Z OSTATNIEJ CHWILI
Sprawdź imprezy w Twojej okolicy.Czytaj nowy HOROSKOPZaginął kot, zgubiłeś psa, portal „Mieszkańca” bezpłatnie info o tym da!* www.facebook.com/gazetamieszkaniec * ilość informacji ograniczona; osoby zainteresowane prosimy o kontakt telefoniczny 22 810-64-12

Trzy punkty w Szczecinie

W 15. kolejce LOTTO Ekstraklasy Legia Warszawa wygrała 3:1 z Pogonią Szczecin. Bramki dla mistrzów Polski zdobyli Łukasz Broź oraz Thibault Moulin. W końcówce spotkania gola samobójczego strzelił Lasza Dwali.

Ostatnie tygodnie przyniosły uspokojenie w szeregach mistrzów Polski. Legioniści wygrali trzy mecze z rzędu w lidze i w tych spotkaniach wyklarowała się żelazna jedenastka Romeo Jozaka. W meczu z Pogonią Chorwat dokonał jednej zmiany względem spotkania z Arką Gdynią. Brazylijczyka Guilherme na pozycji nr „10” zastąpił Cristian Pasquato. 

Pogoń znajduje się w kryzysie, a drużyny znajdujące się w kryzysie reagują nieprzewidywalnie. Oni nie będą grać w piłkę, oni będą fruwać po boisku.” – mówił Romeo Jozak na konferencji prasowej. Te słowa okazały się prorocze, gdyż szczecinianie zaczęli ten mecz bardzo ofensywnie i agresywnie. W pierwszych dziesięciu minutach podopieczni Rafała Janasa stworzyli dwie bardzo groźne akcje. Najpierw refleksem wykazał się Arkadiusz Malarz, który instynktownie wybronił strzał Kamila Drygasa, a potem wybiciem piłki prawie z linii bramkowej popisał się Michał Pazdan.

Problemy legionistów w początkowym fragmencie spotkania wynikały z braku koncentracji. Podopieczni Romeo Jozaka grali nonszalancko i niedokładnie, co raz po raz wykorzystywali gospodarze. Pierwszą groźna akcję Legii mogliśmy obejrzeć w 15. minucie spotkania. Po wymianie piłki na jeden kontakt Jarosław Niezgoda nieznacznie chybił uderzeniem z 16 metrów 

Kolejne minuty można było potraktować jako ostrzeżenie dla Wojskowych. Pogoń przeważała, grała starannie i z pomysłem, co rusz dochodząc do groźnych akcji. Gdyby nie dobre interwencje duetu Pazdan – Astiz, szczecinianie prowadziliby w tym spotkaniu. Zaangażowanie i agresja zawodników gości sprawiły, że kilku legionistów zwijało się z bólu na boisku. Najgroźniej wyglądał uraz Michała Pazdan, który przez kilka minut nie podnosił się z murawy, ale na szczęście reprezentant Polski nie musial opuścić boiska. 

Dopiero w ostatnich 10 minutach pierwszej połowy zarysowała się przewaga mistrzów Polski. Groźnymi uderzeniami z dystansu popisali się Kasper Hamalainen oraz Krzysztof Mączyński, dogodnej sytuacji nie wykorzystał Jarosław Niezgoda. W doliczonym czasie gry podopieczni Jozaka wyprowadzili kontrę idealną, pokazując, że ten aspekt gry mają opanowany do perfekcji. Odbiór piłki w środkowej strefie, dobre podania Cristiana Pasquato na skrzydło do Michała Kucharczyka, który został sfaulowany przez jednego z obrońców Pogoni. Sędzia nie miał żadnych wątpliwości i podyktował rzut karny, który bardzo pewnie wykorzystał Łukasz Broź. To był pierwszy ligowy gol prawego obrońca dla Legii. 

W drugiej połowie legioniści zrobili, to co lubią najbardziej w ostatnich tygodniach, a więc cofnęli się, czekając na kontrataki. Portowcy ruszyli do frontalnych ataków, ale dobrą formę udowodnił Arkadiusz Malarz, popisując się fenomenalnymi interwencjami. Uparcie dążący do wyrównania szczecinianie dokonali tego w 62. minucie, kiedy to po dośrodkowaniu Gyursco pięknym uderzeniem głową popisał się Kamil Drygas. 

Wojskowi nie zareagowali na tego gola zgodnie z oczekiwaniami. Zaczęli grać ofensywnie i z większym zaangażowaniem, ale wciąż brakowało dokładności w ich zagraniach. Jednak w kluczowym momencie przebłyskiem geniuszu popisał się Thibault Moulin. W 77. minucie meczu Francuz otrzymał piłkę 20 metrów od bramki Załuski i fenomenalnym uderzeniem przy słupku zdobył bramkę. To trafienie spokojnie może kandydować do miana gola kolejki. 

Pięć minut później stało się jasne, że legioniści wygrają ten mecz. Michał Kucharczyk dośrodkował po ziemi piłkę w pole karne Portowców, a Lasza Dwali wybił piłkę tak niefortunnie, że ta wpadła do siatki Portowców obok bezradnego Łukasza Załuski. Choć wynik tego nie mówi, to ten mecz był naprawdę ciężkim wyzwaniem dla podopiecznych Romeo Jozaka. Pozytywnym impulsem było wprowadzenie Thibaulta Moulina na murawę. Po jego wejściu legioniści zaczęli kontrolować środek pola. Francuz dobry występ podsumował pięknym golem. 

Po zwycięstwie w tym meczu Legia zajmuje 2. miejsce w tabeli ze stratą punktu do Górnika Zabrze. Wygrana w Szczecinie przedłużyła również passę zwycięstw do czterech. Za dwa tygodnie Wojskowi zagrają z liderem przy Łazienkowskiej 3 o pozycję lidera LOTTO Ekstraklasy. 

Pogoń Szczecin – Legia Warszawa 1:3 (0:1)

Bramki: Kamil Drygas 62′ –  Łukasz Broź 45+3’, Thibault Moulin 77’, Lasza Dwali (s) 83’  

Żółte kartki: Frączczak, Fojut, Kowalczyk, Nunes  

Pogoń: Załuska – Nunes, Fojut, Dvali, Rapa – Hołota, Piotrowski (Murawski 63′) – Gyurcso (Formella 86′), Drygas, Delev (Kowalczyk 82′) – Frączczak.

Rezerwowi: Henger, Walukiewicz, Formella, Murawski, Niepsuj, Kowalczyk, Zwoliński.

Legia: Malarz – Hlousek, Pazdan, Astiz, Broź (Jędrzejczyk 85′)  – Jodłowiec (Kopczyński 73′), Mączyński – Hamalainen, Pasquato (Moulin 60’), Kucharczyk – Niezgoda.

Rezerwowi: Cierzniak, Dąbrowski, Kopczyński, Szymański, Jędrzejczyk, Moulin, Sadiku.

źródło: legia.com

 

Newsletter Mieszkańca

Bieżący numer

Bieżący numer w .pdf

Nr 22 (696) ROK XXVII
Następne wydanie 7.12.2017

Archiwum wydań od nr 1/2006

Najnowsze artykuły

REKLAMA

Najczęściej czytane