Tajne prace na „obwódce”

Szumnie zwana Obwodnicą Targówka jest raczej… „obwódką” – potrzebną oczywiście jak najbardziej, ale nie mającą jednak nic wspólnego z planowaną tzw. obwodnicą śródmiejską, której duży fragment przechodzić będzie przez Targówek Fabryczny. A z nią właśnie jest powszechnie mylona.

„Obwódka” ma zdecydowanie mniejszą skalę, choć skutecznie rozwiąże problemy ruchu lokalnego Targówka Mieszkaniowego, zwłaszcza te spowodowane wybudowaną niedawno stacją metra. Jest istniejącym już układem ulic (Handlowej, Myszkowskiej, Ossowskiego), które łączą się ze sobą od dawna – w miarę płynnie – prawie na wzór elipsy. No i przede wszystkim – „obwódka” właśnie powstaje, w przeciwieństwie do obwodnicy śródmiejskiej.

Wokół „obwódki” i w środku

Owa elipsa ulic opasuje najbardziej zieloną część osiedla – z parkiem i skwerem im. Stefana Wiecheckiego-Wiecha, stadionem klubu piłkarskiego Targówek, Teatrem Rampa i trzema popularnymi placami zabaw dla dzieci. Teraz dołączyła do nich, powstała przy Ossowskiego, na wprost owych zielonych terenów, wspomniana stacja metra Targówek Mieszkaniowy, do której trzeba było zapewnić dobry dojazd i bogatą infrastrukturę parkingową, bo przecież metro zmniejszy ruch kołowy w stolicy odbywający się z tego właśnie kierunku. Ale… jednocześnie zwiększy ruch dojazdowy – samochodami osobowymi oraz komunikacją autobusową – który już jest tutaj spory, a będzie jeszcze większy.

Mieszkańcy osiedli wokół „obwódki”, tak jak parli gremialnie, wraz ze swymi radnymi, do jak najszybszego rozpoczęcia inwestycji, tak teraz zaczynają utyskiwać, ponieważ prace nad nią przedłużają się coraz bardziej. Miała być gotowa w listopadzie zeszłego roku. A nie jest.

Jest natomiast stacja metra. To, do czego zobowiązała się budująca ją firma Astaldi, zostało wykonane i – jak mówi Mateusz Witczyński, jej rzecznik prasowy – czeka na ostateczną zgodę na użytkowanie. Jak długo poczeka?

Wizualizacja ul. Handlowej

Finał prac na „obwódce” miał nastąpić w czerwcu br., a nastąpi zapewne kilka miesięcy później. Wszystko w rękach firmy wykonawczej IDS-BUD, która według mieszkańców Targówka Mieszkaniowego działa od pewnego czasu dość opieszale. Dyr. Jarosław Moroz z IDS o opóźnieniach i nowych terminach nie może jednak informować, bo – jak twierdzi – zabrania mu tego kontrakt z Miastem. Tymczasem Zarząd Dróg Miejskich i Ratusz odsyłają po te informacje właśnie do IDS, a tam… już wiemy… kontrakt nie zezwala.

A przecież większość podstawowych działań związanych z modernizacją ulic jest już zakończona. W okolicy stacji metra Targówek Mieszkaniowy powstały liczne miejsca parkingowe. Jest zatoka autobusowa przy ul. Handlowej. Ulica Ossowskiego ma nowe skrzyżowanie i nowy zjazd, kończy się przebudowa ronda u zbiegu Gorzykowskiej, Myszkowskiej i Handlowej. Są nowe, poszerzone nawierzchnie. Choć wszystko to – faktycznie – sprawia jeszcze wrażenie lekkiego bałaganu…

