Non possumus
Pan Kazimierz Główka, stały klient bazaru na Pl. Szembeka z daleka zauważył, że jego kolega, kupiec bieliźniany Eustachy Mordziak, wygląda inaczej niż zwykle. – Co się stało? Noga spuchnięta jest jak bania. – A bo koledze pomagałem bekę z ogórkami małosolnymi z paki zdjąć i nieszczęśliwie nogę mi ciut przygniotło. No i moja Krysia kazała mi liście kapusty przykładać, żeby ból przeszedł. – Może dobrze byłoby nogę najpierw prześwietlić, […]

















