Fala uderzeniowa w leczeniu schorzeń i walce z cellulitem

Dzięki fali uderzeniowej najszybciej można uporać się z bólami kręgosłupa szyjnego, ostrogami czy kolanem skoczka. Urządzenie coraz częściej jest stosowane też w medycynie estetycznej, bo doskonale radzi sobie w walce z cellulitem. Połączone z drenażem limfatycznym może zdziałać cuda.

Fala uderzeniowa to fala akustyczna o wysokim, skokowym ciśnieniu powstającym w krótkim czasie. Urządzenie generuje ciśnienie w zakresie 10‑100 MPa w czasie ok. 10 nanosekund. Po przyłożeniu głowicy, fala wnika w ciało na głębokość kilku centymetrów. Tak w wielkim skrócie to wygląda.

Rehabilitanci z Centrum Boramed polecają falę uderzeniową, podkreślając, że przy wielu schorzeniach i dolegliwościach, znacznie przyspiesza ona proces leczenia. Kiedy warto skorzystać z tych zabiegów?

Schorzenia układu ruchu (ból stawów kręgosłupa oraz stawów obwodowych, zmiany zwyrodnieniowe), zespoły przeciążeniowe mięśni, ścięgien, więzadeł (np. kolano skoczka, kolano biegacza, łokieć tenisisty, łokieć golfisty, schorzenia ścięgna Achillesa), ostroga piętowa/zapalenie rozcięgna podeszwowego, zwapnienia okołostawowe, zwapnienia w okolicach ścięgien, podwyższone napięcie mięśniowe czy bóle pourazowe. Lista jest długa – wymienia rehabilitantka, Kinga Dyl i dodaje, że fala uderzeniowa doskonale sprawdza się również w walce z cellulitem. Najlepiej, jeśli po tym zabiegu wykonany jest drenaż limfatyczny. Wtedy efekty są najszybsze.

Jak to działa wyjaśnia Sylwia Kawecka.

Fala uderzeniowa powoduje rozbicie podskórnej tkanki tłuszczowej i zmniejszenie pewnej ilości komórek tłuszczowych poprzez ich rozpad. Spora ilość komórek wymaga wyewakuowania poprzez układ chłonny, więc można powiedzieć, że usprawnienie drenażu jest niezbędne, gdyż do przestrzeni pomiędzy tkankami zostaje uwolniona duża ilość metabolitów, które muszą zostać usunięte – tłumaczy rehabilitantka z Centrum Boramed. – Dlatego też warto falę uderzeniową łączyć z drenażem limfatycznym, wspomagającym odpływ chłonki i innych metabolitów z przestrzeni śródmiąższowej.

Rehabilitantki podkreślają, że w terapii często łączy się dwa lub trzy zabiegi, aby zsumować efekty. Wtedy ten finalny jest najlepszy. Tak też jest w przypadku cellulitu.

Wykonywanie fali uderzeniowej oraz drenażu limfatycznego, wskazane jest raz lub dwa w tygodniu. Oczywiście efekt końcowy zależy nie tylko od samego zabiegu, ale też od innych czynników, m.in. diety, ilości wypijanej wody itp. Pierwsze efekty można zaobserwować po 3 do 5 terapii. Rekomendowana liczba terapii to 7-10 w 3-5 seriach, więc decydując się teraz na podjęcie walki z „pomarańczową skórką” do wakacji zdążymy pokonać przeciwnika.

Warto wspomnieć o przeciwwskazaniach, bo chociaż nie ma ich zbyt wielu, to jednak takowe są. Z fali uderzeniowej nie powinny korzystać m.in. kobiety w ciąży, osoby chorujące na nowotwory i po zawałach serca (przez 3 miesiące od momentu wystąpienia). W miejscu zabiegowym nie może być żylaków, przeciwwskazaniem jest też m.in. padaczka i ostry stan zapalny. O szczegółach informują rehabilitanci Centrum Boramed podczas konsultacji przed zabiegiem.


Kinga Dyl – absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Swoje umiejętności zdobyła podczas licznych praktyk w wielu placówkach medycznych. W pracy wykorzystuje elementy masażu, terapii manualnej, terapii mięśniowo-powięziowej oraz kinesiotapingu. Stale poszerza swoją wiedzę i kwalifikacje, biorąc udział w konferencjach i warsztatach z zakresu medycyny oraz fizjoterapii


Sylwia Kawecka – absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Zajmuje się osobami z dysfunkcjami psychosomatycznymi, wisceralnymi oraz narządu ruchu. Główne jednostki chorobowe, z którymi pracuje to zespoły bólowe kręgosłupa oraz stawów obwodowych, stany po endoprotezoplastyce, dysfunkcje stawów skroniowo-żuchwowych, napięciowe bóle głowy, problemy z układem trawiennym.