Wymiana opon na letnie – w jakich przypadkach można?

Były dyskusje o bieganiu, jeździe na rowerze, teraz trwają o myciu samochodów i wymianie opon. Niepotrzebne są większe analizy, żeby zrozumieć, że pielęgnacja auta nie jest czynnością niezbędną w czasie epidemii, więc wyjazd na myjnię, to przede wszystkim złamanie przepisów dotyczących poruszania się, więc ryzyko mandatu 500 zł albo kary administracyjnej nawet 30 tys. zł.

Czy tak samo jest z oponami, które zwykle o tej porze wszyscy wymienialiśmy? Złośliwi twierdzą, że jak spowodują wypadek, to o odszkodowanie wystąpią do policji albo ministerstwa zdrowia, skoro wymiana opon z zimowych na letnie nie jest uznawana za konieczną o tej porze roku, a wszyscy wiemy, że jazda na “zimówkach” teraz to gorsza przyczepność i dłuższa droga hamowania.

Okazuje się, że opony wymienić można, a nawet trzeba, jak ustalił “Auto Świat”, ale… tylko jeśli samochód użytkowany jest do pracy lub zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego (tzn. zakupy, wizyty u lekarza, dojazd do apteki, dojazd do pracy).  auto-swiat.pl, powołując się na odpowiedź ministerstwa zdrowia skierowaną do Piotra Sarneckiego, Dyrektora Generalnego Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego, wyjaśnia też, że “jeśli ktoś ma samochód, którego używa wyłącznie do przejażdżek dla przyjemności czy np. uczestnictwa w zawodach sportowych, to wizyta w warsztacie oponiarskim może się zakończyć mandatem lub karą administracyjną!”.

Uwaga! Wspomniane wyjątki nie dotyczą oczywiście sytuacji, w której kierowca auta znajduje się w trakcie kwarantanny (np. po powrocie z zagranicy czy w związku z kontaktem z osobą zarażoną) – w takiej sytuacji należy bezwzględnie pozostać w miejscu kwarantanny, a wizyta w serwisie nie jest usprawiedliwieniem złamania nałożonych ograniczeń.