Bitwa pod Olszynką – 186 lat później

Przez dwa dni obchodzono 186. rocznicę bitwy pod Olszynką Grochowską, która była najkrwawszą bitwą Powstania Listopadowego. Zginęło w niej 7 tys. Polaków i 10 tys. Rosjan.

W sobotę, 25 lutego, przy Powstańczej Mogile uroczystości zorganizował urząd Pragi- Południe wraz ze Związkiem Artystów Scen Polskich i Instytutem Stosunków Międzynarodowych UW. Dzień później – władze Rembertowa, Krąg Pamięci Narodowej, Stowarzyszenie Olszynka Grochowska oraz proboszczowie parafii pw. Najczystszego Serca Maryi i Świętego Wacława.

Do tej pory standardem były jedne, wspólnie organizowane obchody. A widowiskowe rekonstrukcje bitwy potrafiły przyciągać tysiące widzów. Przy Powstańczej Mogile wszyscy spotykali się dwa razy w roku – w czasie rocznicy bitwy oraz wybuchu Powstania Listopadowego.

Do pierwszego rozłamu doszło w listopadzie ubiegłego roku, gdy urząd Pragi-Południe zdecydował o zorganizowaniu odrębnych uroczystości.

Osią sporu jest tzw. „apel smoleński” – tłumaczy Jerzy Gierszewski, rzecznik południowopraskiego Ratusza. – Jego odczytywanie Krąg Pamięci Narodowej i osobiście poseł Andrzej Melak uznali za niezbędne. Ostatecznie, po wielu dyskusjach, podobne stanowisko zajął Urząd Dzielnicy Rembertów.

MON przy patriotycznych uroczystościach z asystą wojskową zalecił przywoływanie w Apelu Pamięci osób, które zginęły w katastrofie smoleńskiej. Oznacza to, że ze wspomnieniem śp. pary prezydenckiej, ostatniego prezydenta na uchodźstwie, dowódców sił zbrojnych i kapelanów należy się liczyć przy każdej tego typu patriotycznej uroczystości, przy której asystują żołnierze Wojska Polskiego.

Urząd Pragi-Południe wyjaśnia, że „odczytywanie tego Apelu wywołuje kontrowersje i oburzenie u części uczestników uroczystości, jak to miało miejsce we wrześniu ubiegłego roku przy pomniku poświęconym obrońcom Grochowa, a także budzi wątpliwości, co do związku Apelu Poległych z tymi, którzy zginęli w tragicznym wypadku lotniczym”.

Przecież pod Smoleńskiem zginęli zwierzchnicy naszych sił zbrojnych i nie ma nic dziwnego w tym, że wojsko czci ich pamięć – mówi Marek Borkowski, południowopraski radny PiS. – Związek też jest taki, że były to osoby szczególnie dbające o miejsca uświęcone krwią Polaków, właśnie takie jak Olszynka Grochowska czy Katyń.

W czasie sobotnich obchodów rocznicy aktorzy scen warszawskich przedstawili spektakl „Konstytucja dla Europy 1831” oparty na fragmencie traktatu Wojciecha Bogumiła Jastrzębowskiego, uczestnika bitwy pod Olszynką Grochowską. Marzył on o położeniu kresu walkom i wojnom w Europie, zniesieniu granic państwowych, o wspólnej europejskiej władzy (Kongres Europejski) opartej na delegatach poszczególnych narodów. Założenia tej idei, którą można porównywać do funkcjonowania Unii Europejskiej, spisał w traktacie pt. „Wolne chwile żołnierza polskiego…”. Część tego traktatu stanowiła właśnie „Konstytucja dla Europy 1831”.

„Naszym zdaniem fakty związane z Jastrzębowskim są mało znane, mimo że są niezwykle interesujące, inspirujące i dają powody do dumy” – wyjaśnia Ratusz Pragi-Południe. To prawda. Jednak jeden element reżyserowanego przez Olgierda Łukaszewicza widowiska wzbudził wątpliwości, a nawet oburzenie u niektórych widzów – przysłaniająca Powstańczą Mogiłę flaga Unii Europejskiej.

Rzecznik Gierszewski przywołuje słowa burmistrza Tomasza Kucharskiego: „Trzeba być człowiekiem bardzo złej woli by stwierdzić, że sprofanowaliśmy krzyż”. I dodaje: – Los zrządził, że tego dnia wyjrzało nad Olszynką Grochowską słońce, chwała życzliwej pogodzie, które tak podświetliło flagę i krzyż, że wyszedł efekt, który był symbolem przymierza ludzi budujących pokojową, zjednoczoną Europę, w zgodzie z najważniejszymi wartościami, w tym z tradycją chrześcijańską i chrześcijańskimi korzeniami Europy.

Odmiennego zdania byli rekonstruktorzy ze Stowarzyszenia Artylerii Dawnej „Arsenał”, którzy mieli brać udział w widowiskowej inscenizacji bitwy i nie wzięli udziału w planowanej rekonstrukcji.

Takie rocznice i obchody powinny łączyć, a nie dzielić. Lepiej, aby polityki nie mieszać do obchodów bardzo ważnych dla naszego kraju wydarzeń – mówi „Mieszkańcowi” poproszony o komentarz Bartosz Milczarczyk, rzecznik stołecznego Ratusza.

Wieńce od prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz zostały złożone każdego dnia obchodów. W sobotę zrobił to wiceprezydent Włodzimierz Paszyński, a przy niedzielnych uroczystościach burmistrz Rembertowa Mieczysław Golónka. Nie brakowało osób, które pod Olszynką były dwa dni. Wśród nich m.in. Józefa Melaka, radnego Rembertowa i doradcę starosty powiatu wołomińskiego.

W sobotę uroczystości rozpoczęły się koncentracją wojsk (grupy rekonstruktorów) przy tzw. Dworku Chłopickiego na Grochowie. Po przejściu pod Mogiłę Powstańczą rys historyczny przedstawił wiceburmistrz Pragi-Południe Jarosław Karcz, a następnie aktorzy przedstawili wspomnianą „Konstytucję dla Europy 1831”, której częścią scenografii była wielka flaga Unii Europejskiej i dwie flagi biało-czerwone. Odegrano hymn Polski, a na zakończenie „Odę do radości”.

W czasie niedzielnych uroczystości odśpiewano hymn narodowy i „Warszawiankę”, odbył się przemarsz Aleją Chwały oraz odmówiono modlitwę w intencji poległych. Wygłoszono kilka okolicznościowych wystąpień, odczytano Apel Pamięci i oddano salwę honorową. Wieńce przed Mogiłą Powstańczą złożyli m.in. minister Jan Szyszko, posłowie Ewa Tomaszewska, Małgorzata Wypych i Andrzej Melak, radni PiS z Pragi-Południe i Pragi-Północ.


Powstańcza Mogiła to szczególny pomnik, w którym spoczęły wspólnie prochy poległych żołnierzy obu stron. Obchody kolejnych rocznic bitwy o Olszynkę Grochowską gromadzą w tym miejscu wiele osób. Może w kolejnych latach także te uroczyste chwile zadumy będą wspólne. Nie muszą trwać dwa dni.

Adam Rosiński

error: Zawartość chroniona prawem autorskim!! Dbamy o prawa: urzędów, instytucji, firm z nami współpracujących oraz własne. Potrzebujesz od nas informacji lub zdjęcia? Skontaktuj się redakcja@mieszkaniec.pl
Skip to content