Hałas i zdenerwowanie

Mieszkanka osiedla w pobliżu Handlowej, pani Janina (nazwiska nie poda „za Chiny Ludowe”, bo tu tropią informatorów), bardzo się wkurzała na niesamowite – jak mówi – hałasy, które pojawiły się w jej okolicy na przełomie maja i czerwca, w godzinach trzecia-czwarta w nocy. – Na początku byłam wyrozumiała, potem nie dałam rady i pewnego dnia rano zaczepiłam na ulicy jakiegoś człowieka z firmy IDS-BUD, żeby mi wyjaśnił, jak długo jeszcze ten rejwach potrwa. Dowiedziałam się, że ponieważ większość prac odbywa się przy trwającym cały czas ruchu ulicznym, to te bardziej skomplikowane roboty trzeba wykonywać w nocy, kiedy samochodów prawie nie ma. Przy okazji usłyszałam, że prace przedłużają się nie zawsze z winy wykonawcy, tylko często z powodu niespodziewanych okoliczności. A to robotnicy wykopią jakieś znalezisko archeologiczne, na przykład na Witebskiej, gdzie pod powierzchnią jezdni odkryty został zabytkowy bruk. A to ulewny deszcz pokrzyżuje roboty ziemne; na dodatek gdzieś się dokopano do nie ujętych w planach sieci energetycznych. To wszystko przedłuża prace, no i powoduje nasze zniecierpliwienie…

Pani Janina ostatecznie jest jednak zadowolona: – Jak człowiek wie z grubsza o co chodzi, to od razu się uspokaja. Ale tak w ogóle, to on jednak coś ukrywał, ten kierownik… Może im pieniędzy brakuje? – domyśla się na odchodnym.

Deficyt kompetentnych odpowiedzi

W IDS-BUD nie dowiemy się czegokolwiek, bo wszyscy nabrali wody w usta. A przecież pani Janinie chodzi tylko o to, kiedy skończy się ten cały rozgardiasz. Robi więc codzienne „spacery po robotnikach” i pyta. Ostatnio nie widzi jednak „swojego” znajomego od informacji. Obawia się, że go pogonili za otwartość wobec mieszkańców. Dlatego jej ostatnie przypuszczenia, co do końca inwestycji, biorą się tylko z własnego oglądu.

Pytamy: – Finał w lipcu? Ona na to: – Niemożliwe. – We wrześniu?Mała nadzieja. – To może w listopadzie?Taki cud? Ale kto wie…

Dla nas więc to pani Janina jest najbardziej kompetentna w kwestii końca inwestycji – jako uważna obserwatorka, która nie siedzi tylko w oknie, ale spaceruje po ulicach „obwódki” i zauważa…

Niedaleko jej miejsca zamieszkania powstają nowe przejścia dla pieszych, w poprzek Handlowej – między Kołową a Lusińską, a także przy Szczepanika i Mokrej. Wszystkie będą miały zainstalowane azyle drogowe, czyli czerwone wysepki, dobrze widoczne dla kierowców, na których przechodzień może przeczekać ruch pojazdów i zasygnalizować, że chce iść dalej bezpiecznie. Będą też nowe chodniki z ponad 20 tys. m kw. płyt. A wzdłuż nich nowe ławki i latarnie. I zieleń, na którą złożą się przede wszystkim krzewy forsycji, pięciorników, róży, tawuły i śnieguliczki, w liczbie 28 tysięcy. Posadzonych też będzie 211 nowych drzew, w tym brzozy, klony, jesiony i graby.

Pani Janina wprawdzie rowerem nie jeździ, ale jej 18-letni wnuk będzie miał do dyspozycji 3 kilometry specjalnych ścieżek. A gdyby chciał zejść z roweru i pobiegać, to rower umieści w odpowiednim stojaku i skorzysta ze ścieżki do joggingu, jedynej takiej po tej stronie Wisły. Więc…

„Obwódka” to może nie obwodnica, ale swój standard będzie mieć… Tylko kiedy? IDS-BUD milczy. Dlatego koniec prac na „obwódce” będzie zapewne niespodziewany, jak… niespodziewany koniec lata. Oby. wp

Fot. ZDM i WP