Gapiszon z Białołęki w filmie „Butenko pinxit”, nagrodzonym Złotym Kopernikiem

Ma 9 lat i pochodzi z Białołęki. Nazywa się Wojtek Pielecki. Miał szczęście, bo jego dziadek, też Wojtek, o tym samym nazwisku, pracował kiedyś w gazecie „Świat Młodych”, gdzie rysował Bohdan Butenko – znakomity grafik-ilustrator i twórca komiksów, a swoje pierwsze kroki
reporterskie stawiał Sławomir Malinowski – reżyser filmu „Butenko pinxit”. Dzięki temu Wojtek znał i gazetę, i Pana Bohdana.

Film został właśnie nagrodzony na X Festiwalu Filmów Edukacyjnych nagrodą główną – Złotym Kopernikiem. Wojtek odbierał tę nagrodę wraz z reżyserem. Zabrakło na uroczystości tylko głównego bohatera – Bohdana Butenko, który zmarł niewiele ponad miesiąc temu. Widzowie mieli więc szczęście, bo zapis filmu pochodzi z ostatnich dni Jego życia i jest podsumowaniem długiej artystycznej drogi w służbie dzieciom.
Dla Wojtka pamiątką na całe życie pozostanie – oprócz filmu – wspólne zdjęcie i dedykacja na nim dla młodego aktora, który film „Butenko pinxit” otwiera i kończy, zamykając swoistą klamrą – w dialogu z głównym bohaterem – jego znakomite dokonania.

Reż. Sławomir Malinowski: – Pan Bohdan nauczył mnie plastycznej wrażliwości, która pomaga mi w mojej karierze filmowej. A Wojtek w tym filmie spisał się znakomicie, bo uosabiał te wszystkie młode pokolenia, dla których Butenko rysował.

Joanna Pielecka, mama Wojtka: – Pan Bohdan mówił o sobie, że jest poniekąd uczniem Matejki, bo Matejko wychował Mehoffera, ten Szancera, a Szancer jego. No, to Wojtek musiał poznać twórczość ich wszystkich. To taki pośredni zysk, ale ważny, z udziału w tym filmie. No, a poza tym Wojtek to taki sam Gapiszon, jak w książkach Mistrza.

Wojtek, pytany o udział w filmie i o własną przyszłość: – Praca na planie bardzo mi się podobała, ale czy zostanę aktorem, to nie wiem. Mam tyle różnych planów. Na razie czytam książki ilustrowane przez Pana Bohdana.