Morsy rozpoczęły sezon!

W niedzielne przedpołudnia spotykają się na nieporęckiej plaży i po krótkiej rozgrzewce wchodzą do zimnej wody Zalewu Zegrzyńskiego. Kilkadziesiąt osób z całej okolicy poddało się zdrowej modzie na morsowanie. Tegoroczny sezon rozpoczęty!

Tydzień temu, 18 października po kilkumiesięcznej przerwie amatorzy morsowania spotkali się w Nieporęcie, by rozpocząć sezon. To chwila na którą czekają przez ponad pół roku. Około stu osób, wiele z nich z Warszawy, wie, że żadne leki nie zastąpią tej metody na wzmocnienie odporności. Morsowanie działa cuda i jak podkreślają, choć brzmi niewiarygodnie, nie ma w tym krzty przesady.

Zaczęłam z ciekawości, bo interesują mnie naturalne metody dzięki którym mogę poprawić moje zdrowie. Obawy były, bo nie ukrywam, że nienawidzę zimna! Szybko jednak okazało się, że po pierwsze: uczucie jest niesamowite! Po drugie, po jakimś czasie okazało się, że skończyły się moje odwieczne problemy z przeziębieniami i zatokami. Ja nie choruję! – mówi Katarzyna Rabiejewska i dodaje, że korzyści z morsowania jest znacznie więcej, bo wpływa ono na poprawę wydolności układu sercowo-naczyniowego, poprawia krążenie i co ważne szczególnie dla pań: te kąpiele w lodowatej wodzie są świetne w walce z cellulitem i zbijają tkankę tłuszczową!

W niedzielę, 27 października na plaży w Nieporęcie znowu zaroiło się od amatorów morsowania. Jest jeszcze ciepło, więc wydawałoby się, że teraz kąpiel w Zalewie jest łatwiejsza niż w sezonie zimowym. Nic bardziej mylnego!

Dużo lepiej jest kiedy temperatura powietrza spadnie poniżej zera, a woda ma np. 2 stopnie, niż taka różnica jak teraz – 18 stopni powietrze i 10 woda. Chodzi o różnicę temperatur – mówi Katarzyna i dodaje, że w oczekiwaniu na zimę i sam środek sezonu trzeba się do niego przygotować więc teraz jest na to idealny moment. Kolejne spotkanie morsów w Nieporęcie już za tydzień, 3 listopada. Dołączycie?