11-miesięczny Szymon odłączony od aparatury podtrzymującej życie

Wczoraj (18 czerwca) w szpitalu dziecięcym przy ul. Niekłańskiej odłączono od aparatury podtrzymującej życie 11-miesięcznego Szymona.

Dziecko przebywało w placówce od stycznia, kilka dni po szczepieniu przeciwko pneumokokom wystąpiła u niego gorączka i drgawki. Jak opisywał “Wprost”, u malucha wystąpił obrzęk mózgu. 10 czerwca szpital poinformował w komunikacie, że “Pacjent przebywa w naszym szpitalu na oddziale intensywnej terapii od 22 stycznia 2019 r. w stanie skrajnie ciężkim z nieodwracalnym uszkodzeniem centralnego układu nerwowego”.

We wtorek o godzinie 10 Szymona odłączono od aparatury podtrzymującej życie, wbrew woli rodziców. Jak mówił pełnomocnik rodziców, mecenas Arkadiusz Tela, konsylium lekarskie zebrało się w innych godzinach niż informowano rodziców, przez co nie mieli oni możliwości wzięcia w nim udziału.

Przed Szpitalem Dziecięcym im. prof. dr. Jerzego Bogdanowicza zebrali się mieszkańcy Warszawy, którzy łączyli się w bólu z rodziną Szymona. W akcję włączyło się Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP, którego przedstawiciele podkreślają związek szczepienia z chorobą dziecka. Chłopiec został nazwany polskim Alfie Evansem, który w 2018 roku został odłączony od aparatury, po czym zmarł.

Do prokuratury wpłynęło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia w związku ze śmiercią 11-miesięcznego Szymona (popełnienie błędu medycznego i narażenie dziecka na utratę zdrowia i życia). Rodzice dziecka wnioskują też o przeprowadzenie sekcji syna w innym szpitalu.

Szpital na swojej stronie wydał komunikat w tej sprawie:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Foto: Warszawska Grupa Luka&Maro, Facebook