A miało być tak pięknie…

Nowe rondo u zbiegu Chełmżyńskiej i Strażackiej, przesunięta z należytym pietyzmem zabytkowa kapliczka, a nad tym wszystkim króluje zrekonstruowany, bajkowy „Pałacyk Granzowa”…

20160624_111649

Rembertowski Kawęczyn mógł wyglądać tak pięknie… Ceglana, eklektyczna willa Kazimierza Granzowa, z dumnie wznoszącą się bajkową wieżyczką, przez dziesiątki lat cieszyła oczy mieszkańców Kawęczyna i przyjezdnych.

To był jeden z najpiękniejszych zabytków prawobrzeżnej Warszawy. Powstała pod koniec XIX wieku. Przetrwała obydwie wojny. W poprzednim systemie stanowiła majątek państwa, a na początku lat 90. zwrócono ją spółce Zakłady Cegielniane Kazimierza Granzowa. Później nieruchomość nabyli prywatni właściciele, a następnie spółka Millbery, która zobowiązała się willę zrekonstruować. Zrekonstruować, gdyż blisko dwa lata temu całkowicie rozebrała obiekt.

Nad murem okalającym działkę po zabytku zawisł baner „Odbudowa Willi Granzowa”. Baner ten wisi po dziś dzień. A na stronie rembertowskiego Ratusza można znaleźć wizualizację, jak pięknie będzie po rekonstrukcji (na zdjęciu).

Wizualizacja po rekonstrukcji

Jednak nie ma co się łudzić, że willa zostanie zrekonstruowana. Niedawno, na wniosek firmy Millbery, obiekt został wykreślony z rejestru zabytków Mazowsza. Ponoć uzasadnieniem wniosku był brak możliwości odzyskania materiału historycznego do odbudowy willi.

Dziwne uzasadnienie, gdyż po rozbiórce zabytku, Krzysztof Kowalski, prokurent spółki Millbery, zapewniał „Mieszkańca”, że zabezpieczono „ponad 40 tysięcy posegregowanych cegieł, które zostaną wykorzystane przy rekonstrukcji parteru willi”. Ale też w rozmowie z nami wyrażał pewną, niezrozumiałą butę, sugerując, że jeśli wszyscy będą pytali o odbudowę willi, to go tak rozdrażnią, że willa nie zostanie odbudowana.

Sprawą doprowadzenia do zniszczenia willi Granzowa zajęła się Mazowiecka Wojewódzka Konserwator Zabytków, Barbara Jezierska. – 24 maja Mazowiecka Konserwator powołała komisję do przeprowadzenia kontroli w Biurze Stołecznego Konserwatora Zabytków – wyjaśnia „Mieszkańcowi” rzeczniczka MWKZ, Agnieszka Żukowska.

– Celem kontroli jest weryfikacja prawidłowości formalnoprawnej i merytorycznej wydanych rozstrzygnięć oraz podejmowania innych czynności z zakresu administracji w odniesieniu do kilku obiektów – m.in. willi Granzowa.

 Na wyniki tej kontroli będziemy musieli poczekać do końca bieżącego roku. – Komisja już podjęła działania. Sprawa jest bardzo kontrowersyjna. Stołeczny Konserwator powinien nakazać odbudowę willi! – stanowczo stwierdza Barbara Jezierska w rozmowie z naszym reporterem.

Już w 2014 roku pisaliśmy na łamach „Mieszkańca”, że rozbiórka willi Granzowa odbyła się za przyzwoleniem Stołecznego Konserwatora Zabytków Piotra Brabandera, który nie pierwszy zresztą raz porządnie się naraził miłośnikom warszawskich zabytków. Ciekawe, czy kiedyś ktoś faktycznie poniesie bolesne konsekwencje za pozbawianie nas narodowego i lokalnego dziedzictwa?