne minuty upływały, a zarówno Polska jak i Senegal nie mogły dojść do stuprocentowej sytuacji. Co więcej nie oddano ani jednego celnego strzału. Dopiero w 20. minucie Polakom udało się dojść do sytuacji strzeleckiej. Z wysokości pola karnego golkipera chciał zaskoczyć Piotr Zieliński, po drodze piłkę jeszcze musnął Kamil Grosicki, jednak akcja biało-czerwonych zakończyła się niepowodzeniem.

W pewnym momencie wydawało się, że Polacy w końcu uspokoili grę, ale w 38. minucie po błędzie Łukasza Piszczka niestety Senegalczycy wyszli na prowadzenie. Rywale przeprowadzili kontrę lewą stroną, piłka znalazła się pod nogami Idrissa Gueye. Senegalski pomocnik uderzał z dystansu, futbolówka odbiła się od Thiago Cionka i Polacy niestety pechowo stracili bramkę. Pierwsza odsłona meczu nie była udana. Biało-czerwoni nie potrafili znaleźć sposobu na oddanie przynajmniej jednego celnego strzału. Bez sytuacji był Robert Lewandowski, Piotr Zieliński mimo kilku udanych podań, nie potrafił przebić się przez silnych rywali.

Po zmianie stron plac gry opuścił Jakub Błaszczykowski, a zastąpił go Jan Bednarek. Po pierwszym kontakcie z piłką obrońca niebezpiecznie zderzył się z rywalem, ale po chwili udało mu się podnieść i kontynuować grę. W 49. minucie w środku pola piłkę odebrał Robert Lewandowski. Pędzący kapitan reprezentacji Polski został sfaulowany przez Salifa Sane, za co sędzia podyktował rzut wolny, a Senegalczyka zasłużenie ukarał żółtą kartką. Uderzenie w prawą stronę bramki „Lewego” ze stałego fragmentu gry zostało pewnie obronione przez Khadima N’Diaye.

W 55. minucie z lewej strony boiska dośrodkowywał Maciej Rybus. Do piłki dopadł Łukasz Piszczek, jednak ten nieczysto trafił w futbolówkę, która poleciała obok bramki. W 60. minucie Polacy popełnili kolejny katastrofalny błąd. Zaczęło się od niefortunnie zagrywającego Grzegorza Krychowiaka, na przedpole wybiegł Wojciech Szczęsny, który minął się z piłką. Na pustą bramkę strzelał M’Baye Niang i podwyższył na 2:0.

Biało-czerwoni byli bardzo bliscy zdobycia gola kontaktowego. Do Arkadiusza Milika zagrywał Łukasz Piszczek, jednak napastnik reprezentacji Polski chybił. Niespełna kwadrans przed końcem do sytuacji strzeleckiej doszedł Dawid Kownacki, który chwilę wcześniej wszedł z ławki rezerwowych. Kolejna sytuacja zakończyła się niepowodzeniem.

Polacy nie poddawali się i za wszelką cenę szukali drogi do bramki. Udało się w końcówce Grzegorzowi Krychowiakowi. Ze stałego fragmentu gry dośrodkowywał Kamil Grosicki, a „Krycha” uderzeniem głową posłał piłkę do siatki. Biało-czerwoni walczyli, ale na kolejnego gola zabrakło już czasu i mecz zakończył się porażką 1:2. 24 czerwca o godzinie 20:00 rywalem reprezentacji Polski na Kazań Arena będzie drużyna Kolumbii, która poniosła także poniosła porażkę. Nasi przyszli rywale zostali pokonani przez Japonię 2:1.

źródło: pzpn.pl