Z OSTATNIEJ CHWILI
Sprawdź imprezy w Twojej okolicy.Czytaj nowy HOROSKOPZaginął kot, zgubiłeś psa, portal „Mieszkańca” bezpłatnie info o tym da!* www.facebook.com/gazetamieszkaniec * ilość informacji ograniczona; osoby zainteresowane prosimy o kontakt telefoniczny 22 810-64-12

Bazar disco polo

– „Ona miała wszystko po piątaku…”. – Niosło się od krańca bazaru do krańca, od Komorskiej do Zamienieckiej

„Komuna” wiecznie żywa

– Witam panie Eustachy. Jakbym nie przyszedł do pana w środku tygodnia, to w taką, dajmy na to, sobotę albo piątek, byśmy nie pogadali… – Mówiąc to, pan Kazimierz Główka uścisnął rękę Eustachego Mordziaka kupca z pl. Szembeka.

Człowiek musi mieć nałogi

– No, jak tam dzisiaj? Spokój na bazarze, jak to w środku tygodnia? – Kazimierz Główka pojawił się jak zwykle koło straganu swojego koleżki, Eustachego Mordziaka, około południa. – Ale za to na piątek i sobotę stoły już dziś porezerwowane…

Robota, to głupota…

– Coś mi się zdaje, że dziś nie pogadamy – pan Kazimierz Główka nawet nie spojrzał na taborecik stojący obok straganu jego kolegi – Eustachego Mordziaka – kupca z pl. Szembeka… – Widzę, że rąk panu nie starcza do obsługi klientek.

Wieża Eiffla

– Ja tam nie wiem, jak jest naprawdę, ja tylko wiem, że dożyłem czasów, kiedy w supermarkecie masło przed kradzieżą zabezpieczone jest jak dobra gorzała, markowe ciuchy czy maszynki do golenia marki Philips. Drogocenność, znaczy się…

Ból istnienia

– Widzę, że jakąś wrażliwą strunę poruszyłem, panie Eustachy, co? Niech się pan przyzna – z panią Krysią temat pan ostatnio zgłębiał.
Żony jakoś słabo wyrozumiałe są, jeśli chodzi o ten aspekt życia mężczyzny.

Pożegnanie lata

– Z drugiej strony – kontynuował pan Eustachy – nie ma co narzekać. Popatrz pan, co się teraz na Karaibach dzieje. Deszcze zalewają ulice, wichura domy kładzie… Jak las w Rytlu u nas. Tylko, że tu wicher i zawierucha silniejsze były…

Poczcie Polskiej wdzięczny Naród

Gdy pan Kazimierz Główka usiadł obok swojego kolegi, kupca na bazarze Szembeka, Eustachego Mordziaka, ten od razu zauważył, że prawa noga pana Kazimierza drga nerwowo, i że w żaden sposób pan Kaziu nie może jej opanować.

Pokonać paradoks

– Wprowadzę opłatę konsumencką – na bazar będzie można wchodzić za biletami.
I wtedy kupcy też będą mieli jak górnicy. Im jest lepiej i nam też będzie. Pokonamy paradoks!

Kanikuła i miejsca parkingowe

Dziwne, bo bardzo, ale to bardzo często parkują tam samochody, które nie mają żadnych urzędowych, obowiązkowych symboli – na szybie czy za szybą, że samochód służy osobie niepełnosprawnej. Ani razu nie zauważyłem, żeby ochroniarz sprawdzał prawo do parkowania …

1 2 3 5

Newsletter Mieszkańca

Najnowsze artykuły

Bieżący numer

Bieżący numer w .pdf

Nr 24 (698) ROK XXVII
Następne wydanie 11.01.2018

Archiwum wydań od nr 1/2006

REKLAMA

Najczęściej czytane