Z OSTATNIEJ CHWILI
Sprawdź imprezy w Twojej okolicy.Czytaj nowy HOROSKOPZaginął kot, zgubiłeś psa, portal „Mieszkańca” bezpłatnie info o tym da!* www.facebook.com/gazetamieszkaniec * ilość informacji ograniczona; osoby zainteresowane prosimy o kontakt telefoniczny 22 810-64-12

Zadanie wykonane, Legia znowu liderem!

 W spotkaniu 20. kolejki LOTTO Ekstraklasy Legia Warszawa wygrała z Piastem Gliwice 1:0. Jedynego gola dla Wojskowych w tym meczu strzelił z rzutu karnego Guilherme. Górnik Zabrze przegrał w Gdyni (0:1), a to oznacza, że legioniści wrócili na pozycję lidera.

Trener Romeo Jozak nie zastosował się do znanej piłkarskiej zasady, że zwycięskiego składu sie nie zmienia. W wyjściowym zestawieniu mistrzów Polski doszło do dwóch zmian względem sobotniego meczu z Bruk-Betem Termaliką. Michał Kopczyński zastąpił mocno eksploatowanego Krzysztofa Mączyńskiego. Do pierwszego składu wrócił również Michał Kucharczyk. Cel Wojskowych na ten mecz mógł być jeden – zwycięstwo i wywarcie presji na liderującego Górnika. Wygrana nie była jednak taka oczywista, gdyż Piast nie przegrał ligowego meczu na własnym boisku od września.

Mecz nie mógł się rozpocząć lepiej dla Legii. W 5. minucie Thibault Moulin popisał się pięknym prostopadłym podaniem do Jarosława Niezgody. Napastnik wyszedł sam na sam z bramkarzem Piasta, który brutalnie sfaulował go przed polem karnym. Sędziujący spotkanie Szymon Marciniak nie miał wątpliwości i wyrzucił Jakuba Szmatułę z boiska. Czerwona kartka w wielkim stopniu zdeterminowała obraz meczu. Legioniści utrzymywali się przy piłce, a goście tylko z rzadka przeprowadzali szybkie akcje, które kończyły się jednak daleko od bramki Arkadiusz Malarza.

Z każdą minutą uwidaczniała się przewaga Wojskowych, którzy grając kombinacyjną piłkę momentami spychali gliwiczan do głębokiej defensywy. Kwestią czasu wydawło się otworzenie wyniku przez legionistów, zwłaszcza, że piłka szukała w polu karnym Jarosława Niezgody. 22-latek miał dwie dogodne okazje, ale najpierw jego akrobatyczny strzał wybronił Dobrivoj Rusov, natomiast za drugim razem napastnik minął sie z piłką. Większość akcji Legii kreowanych była prawą stroną, gdzie dobrze wyglądała współpraca Łukasza Brozia z Michałem Kucharczykiem. 

Drążąca dziurę w skale Legia dopięła swego w 45. minucie po rzucie karnym wykorzystanym przez Guilherme. W ostatnim meczu strzał Brazylijczyka wyczuł Jan Mucha, tym razem jednak pomocnik pewnie wykorzystał “jedenastkę”. Po pierwszych 45 minutach tego spotkania wydawało się, że podopieczni Romeo Jozaka mają wszystko pod kontrolą i w drugiej połowie podwyższą korzystny wynik.

Niemający nic do stracenia gliwiczanie zaczęli grać odważniej, ale ich próby ograniczały się jedynie do indywidualnych rajdów poszczególnych piłkarzy. Szkodą, jakie wywołały akcje Piasta, były jednak żółte kartki dla Michała Pazdana oraz Macieja Dąbrowskiego. Obaj środkowi obrońcy będą pauzować w meczu z Wisłą Płock. Wojskowi w drugiej połowie grali rozsądnie, czekając na zadanie ostatecznego ciosu. W drugiej części tempo gry spadło, a piłkarzom w złapaniu odpowiedniego rytmu nie pomagały częste przerwy.

Druga połowa nie była najlepsza w wykonaniu zespołu Jozaka. Legioniści grali bardzo niecelenie, tracili mnóstwo piłek i można było odnieść wrażenie, że momentami tracą kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Gospodarze kilkukrtonie byli o włos od wyrównania, ale uderzali niecelnie lub pewnymi interwnecjami popisywał się Arkadiusz Malarz. Ostatecznie Wojskowi utrzymali korzystny wynik i z niebezbiecznego terenu wywieźli komplet punktów.

Dzisiejsza niezbyt okazała wygrana ma jednak bardzo pozytywne skutki. W obliczu porażki Górnika Zabrze w spotkaniu z Arką Gdynia (0:1), Wojskowi wrócili na pozycję lidera. Dzisiejszy triumf pozwolił również przerwać passę dwóch meczów bez zwycięstwa na wyjeździe. Za nami 2/3 ligowego maratonu, kiedy to podopieczni Jozaka mieli rozgrać trzy mecze na przestrzeni siedmiu dni. Celem przed tymi spotkaniami było zdobycie dziewięciu oczek, na razie Wojskowi mają stuprocentową skuteczność. Rundę jesienną Legia zakończy meczem z Wisłą Płock przy Ł3.

Piast Gliwice – Legia Warszawa 0:1 (0:1)

Bramka: Guilherme 45′

Czerwona kartka: Szmatuła 

PIAST: Szmatuła – Pietrowski, Hebert, Sedlar, Konczkowski – Mak, Dziczek, Vassiljev, Bukata, Jagiełło (Rusov 8′) – Papadopulos (Jankowski 64′).

Rezerwowi: Rusov, Gojko, Jankowski, Angielski, Badia, Korun, Rugasević.

LEGIA: Malarz – Broź, Dąbrowski, Pazdan (Astiz 82′), Hlousek – Kopczyński, Moulin (Mączyński 77′) – Kucharczyk, Guilherme (Pasquato 87′), Hamalainen – Niezgoda.

Rezerwowi: Cierzniak, Astiz, Jodłowiec, Mączyński, Szymański, Sadiku, Pasquato.

źródło:legia.com

Newsletter Mieszkańca

Najnowsze artykuły

Bieżący numer

Bieżący numer w .pdf

Nr 1 (699) ROK XXVIII
Następne wydanie 25.01.2018

Archiwum wydań od nr 1/2006

REKLAMA

Najczęściej czytane