Flauta

– Flauta, panie Eustachy, nie ma co… – Pan Kazimierz Główka zdawał sobie sprawę, że to nie jest konstatacja miła dla pana Eustachego Mordziaka, kupca bieliźnianego z bazaru „Szembeka”. Nie zwykł jednak mówić, że coś jest białe, jak było zdecydowanie czarne…

To nie są czasy dla zwykłych ludzi

– Ledwom tu do pana przyżeglował… – Pan Kazimierz Główka usiadł obok pana Eustachego Mordziaka, kupca bieliźnianego z bazaru na pl. Szembeka, na jego „mostku kapitańskim”… Znaczy na ławeczce, która pełniła tę rolę, bo z niej pan Eustachy ogarniał wzrokiem całe swoje gospodarstwo – od majtek na jednym krańcu straganu po biustonosze na drugim.

Tulipany

– W soboty, to ja staram się bez potrzeby na bazar nie przychodzić, bo przejść się nie da. Ale w minioną sobotę byłem. I wie pan co zauważyłem? Że choć faktycznie tych straganów z kwiatami dużo, to właścicieli mało.

Drzewa płaczą

– Wie pan co – to takie nasze jest, polskie. Z jednej strony doskonały pomysł „500 plus”, a z drugiej taka durnota. Niby chcieli dobrze, bo faktycznie – jak ktoś miał drzewo na swojej działce, to wyciąć go bez urzędowej zgody nie mógł. To zrobili tak, żeby żadna zgoda potrzebna nie była …

Udział własny

Tylko, że w garażu wszyscy poruszają się zgodnie ze wskazówkami zegara, a oni nie. Jeżdżą, jak im wygodnie! Osobliwie panie, że tak powiem. Im wszystko jedno, w którą stronę jadą, byle do wyjścia.

…Żeby tylko Piotrek

Sam pan więc rozumie, że jak jakiś pana współnieszczęśnik zębowy z danego Wieliszewa pójdzie do dentysty, to on teraz nie pójdzie do dentysty w Wieliszewie, tylko w Warszawie-Wieliszewie.

Zmiany

Tak jest ze wszystkim i z każdym…
Jak mawiał mój ojciec – tramwajarz umrze, tramwaje muszą chodzić.
Był …

Klaustrofobia dwojga nazwisk

… Gorzej z moją ślubną.
Ona nie wyobraża sobie, żeby świąt nie przygotowywała.
A to ugotują nie tak, a to zrobią nie to – jakby bez niej świat miał się skończyć.

„Bez wodki nie rozbieriosz”

Oni kupowali i kupowali. Z rozmowy wynikało, że święta szykują dla całej rodziny – chyba dzieci z zagranicy się spodziewali.
W każdym razie zapłacili coś koło 200 złotych.

Tabliczka mnożenia

– Bo jak pan Bóg słyszy, że jakiś chłopiec w moim wieku robi plany dłuższe niż na tydzień, to się turla ze śmiechu…
– Oj tam, pan jak zwykle przy humorze, tyle że czarnym. Święta idą, czas radości!

1 2 3

Newsletter Mieszkańca

Bieżący numer

Bieżący numer w .pdf

Nr 8 (682) ROK XXVII
Następne wydanie 11.05.2017

Archiwum wydań od nr 1/2006

Najnowsze artykuły

REKLAMA

Najczęściej czytane