Potrzeby i obawy

W ubiegłym tygodniu została podpisana umowa na przebudowę bardzo popularnego wawerskiego targowiska przy zbiegu ul. Walcowniczej i Bystrzyckiej. Ma być nowocześniej i lepiej. Jednak kupcy są pełni obaw.

Targowisko ma zostać zmodernizowane do 2019 r. To długi czas, a roboty budowlane wymuszą utrudnienia w pracy kupców.

– Chcemy tej modernizacji, ale boimy się, czy budowa umożliwi nam pracę… – to najczęściej słyszana opinia w rozmowach z kupcami. Podobnego zdania są okoliczni mieszkańcy i klienci.

Do podpisania umowy doszło przed samym bazarkiem. Dokumentami wymienili się Ryszard Skoczeń, dyrektor dzielnicowego ZGN oraz Aleksander Panek prezes firmy Climatic, która będzie realizowała inwestycję. Podpisaniu umowy przyglądali się przedstawiciele władz Wawra i wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski.

Zebrani w tym miejscu kupcy i mieszkańcy mieli możliwość bezpośredniego dopytania o losy własne i targowiska.

– Modernizacja będzie podzielona na cztery etapy, tak, aby była jak najmniej uciążliwa – zgodnie zapewniali urzędnicy i wykonawca.

Kupcy z przerabianych części bazaru będą czasowo przenoszeni na teren pobliskiego parkingu.

– A co będzie z handlem obwoźnym w czasie robót? Czy będzie prąd na tym parkingu? Bo przecież my mamy elektryczne wagi, kasy fiskalne… – pytała jedna z handlujących na targowisku.

Władze zapewniały, że wszystko zostanie zorganizowane, jednak szczegóły kupcy muszą uzgodnić z wykonawcą robót.

– Dobrze, ale jak będzie handel na parkingu, to gdzie będą auta stawiali nasi klienci? – dopytywał kupiec Ryszard Michałowski.

To właśnie brak precyzyjnego harmonogramu prac budzi aktualnie wśród kupców największe obawy.

– Martwię się, czy po modernizacji będę mogła wrócić na to samo stanowisko, które zajmuję teraz – mówi „Mieszkańcowi” Jadwiga Gos, która na targowisku handluje od prawie trzydziestu lat.

Kupcy obawiają się też o wysokość przyszłego czynszu najmu, bo zmieni się zarządca targowiska i zostanie nim ZGN.

– Powinno zostać więcej miejsca do handlu obwoźnego, bo jeśli nie będzie miejsca dla przyjezdnych kupców i rolników, to ten bazarek umrze – podpowiada klient Marek Stolarczyk z Michalina.

Inwestycja ma pochłonąć ponad 12 mln złotych. Targowisko zostanie zadaszone. Przebudowane będą instalacje elektryczna i wodno-kanalizacyjna. Na bazarze powstanie 88 pawilonów handlowych i ponad 70 stanowisk do sprzedaży prosto z samochodów. Całość ma być ogrodzona i monitorowana.