Związek Kontroli Dystrybucji Prasy
WARSZAWSKO-PRASKIE CZASOPISMO SPOŁECZNO-SAMORZĄDOWE
odsłon od marca 2003 r.
18.12.2014
Nr 26/27 (622/823) - Rok XXIV
następne wydanie 9.01.2015
Prawa autorskie © MIESZKANIEC - Wszystkie prawa zastrzeżone

Dziadkowie Jezusa









Ewangelia Świętego Mateusza rozpoczyna się od słów: „Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama”. Zaczynając od Abrahama wymienione są wszystkie imiona tych, którzy żyli przed Jezusem, a którzy tworzyli ciągłość Narodu Wybranego. Od Abrahama do Dawida czternaście pokoleń, od Dawida do niewoli babilońskiej czternaście pokoleń i od niewoli babilońskiej do Chrystusa czternaście pokoleń. Rodowód kończy się zapisem: „Jakub był ojcem Józefa, męża Maryi, a Maryja stała się matką Jezusa, zwanego Chrystusem”. Nie znajdziemy wzmianki o przodkach Maryi. Pismo święte nic nie wspomina nawet o rodzicach Najświętszej Maryi Panny. Informacje o nich przekazują jedynie apokryfy. Wszystkie wspominając o dziadkach Jezusa podają te same imiona – Joachim i Anna. Myślę, że z racji Świąt Bożego Narodzenia warto trochę wspomnieć o rodzicach Maryi, a więc o dziadkach Jezusa. Anna przyszła na świat w Betlejem, około 70 lat przed narodzeniem Jezusa. Gdy miała 24 lata poślubiła Joachima, który pochodził z Galilei z zamożnej i znakomitej rodziny. Dopiero po dwudziestu latach małżeństwa doczekali się potomstwa. Urodziła się im córeczka, której nadano imię Miriam, czyli  Maryja. Gdy dziewczynka ukończyła trzy lata, rodzice zgodnie z daną Bogu obietnicą oddali ją na służbę do świątyni. Maryja zajmowała się tam studiowaniem Pisma Świętego, modlitwą, śpiewem, haftowaniem szat kapłańskich. Nie dane im było doczekać wnuka, choć niektóre apokryfy podają, że św. Anna „nie umarła, aż oglądała narodzonego z córki swej Mesjasza, Jezusa i piastowała Go”.
























                                                           


 Wszystkie większe miasta Europy mają swoje tzw. ringi – czyli autostradowe obwodnice, pozwalające na przepuszczenie całego ruchu tranzytowego opłotkami, a nie przez centrum.  My wybraliśmy drogą wersję – z ponad 2,5 kilometrowym tunelem na Ursynowie. Nie oburzałbym się na to. Przez kilkadziesiąt lat będzie to podstawowy sposób przemieszczania się rosnącego stale ruchu na osi wschód-zachód. Zróbmy to raz a dobrze. Drogo, ale z naddatkiem przewidującym to, co się będzie działo za kilka dekad.



  Oczywiście obwodnica – niestety – oznacza brak środków na tzw. wylotówki – w kierunku Gdańska i Krakowa oraz Katowic. Do 2020 roku jakoś znajdziemy sobie alternatywne metody poruszania się po dotychczasowych drogach, potem może przypłynie nowa gotówka… A może na tyle dźwigniemy się z ekonomią, że już wcześniej będzie można coś w tej sprawie zaplanować?Ja cieszę się teraz z konsekwencji decyzyjnej. Bo jej brak owocowałby tym, co już teraz widzimy: wielkimi korkami w miejscach, gdzie obwodnica „tymczasowo” się kończy. Czyli niby mielibyśmy „coś” zrobione, ale tak, że nie chce się z tego korzystać. A pod tym względem mamy spore osiągnięcia, powiedziałbym nawet na światową skalę.
















Ruszyły ślizgawki
W Warszawie czynne są już pierwsze ślizgawki. Zadaszone obiekty czekają na nas w Wesołej, przy ul. Armii Krajowej 72, w OSiR Targówek, przy ul. Łabiszyńskiej 20;  OSiR Wawer, przy ul. V Poprzecznej 22; Ośrodek „Moczydło” SCS Aktywna Warszawa, przy ul. Górczewskiej 69/73 (Wola).
Kolejne ślizgawki będą pojawiały się sukcesywnie m.in. na Białołęce – Białołęcki Ośrodek Sportu przy ul. Strumykowej 21 – lodowisko odkryte; na Pradze-Południe – ZS nr 37 przy al. Stanów Zjednoczonych 24 – lodowisko zadaszone; na Pradze-Północ – Ośrodek „Namysłowska” SCS Aktywna Warszawa przy ul. Namysłowskiej 8 – lodowisko zadaszone; w Śródmieściu, Rynek Starego Miasta – lodowisko odkryte. Dodatkowo na Stadionie Narodowym przygotowano lodowiska o powierzchni 1800 m2 i 2400 m2. Na śmiałków czekają również lodowa górka oraz skatepark. Więcej informacji na stronie www.zimowynarodowy.pl
REKLAMA
  WYDANIE ŚWIĄTECZNO-NOWOROCZNE 2014/2015 r.  
Ksiądz Krzysztof Jackowski
Proboszcz u Matki Bożej
Królowej Polskich Męczenników

czytaj pełen tekst