Z OSTATNIEJ CHWILI

Policja ostrzega kierowców

Obowiązek utrzymania dróg publicznych należy do ich zarządców, przy czym należy zwrócić uwagę, iż utrzymanie drogi w okresie nagłych i intensywnych opadów śniegu w stanie całkowitego porządku jest często technicznie nierealne. Jeśli nie ma oznakowania (bądź jest niewidoczne) obowiązują ogólne zasady Prawa o Ruchu Drogowym – jak obowiązek ruchu prawostronnego, czy zasada pierwszeństwa przejazdu, szczególnej ostrożności, ograniczonego zaufania, itp.

Ruch podczas trudnych warunków powinien odbywać się z zachowaniem najwyższej ostrożności, a samochody powinny poruszać się z bezpieczną – niską prędkością. Jeżeli będziemy stosować się do tych zasad, to nie powinniśmy mieć problemu z rozeznaniem się w sytuacji na drodze. Zasadniczo za każdym razem, gdy mamy do czynienia z oznakowaniem poziomym, w sąsiedztwie stoi znak pionowy, który dodatkowo określa sytuację na drodze. Jeżeli linie są zakryte śniegiem, kierowca powinien dać sobie czas na to, by przyjrzeć się znakom pionowym.

Zwłaszcza, że najważniejsze znaki na drodze mają charakterystyczny kształt, dzięki czemu rozpoznamy je nawet, jeżeli są zasypane śniegiem. Znaku STOP czy tych informujących o pierwszeństwie trudno pomylić z innymi.

Podczas prawdziwej śnieżycy może się okazać, że nie będziemy w stanie rozpoznać znaku i popełnimy błąd. Jeżeli stosujemy się do wymienionych powyżej zasad, jedziemy wolniej i uważniej przyglądamy się drodze, to powinniśmy błyskawicznie rozpoznać pomyłkę i jak najszybciej naprawić swój błąd.

Jeżeli okaże się, że policjant nałożył mandat karny za wykroczenie, a my nie zgadzamy się z nim, mamy prawo do odmowy przyjęcia mandatu. Sprawa wówczas zostanie skierowana do sądu, gdzie będziemy mogli wyrazić swoje racje. Możemy np. telefonem komórkowym udokumentować, że znak, którego nie rozpoznaliśmy, był całkowicie zasypany śniegiem, linie i znaki były niewidoczne, i taki materiał przedstawić sądowi.

kom. Joanna Węgrzyniak, oficer prasowy KRP Warszawa VII