Rowerkiem przez Pragę Południe

Subiektywny przewodnik po miejscach, które warto zobaczyć.

Poprowadziliśmy już Was na spacer z „Miasto Feniks – spacery po Warszawie” najciekawszymi miejscami Pragi Północ. Teraz zaglądamy na Pragę Południe. Uprzedzając spory – używamy nazwy administracyjnej dzielnicy bez podziału na m.in. Kamionek czy Grochów. Tym razem dystans najlepiej będzie pokonać rowerem. Jeśli nie mamy własnego, z pomocą przychodzą stacje Veturilo.

Punktem startowym jest rzecz jasna Stadion Narodowy. Obiekt powstał z okazji organizowanych przez Polskę Mistrzostw Europy w Piłkę Nożną w 2012 r. Został postawiony na miejscu przestarzałego obiektu, który jednak w latach swojej świetności był najnowocześniejszym stadionem w Polsce – mowa o Stadionie Dziesięciolecia, który istniał tu w latach 1955–2008. Tu kończył swój bieg Wyścig Pokoju,  tu organizowano międzynarodowe mecze piłki nożnej oraz Derby Warszawy, tu także organizowano Memoriały Kusocińskiego – zawody lekkoatletyczne poświęcone pamięci Janusza Kusocińskiego. Stadion był także świadkiem samospalenia Ryszarda Siwca, którego dokonał na trybunach 8 września 1968 r. w proteście przeciwko agresji na Czechosłowację. Jedna z uliczek przyległych do obecnej bryły stadionu nosi jego imię. Tam też ustawiono monument ku pamięci tego czynu.

Bryła nowego stadionu powstała w niecce po Stadionie Dziesięciolecia. Inną pamiątką po starym obiekcie jest rzeźba „Sztafeta” (brama nr 3) – przedstawiająca trzech biegaczy w chwili przekazania pałeczki. Jadąc dalej w kierunku Ronda Waszyngtona mijamy główną aleję prowadzącą od ronda do stadionu. Na jej końcu  ustawiono odsłonięty 26 marca 2015 r. pomnik najsłynniejszego piłkarskiego trenera reprezentacji Polski Kazimierza Górskiego.

Rzeźba Sztafeta, Fot. Przemysław Jahr ,wikimedia.org

Przekraczamy Al. Zieleniecką, i od strony zakola uliczki, która stanowi niewielki parking, wjeżdżamy do Parku Skaryszewskiego. Zaraz po naszej lewej znajduje się czarny pomnik. Poświęcony jest pamięci polskich ofiar zamachu terrorystycznego na World Trade Center z 11 września 2001 r.

Pomnik Ofiar 11września 2001, Park Skaryszewski Fot. Adrian Grycuk.jpgwikipedia.org

Wjeżdżamy alejką dalej w park, który jest wart obejrzenia – jego urok doceniono w 2009 r. uznając go za najpiękniejszy park w Polsce, a trzeci na świecie! Poruszamy się cały czas prosto. To centralna alejka parku, którą musimy przebyć niemalże w całości. Prawie pod sam koniec jej biegu znajdziemy się na dużym skrzyżowaniu. Tu skręcamy w lewo – poruszamy się szeroką długą asfaltową uliczką. W pewnym momencie po naszej lewej ręce pojawi się głaz z tabliczką pamiątkową z wygrawerowanym samolotem. Niedaleko tego miejsca znajduje się ogród różany. Tu w nocy 14 sierpnia 1944 r. spadł zestrzelony Liberator, niosący pomoc walczącej Warszawie. Zginęła prawie cała załoga brytyjskiego RAF. Tylko jeden żołnierz przeżył. W momencie uderzenia o ziemię, siła kolizji wyrzuciła go na wyspę. Pomnik odsłoniła 4 listopada 1988 r. premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher z udziałem sierżanta H.L. Lyne’a, który przeżył katastrofę.

