Pieniądze rzecz nabyta
– Ho, ho, ho, panie Eustachy. Przez to świętowanie długo się nie widzieliśmy. Kazimierz Główka, emeryt i stały klient na bazarze na Szembeka z niekłamaną radością witał swojego znajomego kupca bieliźnianego, Eustachego Mordziaka. – Za długie to te Święta nie były, raptem dwa dni. – No tak, ale ile potem trzeba czasu, żeby to wszystko zjeść, co się nakupiło. – To racja. U nas w domu Krysia ciągle powtarza, że Święta zrobi skromniejsze i co roku […]














