Geodezyjna – zmora Lewandowa

Chociaż w ostatnim czasie dochodzi do wielu kolizji i wypadków, takich obrazków, jak ten z Białołęki jest naprawdę niewiele. Dwie skody, niemal jedna po drugiej zjechały z drogi i stoczyły się do kanału. Pierwszy kierowca zaraz po kolizji oddalił się z miejsca zdarzenia, ale nie w tym cały problem. Problemem jest ul. Geodezyjna, która jest wciąż w rękach prywatnych. Droga jest nieodśnieżona, a biegnący przy niej kanałek nie jest zabezpieczony, dlatego naprawdę niewiele trzeba, by doszło tu do tragedii.

Ulica Geodezyjna to jedna z tych dróg na Białołęce, która ma długą i zawiłą historię. To droga prywatna, która została wybudowana w śladzie drogi publicznej Projektowanej 2-L. Oznaczenie L wskazuje na to, że po dostosowaniu Geodezyjnej do parametrów drogi publicznej zgodnej z planem miejscowym, stworzone zostałyby możliwości techniczne dla uruchomienia komunikacji miejskiej.

Mieszkańcy osiedli wraz z całymi wspólnotami wielokrotnie zgłaszali konieczność wykupu gruntów pod drogę, która stałaby się wielkim ułatwieniem dla okolicznych osiedli.

Od lat prowadzone są negocjacje w sprawie wykupu gruntów od prywatnego właściciela (4 lata temu szacowano, że potrzeba na to ok. 8 mln zł). Nie było na to pieniędzy. Później rada dzielnicy przyjęła stanowisko w sprawie wykupu gruntów w pasie ulicy Geodezyjnej podkreślając w nim, że włączenie ulicy do siatki dróg publicznych pozwoli na usprawnienie komunikacji i odciąży węzeł Głębocka i rejon szkoły podstawowej nr 356. Do dziś grunty w pasie drogi nie zostały przejęte, droga w praktyce jest „bezpańska”, bo nikt nie dba tu nawet o odśnieżanie.

Marzena Gawkowska, rzeczniczka Urzędu Dzielnicy potwierdza, że ten odcinek ulicy Geodezyjnej jest własnością prywatną. Rozmowy w sprawie przejęcia ulicy przez dzielnicę toczą się od kilku lat. Ale właściciel dotąd nie był skłonny przekazać jej dzielnicy za symboliczną opłatą, tak jak to się dzieje w przypadku innych dróg budowanych przez prywatnych inwestorów w dzielnicy.

Nowy burmistrz Białołęki planuje w najbliższym czasie ponownie podjąć rozmowy z właścicielem gruntów.

W grudniu spotkałem się z mieszkańcami pobliskich osiedli, m.in. Lewandowa, którzy bardzo nalegali, żeby wrócić do rozmów o przejęciu ulicy. Planowałem właśnie w tych dniach zwrócić się ponownie do właściciela ulicy, licząc na zmianę jego dotychczasowego stanowiska – mówi Grzegorz Kuca, burmistrz Białołęki.

Foto: FB/ Wspólnota Mieszkaniowa Lewandów Leśny