Z OSTATNIEJ CHWILI

Polacy jadą na mistrzostwa Europy!

Fantastycznie ułożyło się spotkanie rewanżowe dla reprezentacji Polski do lat 21, która do Portugalii poleciała z jednobramkowym deficytem. Jednak w pierwszej połowie drużyna Czesława Michniewicza trafiła do siatki faworytów aż trzy razy, a zszokowanych rywali stać było tylko na jedno trafienie w odpowiedzi. Tym samym Polacy latem 2018 roku zagrają we Włoszech na młodzieżowych mistrzostwach Europy!

Polacy na starcie rewanżowe z Portugalczykami wyszli niezwykle zmobilizowani i żądni odwrócenia losów meczu z Zabrza. Od pierwszych minut grali opanowanie, umiejętnie operowali piłką i nie pozwalali rywalom oddać celnego strzału na bramkę Kamila Grabary. Podopieczni trenera Czesława Michniewicza nie mogli wymarzyć sobie lepszego początku: dwa celne strzały na bramkę Joela Pereiry i dwukrotna kapitulacja portugalskiego golkipera.

Biało-czerwoni na prowadzenie wyszli bardzo szybko, bo już w piątej minucie nasza drużyna zdobyła piękną bramkę. Po wywalczeniu rzutu rożnego i dośrodkowaniu przez Filipa Jagiełłę kapitalnie głową uderzył Krystian Bielik. Minęła zaledwie chwila i Portugalia otrzymała drugi szybki cios od Polaków. W polu karnym piłkę przyjął Szymon Żurkowski, odwrócił się w stronę bramki i wypatrzył Dawida Kownackiego. Po jego wrzutce kapitan naszej kadry głową skierował piłkę w okienko Pereiry.

Dwa szybko stracone gole podziałały na naszych rywali jak kubeł zimnej wody. Próbowali zbliżyć się do pola karnego Kamila Grabary, ale kończyło się na samych dośrodkowaniach i wybijaniu piłki, bądź wyłapywaniu jej przez Grabarę. Pierwsze poważne zagrożenie było ze strony Joao Felixa, strzelca bramki z pierwszego meczu. Uderzenie poszybowało jednak obok bramki. Felix po chwili ponownie znalazł się w polu karnym, dryblował i strzelał, ale piłka znalazła się nad bramką.

Portugalczycy atakowali, ale nic z tego nie wynikało. Po jednej z akcji biało-czerwoni ruszyli z szybką kontrą prawą stroną boiska. Kapitalnie zagrywał Filip Jagiełło, do piłki dopadł Bartosz Kapustka. Świetne dogranie i trzecia zdobyta bramka! Na listę strzelców wpisał się Sebastian Szymański. Rozpaczliwie próbował jeszcze interweniować Pereira, ale futbolówka wturlała się do siatki Portugalczyków. Rywale bezradni, zdezorientowani i zszokowani. Polacy zeszli do szatni z rewelacyjną trzybramkową zaliczką.

Po zmianie stron reprezentacja Portugalii ruszyła na Polaków z niesamowitą agresją i żądzą pokonania polskiego golkipera. Gorąco pod bramką Grabary było już po kilkunastu sekundach. Nasz bramkarz świetnie jednak wyczytał intencje portugalskiego zawodnika. Kolejna minuta, kolejne zagrożenie i znów świetna parada Grabary, gdy po uderzeniu z rzutu wolnego Polak ponownie skutecznie odbił piłkę. Jednak przed upływe, godziny gry rywale w końcu dopięli swego i na listę strzelców po podaniu Diogo Goncalvesa wpisał się Diogo Jota.

Scenariusz drugiej połowy był podobny do tego, który już podopieczni Czesława Michniewicza przerabiali w tych eliminacjach, gdy w Gdyni bronili prowadzenia z faworyzowaną Danią. Asystent przy goli gospodarzy sam był bliski zdobycia bramki, wielokrotnie Portugalczycy posyłali też piłkę w pole karne Polaków. Z czasem te dośrodkowania przynosiły coraz mniej efektów, bo dobrze ustawiona była defensywa i skutecznie reagował Grabara.

Większe zaangażowanie gospodarzy w atak oznaczało, że były również okazje do kontr: z dystansu uderzał Konrad Michalak, prostopadłego podania od Kownackiego nie wykorzystał z kolei Kamil Jóźwiak. Każda upływająca minuta była coraz większym ciężarem na drużynie, która przecież po pierwszym starciu miała przewagę nad Polakami. Jednak świetnie przygotowani taktycznie piłkarze Czesława Michniewicza wykorzystali każdą okazję w rewanżu, a przede wszystkim ambicją i jakością przywrócili sobie nadzieję i wreszcie potwierdzili swój awans na młodzieżowe mistrzostwa Europy!

Portugalia 1:3 (0:3) Polska

W dwumeczu: 2:3, awans Polski

Bramki: Diogo Jota 52 – Krystian Bielik 5, Dawid Kownacki 8, Sebastian Szymański 24

Portugalia: 1. Joel Pereira – 11. Diogo Gonçalves, 15. Jorge Fernandes, 4. Diogo Leite, 5. Yuri Ribeiro – 7. André Horta (77, 19. Heriberto Tavares), 23. Stephen Eustáquio, 10. João Carvalho (38, 16. Rafael Leão), 8. Gedson Fernandes (70, 18. Bruno Xadas) – 20. João Félix, 9. Diogo Jota.

Polska: 12. Kamil Grabara – 14. Robert Gumny, 3. Mateusz Wieteska, 2. Krystian Bielik, 4. Kamil Pestka – 19. Filip Jagiełło (53, 23. Konrad Michalak), 16. Patryk Dziczek, 17. Bartosz Kapustka, 7. Szymon Żurkowski, 10. Sebastian Szymański (69, 21. Kamil Jóźwiak) – 9. Dawid Kownacki (90, 15. Karol Świderski).

żółte kartki: Jorge Fernandes, Stephen Eustáquio – Jagiełło, Kapustka, Dziczek.

sędziował: Davide Massa (Włochy)

źródło: pzpn.pl