Historia najsłynniejszej plaży w Polsce

Kiedy wreszcie warszawski Zarząd Zieleni ogłosił przetarg na wykonanie dwóch projektów z Budżetu Obywatelskiego – plaży i dojścia do promu na Białołęce, nic nie zapowiadało problemów. Oba projekty zostały wybrane przez mieszkańców dzielnicy w głosowaniu, zatem wszyscy oczekiwali na ich realizację. Co więc poszło nie tak?


W ramach przygotowań, 8 lipca 2019 r. ZZW złożył wniosek do PGW „Wody Polskie” o zawarcie umowy na użytkowanie terenu na Kępie Tarchomińskiej – wniosek dotyczył m.in. działki, na której została zaplanowana plaża. 31 lipca została zawarta umowa w tej sprawie, a 8 października – przesłany protokół przekazania m.in. terenu plaży, w ramach wskazanej umowy pomiędzy ZZW i „Wodami Polskimi”.

Realizacja plaży w drugiej połowie roku wynikała natomiast z konieczności zmieszczenia się w roku budżetowym – przynajmniej takie były pierwotne założenia. Ogłoszony 6 września przetarg zawierał jednak kardynalny błąd. W zamówieniu został pominięty fakt, iż zwycięski projekt plaży zakładał m.in. nawiezienie 25 ton piasku. Zmieniła się także lokalizacja, co było wynikiem weryfikacji po stronie Zarządu Zieleni.
Jak czytamy w karcie weryfikacyjnej: „Nastąpiła zmiana miejsca realizacji zadania z obszaru rezerwatu Kępy Kiełpińskie na polanę przy zjeździe z wału przeciwpowodziowego, proponuje fragment działki 1/5 obręb 40117 na wysokości ul. Książkowej/Odkryta 15-25”. 16 grudnia 2019 r. ZZW złożył do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie wniosek o wyznaczenie szlaku w rezerwacie Ławice Kiełpińskie oraz miejsc do palenia ognisk – równocześnie budowa plaży na Kępie Tarchomińskiej zbliżała się do końca.

Jak się okazało, RDOŚ nie zaakceptował takiego sposobu realizacji inwestycji przez Zarząd Zieleni. Tym bardziej, że 10 stycznia 2020 r., kiedy plaża była już zrealizowana, ZZW dopiero uzupełnił wniosek do RDOŚ, argumentując: „W nawiązaniu do złożonego w dn. 16.12.2019 r. wniosku o wyznaczenie szlaku w rezerwacie przyrody Ławice Kiełpińskie oraz miejsc do palenia ognisk z przykrością informujemy, że ujęty we wniosku przedmiotowy zakres szlaku, w związku z błędną identyfikacją granic rezerwatu, został wykonany na zlecenie ZZW bez dopełnienia niezbędnych formalności tj. pozyskania zgody w formie rozporządzenia Regionalnego Konserwatora Ochrony Przyrody o wyznaczeniu szlaku oraz miejsc do palenia ognisk, a także odstępstw od zakazów, o których mowa w art. 15 ust. 1 Ustawy o ochronie przyrody”.

Już po 6 dniach RDOŚ wydał decyzję o umorzeniu postępowania administracyjnego – w uzasadnieniu stwierdzając, iż: Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie ustalił, że przedmiot postępowania został już zrealizowany na terenie rezerwatu przyrody Ławice Kiełpińskie i jego realizacja nastąpiła jeszcze przed wniesieniem do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Warszawie wniosku o wydanie zezwolenia na odstępstwo od obowiązującym w nim zakazów […] Ponadto, pracownicy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie podczas przeprowadzania w dniu 07 stycznia 2020 r. lustracji rezerwatu przyrody Ławice Kiełpińskie stwierdzili, iż została w nim samowolnie wybudowana infrastruktura turystyczno-rekreacyjna w formie ławek, koszy na śmieci, stolików do gry w szachy, szałasów, boiska do siatkówki, statków wypełnionych piaskiem, zjeżdżalni dla dzieci, palenisk pod ogniska i innych obiektów.
Zarządowi Zieleni nie pozostało nic innego, jak tylko zobowiązać się do usunięcia elementów plaży do końca marca – tym bardziej, że w sprawę zaangażował się Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Tym samym 19 lutego plaża została rozebrana. Nie umknęło to uwadze lokalnych i ogólnopolskich mediów, a lokalny projekt plaży zagościł na wszystkich czołówkach.

Obecnie z zapowiedzi Zarządu Zieleni wynika, że plaża ma niebawem wrócić na Kępę Tarchomińską. Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem obędzie się bez problemów.





 

Bieżący numer

Bieżący numer w .pdf

Nr 20(789) ROK XXX
Następne wydanie 4.11.2021

Najczęściej czytane