Pomnik lotników brytyjskich, Park Skaryszewski Fot. masti wikimedia.pl

Jadąc dalej, uliczka doprowadzi nas do wylotu na Al. Zieleniecką. Skręcamy w prawo, mijamy Jezioro Kamionkowskie, po czym znowu skręcamy w prawo. Ta niewielka aleja, pomiędzy jeziorem a fabryką, to Aleja Wedla. Łatwo się zorientować, że budynki po naszej lewej stronie to fabryka czekolady – nazwa ulicy, ale przede wszystkim wszechobecny zapach czekolady, daje nam niezbite tego dowody. Firma założona została w 1851 r. przez Karola Wedla. Pierwsze fabryki znajdowały się na Piwnej, potem Miodowej, Szpitalnej (do dziś stoi tam budynek Wedlów, z pijalnią czekolady na parterze).

Jadąc alejką wzdłuż fabryki, na jej rogu, nieco ukryty w zieleni, ustawiony jest niewielki głaz z inskrypcją, która informuje nas, że oto w tym miejscu (a dokładniej w okolicy tego głazu) stał dom, w którym urodził się Roman Dmowski.

Wjedźmy na główną ulicę. Przed fabryką, po obu stronach ulicy Zamoyskiego, znajdują się Rogatki Grochowskie. Są to niewielkie prostokątne białe budynki wzniesione w XIX w. w pięknym stylu klasycystycznym przez Jakuba Kubickiego. Wyznaczały granicę Warszawy, tu pobierano stosowne opłaty od wjeżdżających i wyjeżdżających z miasta. Ciekawostką jest fakt, że w 1961 r. rogatkę północną (po drugiej stronie ulicy – bliżej dworca Warszawa Wschodnia) w związku z przebudową ulicy przesunięto w całości. Była to pierwsza tego typu operacja w Warszawie, podczas której przesunięto zabytkowy budynek. Rogatka od strony Wedla również została przemieszczona, jednak miało to miejsce „nieco” później, bo w 2001 r.

Rogatka północna.

Obok Wedla znajduje się kościół – Konkatedra Matki Boskiej Zwycięskiej. Na jego tyłach znajduje się jeden z najstarszych cmentarzy w Polsce. Powstał najprawdopodobniej na przełomie XIII i XIV wieku – tak jak parafia. Pośród pochowanych na Cmentarzu Kamionkowskim znaleźli się m.in. polegli podczas wojny szwedzkiej w 1656 r., pomordowani w tzw. rzezi Pragi z 1794 r., ofiary Powstania 1830 r. oraz żołnierze polegli w bitwie pod Olszynką Grochowską z 1831 r. Przed kościołem obejrzeć można zabytkową drewnianą dzwonnicę z 1817 r.

Wróćmy do Al. Wedla wzdłuż jeziora. Udajemy się nią dalej, aleja kończy się równo z jeziorem, dalej prowadzi nas ul. Stanisława Augusta. Jedziemy nią prosto – część parku po naszej prawej ręce to Kamionkowskie Błonia Elekcyjne. Poza tymi słynnymi polami elekcyjnymi na Woli, tu zebrano się dwukrotnie, aby wybrać na króla Polski Henryka Walezego (był to pierwszy król elekcyjny) oraz Augusta III Sasa. Jedziemy prosto, za blokiem oznaczonym numerem Stanisława Augusta 42 (naprzeciwko jest numer 73) skręcamy w lewo w niewielki chodnik. Dróżka wyprowadzi nas na niewielki skwer. To pozostałość po dawnym cmentarzu starowierców (raskolników). Po zamknięciu cmentarza groby przeniesiono na Prawosławny Cmentarz Wolski. Ich groby są bardzo charakterystyczne i łatwo je odnaleźć.

Jesteśmy znowu przy ul. Grochowskiej, udajemy się dalej w prawo, cały czas wzdłuż ulicy w kierunku wschodnim. Na następnym skrzyżowaniu znajduje się Urząd Dzielnicy Praga-Południe. Za skrzyżowaniem z ul. Terespolską, po tej samej stronie Grochowskiej co urząd, stoi stary budynek Instytutu Weterynarii SGGW, obecnie gmach Sinfonia Varsovia.

Jedziemy dalej wzdłuż ul. Grochowskiej. Na następnym skrzyżowaniu wzrok przykuwa drewniany krzyż z 1820 r., stojący na skwerku. To przy nim, wg legendy, 25 lutego 1831 roku zatrzymał się wóz konny z ciężko rannym w czasie bitwy o Olszynkę Grochowską generałem Franciszkiem Żymirskim i właśnie w tym miejscu bohaterski generał wydał swoje ostatnie tchnienie.

