Bodajbyś robił remanent w pasmanterii

 

4,5 tysiąca rodzajów guzików, 300 kolorów nici, włóczki, muliny, kordonki – miejsce, w którym kobiety dostają zawrotu głowy. Pasmanteria, czyli sklep z marzeń każdej dziewczynki.

Ha-Ry – sklep w Galerii Targowa ma już 24 lata. Powstał w czasach, kiedy zdobycie wełny w upragnionym kolorze czy koronki w idealnym wzorze graniczyło z cudem.

Nigdy nie byłam wielką pasjonatką robótek ręcznych, ale dzięki temu, czego nauczyłam się w szkole, potrafiłam zrobić prostą czapkę na drutach czy uszyć zasłonki. Robiłam szaliki, swetry, a do tego potrzebowałam np. włóczki. Żeby je znaleźć, trzeba było szukać w Peweksie albo gdzieś „upolować” – opowiada pani Urszula, która razem z córką Kasią prowadzi pasmanterię przy ul. Targowej. 

W końcu zaczęła się zastanawiać, że przecież podobny problem ma wiele kobiet. Po rodzinnych naradach zapadła decyzja. Sprzedaż samochodu, mieszkania, zakup lokalu w galerii i otwarcie sklepu. Wybór miejsca nie był przypadkowy. Senior rodu urodził się w czasie okupacji na ul. Targowej 19, więc jak nadarzyła się okazja otwarcia pasmanterii właśnie tutaj, nie mogło być inaczej.

Wszystko wydawało się proste. Ale tylko pozornie, bo aby w pasmanterii znalazł się towar taki jak sobie wymarzyła i ona, i córka Kasia, czyli niemal wszystko, potrzeba było czasu.

Minęło 5 lat, kiedy mogłyśmy powiedzieć: tak, teraz tu jest wszystko – śmieją się i dodają, że chińskie złośliwe powiedzenie „ bodajbyś robił remanent w pasmanterii” nie wzięło się z niczego. Samych guzików jest tutaj 4,5 tysięcy rodzajów. Nici jednej firmy 200 kolorów, drugiej ok. 300. Wiele rozmiarów igieł, szpilek, aplikacje, koronki – zarówno syntetyczne, jak i bawełniane (od dwóch lat są bardzo modne). Dobrze sprzedają się ostatnio kolorowe taśmy do toreb i kanwy do haftu.

Nowością, którą zresztą przywiozłam z targów z Niemczech (tak, bierzemy w nich udział, bo wciąż się doskonalimy, musimy być na bieżąco) jest haft koralikami i naklejanie brylancików – tłumaczy Kasia i pokazuje przykłady takich haftów, które zrobiła. Piękne, ale wymagające ogromnej cierpliwości, zresztą jak i sama praca w pasmanterii.

Sklepy takie jak te nigdy nie zostaną wyparte przez super markety. Dlaczego? Przez „cierpiarstwo”, czyli metraż. W wielkich marketach nikt nie będzie się bawił np. z odmierzaniem 20 cm koronki.

Co się najlepiej sprzedaje? Obie panie zgodnie odpowiadają: gumka do majtek! Od zawsze to najważniejszy asortyment! Bez tego byśmy nie funkcjonowały! – śmieją się mama i córka.

W pasmanterii Ha-Ry możecie kupić też koszulki z serii „Praga United”. Wkrótce na fb Gazety Mieszkaniec ogłosimy konkurs, w którym do wygrania będzie właśnie t-shirt z tej wyjątkowej serii. Do wyboru Praga United (czarna lub biała) i Praga United Okna (czarna lub biała).