Dwanaście zebr na placu Hallera

Na placu Hallera powstają przejścia dla pieszych. I nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że w sumie będzie ich tam teraz aż 12! Mieszkańcy są oburzeni likwidacją miejsc parkingowych na rzecz kolejnych „zebr”, których i tak jest pod dostatkiem.

Kiedy pod koniec września na placu Hallera, na wysokości numeru 5, pojawili się robotnicy i zaczęli prace wskazujące na to, że właśnie rozpoczęła się budowa dwóch nowych przejść dla pieszych, mieszkańcy szybko policzyli, że to kolejne 11 i 12 w tej okolicy.

Dwa (po jednym na każdej jezdni pl. Hallera) są przy Dąbrowszczaków, dwa na wysokości Groszkowskiego, dwa przed Skoczylasa i dwa za Skoczylasa oraz dwa przy Jagiellońskiej, czyli 10 już jest. Teraz będzie w sumie 12! I co to ma być? Jakiś żart?! Chyba większy sens miałoby w końcu zrobienie tu deptaka, a nie udawanie, że jest ulica, bo za chwilę to będzie jedno wielkie przejście poprzecinane kawałkami drogi – oburzenie jest wielkie, tym bardziej, że budowa przejść wiąże się z likwidacją miejsc parkingowych, a tych i tak jest za mało na pl. Hallera. Co więcej, tu nie ma wypadków, piesi nie czują się zagrożeni, trwają więc dyskusje, po co ktoś akurat tutaj wymyślił dodatkowe „zebry”.

Okazuje się, że te dodatkowe „zebry” wymyślili… sami mieszkańcy. Przejścia są częścią dużego projektu z budżetu jeszcze partycypacyjnego, bo z 2016 roku „Bezpieczne przejścia dla pieszych i rozwój sieci tras rowerowych na Pradze”. Zagłosowało na niego 1842 osoby!

Ten projekt to cały pakiet usprawnień, który ma poprawić bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów na praskich ulicach – pasy rowerowe, wyznaczanie przejść i przejazdów, budowa azylów na przejściach, m.in. też „zalegalizowanie wjazdu z mostu Śląsko-Dąbrowskiego i Sierakowskiego na drogę dla rowerów wzdłuż al. Solidarności oraz do parku Praskiego oraz korekta konfliktowego układu ciągów rowerowych na zjeździe z mostu Świętokrzyskiego na stronę praską”.