Drewniany krzyż z 1820 r.

Skręćmy w lewo w ul. Podskarbińską. Na skrzyżowaniu z ul. Józefa Dwernickiego, stoi opuszczony budynek po dawnym klubie sportowym „Orzeł”. To w gabinecie prezesa tego klubu nagrano słynną scenę z „Misia”, gdzie trener śpiewał do szafy prezesa Ochódzkiego „łubu dubu, niech żyje nam prezes naszego klubu”.

Dalej jedziemy Dwernickiego, a następnie Szaserów. Nazwa ulicy, jak większość na Grochowie, ma związek z Bitwą o Olszynkę Grochowską, szaserzy to formacja wojskowa. Mijamy Wojskowy Instytut Medyczny z Centralnym Szpitalem Klinicznym Ministerstwa Obrony Narodowej.

Dojeżdżamy do skrzyżowania z ul. Chłopickiego. Kwadrat ulic Chłopickiego-Szaserów-Żółkiewskiego-Boremlowska, to tzw. Kolonia Praussa – zabytkowe osiedle dla rodzin posłów i senatorów PPS powstałe w latach 1925-27. Warszawiacy, ze względu na liczne rozwody, zaczęli nazywać je z przekąsem „osiedlem pierwszych żon”.

Skręćmy w prawo w ul. Chłopickiego. Po prawej stronie na placu znajduje się kościół p.w. Najczystszego Serca Maryi. Kościół jest ściśle związany z wydarzeniami Powstania Listopadowego i toczącej się tu bitwy o Olszynkę Grochowską. W latach 20. XX w. był to kościół drewniany, po pożarze, w setną rocznicę bitwy o Olszynkę za sprawą Towarzystwa Przyjaciół Grochowa, postanowiono wystawić kościół murowany. Budowę ukończono w 1941 r. Podczas kopania fundamentów natrafiono na powstańcze mogiły, jakich po bitwie było wiele na terenie Grochowa. Konsekracji kościoła dokonał kardynał Stefan Wyszyński 30 października 1949 r.

Dojedźmy do „małej” Grochowskiej, skręćmy w lewo. To tu, po lewej stronie, pod adresem Grochowska 82 między nowymi blokami kryje się kolejny z trzech krzyży upamiętniających opisywaną już wczesnej bitwę.

Jadąc dalej „małą” Grochowską dojedziemy do parku im Jana Szypowskiego „Leśnika”. Jego dom znajduje się dwie ulice dalej (Podolska 12). „Leśnik” był szefem uzbrojenia AK. W swojej willi konstruował broń dla Armii Krajowej, którą następnie testował w tym parku.

Wjeżdżamy do parku przy kamieniu upamiętniającym „Leśnika” – na wprost nas widać dworek, w którym wg legendy mieściła się kwatera główna wojsk powstańczych w czasie bitwy o Olszynkę Grochowską. Stąd też nazwa ulicy (Kwatery Głównej), przy której się znajduje.

Jadąc dalej ul. Kwatery Głównej dojedziemy do Szkoły Podstawowej im. Piotra Wysockiego, od którego zaczęło się Powstanie Listopadowe. W szkole mocno kultywuje się pamięć o bohaterach powstania i bitwie, jaka miała tu miejsce.

Jadąc dalej docieramy do skrzyżowania z Szaserów. Skręcamy w prawo i od razu w lewo w kierunku torów kolejowych. Przechodzimy wyznaczonym przejściem i wchodzimy do lasu, który jest krajobrazowym rezerwatem przyrody. Nazwa (Olszynka Grochowska) pochodzi od olszyny, drzewa które niegdyś porastało te lasy. Las olchowy mocno ucierpiał w trakcie bitwy i został wycięty. Do lat międzywojennych dotrwała tylko jedna olcha.

Za torami droga rozwidla się, my skręcamy w prawo. Jadąc tą drogą, ostatecznie wyjedziemy z lasu na ul. Szerokiej. Jest to już co prawda Rembertów, który opiszemy innym razem, ale skręcając w lewo i jadąc wzdłuż lasu, dojedziemy do najważniejszego miejsca pamięci Bitwy o Olszynkę Grochowską – Powstańczej Mogiły. Tu rokrocznie, 25 lutego, odbywają się uroczystości upamiętniające to niezwykłe starcie.