Z OSTATNIEJ CHWILI

Więcej niż Roentgen…

Tuż przed wakacjami Szpital Grochowski im. dr med. Rafała Masztaka na Wielkiej Gali Polskiej Przedsiębiorczości został wyróżniony nagrodą Perła Medycyny 2018. Niedawno placówka wzbogaciła się o nowoczesny aparat radiologiczny, który posłuży tutejszej kardiologii. Z tej okazji rozmawiamy z prof. dr hab. n. med. Piotrem Kułakowskim, zastępcą kierownika Kliniki Kardiologii CMKP.

– Panie Profesorze, w przyszłym roku kardiologia w Szpitalu Grochowskim będzie obchodziła jubileusz 45-lecia. Pan jest z nią związany niewiele krócej…

– Do tutejszej Kliniki Kardiologii trafiłem w 1982 r. Klinikę zakładał prof. Leszek Ceremużyński i to był dobry czas rozwoju kardiologii w sensie jakości leczenia i nieinwazyjnej diagnostyki. Ale wtedy nie było tu ani wszczepiania stymulatorów, ani zabiegów elektrofizjologicznych. Teraz mamy pełen zakres inwazyjnej kardiologii, czyli hemodynamikę z leczeniem ostrych zespołów wieńcowych i zawałów serca oraz elektrofizjologię, czyli wykonywanie zabiegów ablacji i wszczepianie urządzeń stymulujących serce.

– Niedawno Klinika wzbogaciła się o kolejne, nowoczesne urządzenie…

– Tak, o nowoczesny aparat radiologiczny (potocznie zwany dawniej roentgenem). W jednej z naszych pracowni mamy aparat stacjonarny, zaś ten będzie użytkowany w drugiej pracowni i wykorzystywany do wszczepień stymulatorów i kardiowerterów na bloku operacyjnym.

– Ale ten aparat nie służy jedynie do wykonywania zdjęć, prawda?

– Oczywiście, że nie. To wysokiej jakości aparat, który umożliwia wszczepianie wszystkich urządzeń, również tych bardzo skomplikowanych. Można na nim nie tylko nagrać obrazy, obejrzeć jak wygląda stymulator czy serce, ale także można, po podaniu kontrastu, zobaczyć jak krew płynie przez naczynia, przez które będziemy wprowadzali do serca elektrody. To wszystko można potem odtwarzać. Jest to bardzo bezpieczny aparat, także ze względu na niską dawkę emitowanego promieniowania. To ogromnie ważne zarówno dla pacjentów, jak i personelu.

– Ponoć ten sprzęt zakupiony został ze środków własnych szpitala? A jaki jest koszt takiego aparatu?

– Ceny aparatów tego typu kształtują się pomiędzy pół, a milionem złotych, tak więc nie są to tanie urządzenia. Faktycznie, został on zakupiony ze środków własnych szpitala, za co dziękujemy zarówno prezesowi Witoldowi Bromboszczowi, Radzie Nadzorczej szpitala i wszystkim tym ciałom, które decydują, że można było znaleźć fundusze na ten sprzęt, bez uszczuplania innych budżetów. I mamy nadzieję, że aparat będzie dobrze służył wszystkim naszym pacjentom, z których lwią część stanowią mieszkańcy Pragi Południe.

Rozmawiał Adam Rosiński