Tory na Grochowskiej wciąż bez zieleni. Co dalej z remontem?

Kiedy na początku kwietnia ubiegłego roku zapowiadaliśmy remont torów na Grochowskiej wszystko wskazywało na to, że po kilku miesiącach utrudnień, naszym oczom ukaże się piękna, wyremontowana ulica z zielonym torowiskiem.

Rzeczywistość nieco rozczarowała. Okazało się, że chociaż sama wymiana torów zakończyła się w planowanym terminie, to prace „wykończeniowe” trwają i trwają, a trawy między torami jak nie było, tak nie ma.

O tym, że ma ja zastąpić rozchodnik, informowaliśmy już jakiś czas temu. Zmiana planów wydaje się słuszna, biorąc pod uwagę upalne lata i susze, które uniemożliwiają utrzymanie nawet niewielkich przydomowych trawników. Dlaczego jednak do tej pory zieleni na torowiskach nie ma?

Ubiegłoroczne lato pokazało nam, że pomimo wysiłków i starań, podlewania co drugi dzień, trawa na torowiskach w innych rejonach miasta usychała. Nie byliśmy w stanie jej utrzymać. Dlatego zrezygnowaliśmy z niej na ul. Grochowskiej. Było już zbyt późno, by znaleźć firmę zajmującą się położeniem rozchodnika w ubiegłym roku, w terminie odpowiednim pod względem ogrodniczym. Rośliny pojawią się wczesną wiosną. Nie podamy dokładnego terminu, ponieważ wszystko zależy od pogody, musi być odpowiednia temperatura – tłumaczy Maciej Dutkiewicz, rzecznik Tramwajów Warszawskich i dodaje, że będą też nasadzenia krzewów. Pojawią się one również wiosną, na pasach przy torach tramwajowych.

Podsumowując: Co już mamy za sobą na Grochowskiej? Prace wykończeniowe po otwarciu trasy we wrześniu czyli: roboty brukarskie oraz asfaltowe, wygrodzenia. Pozostało jeszcze wymalowanie pasów i oznakowania na jezdni, a także… rozłożenie rozchodnika.

 

 

Foto: ilustracyjne: Tramwaje Warszawskie