W centrum zawsze jest człowiek

Edukują, informują i dają wsparcie, od psychologicznego po finansowe. W sytuacjach kryzysowych zapewniają pomoc interwencyjną. Pracownicy wawerskiego OPS pomagają mieszkańcom.

OPS, czyli Ośrodek Pomocy Społecznej. Tym, którzy nie korzystali z usług tej instytucji kojarzy się jedynie z finansowym wsparciem dla najuboższych. A wcale tak nie jest, bo zakres działań tych ośrodków jest naprawdę duży. Z pieniędzy z „opieki” w krytycznych momentach życia korzystają najczęściej osoby bezradne, niepełnosprawne, starsze. To ci, których renty i emerytury są najniższe lub nie posiadają żadnego dochodu. Z roku na rok wniosków o pomoc finansową jest coraz mniej. Wzrasta za to zapotrzebowanie na innego rodzaju usługi społeczne. Dzisiaj 40 proc. osób zgłaszających się do OPS nie korzysta z pomocy w formie zasiłków.

Placówka przy ul. Włókienniczej 54 w Wawrze jest wskazywana jako przykład jednej z najprężniej działającej w mieście. Dwa lata temu OPS wszedł do programu rozdzielenia postępowań administracyjnych od pracy socjalnej i od tamtej pory przechodzi prawdziwą metamorfozę. Tutaj można przyjść, porozmawiać, uzyskać poradę i wsparcie. Jest to miejsce, gdzie każdy z mieszkańców zostaje przyjęty z życzliwością. Dyrektor Renata Staruch dba o to, by pracownicy wciąż podnosili kompetencje. Część z nich ma ponadstandardowe wykształcenie – wkrótce zostaną mediatorami sądowymi, a to w OPS może być niezwykle przydatne.

Każda z dzielnic ma swoją specyfikę, dlatego każdy z OPS-ów w swoich działaniach kładzie nacisk na inne grupy mieszkańców. W Wawrze nie ma ogromnych blokowisk. To bogata dzielnica z wieloma starszymi osobami, które potrzebują pomocy w formie usług. Do ich domów przychodzą pracownicy OPS, którzy zajmują się niezbędnymi rzeczami, jak chociażby ugotowaniem obiadu czy wyjściem na spacer z podopiecznym.

Najstarsi mieszkańcy dzielnicy właśnie dzięki działaniom OPS mają swoje kluby przy ul. Błękitnej i Powojowej, gdzie biorą udział w zajęciach usprawniających dostosowanych do wieku i schorzeń, ćwiczą myślenie, grają w szachy. Z programu „Aktywny senior” oraz rządowego programu Senior+ korzysta ok. 500 osób.

Seniorzy z chorobą Alzheimera i chorobą otępienną to kolejna grupa mieszkańców, która zajmuje dużo uwagi Ośrodka Pomocy Społecznej w Wawrze. To właśnie z myślą o nich i ich rodzinach niedługo zostanie otwarty Wawerski Ośrodek Wsparcia w budynku po przychodni przy ul. Żegańskiej 2c.

Placówka będzie czynna od godz. 8 do 19, więc o dogodnej porze będzie można skorzystać m.in. z pomocy neuropsychologa, prawnika, psychiatry. Będzie też prawnik, planujemy dyżury specjalistów – mówi dyrektor OPS. – Chcemy pomóc zarówno chorym, jak i ich najbliższym, żeby nie byli zdani sami na siebie. Będą mogli brać udział w grupach wsparcia, raz w tygodniu korzystać z opieki wytchnieniowej. Partnerem tego przedsięwzięcia jest Centrum Alzheimera i Fundacja Wsparcie.

Przy Żegańskiej pomoc znajdą też rodziny z problemami opiekuńczo-wychowawczymi i rodzinnymi. Będzie poradnictwo psychologiczne i pedagogiczne, mediacje rodzinne czy warsztaty samorozwojowe oraz warsztaty umiejętności wychowawczych i społecznych.

Specjalna oferta przygotowana jest również dla rodzin z uzależnieniami i przemocą domową. Ofiary będą mogły m.in. wziąć udział w grupach wsparcia, specjalny program przewidziany jest dla sprawców. Oczywiście będzie też psycholog, prawnik. WOW przy ul. Żegańskiej ma być miejscem ciepłym i przyjaznym dla każdego, kto potrzebuje wsparcia.

To wybrane programy, które realizuje OPS, poza nimi jest dużo indywidualnych spraw. Niestety, te najczęściej dotyczą przemocy w rodzinie, zaburzeń psychicznych, zaniedbań dzieci. To problemy, które występują dość często. W niekorzystnym świetle najczęściej pokazywane są OPS-y w telewizyjnych reportażach z konkluzją „OPS nie zrobił nic”. Jak to wygląda faktycznie?

Sprawdzamy wszystkie zgłoszenia, jakie do nas wpływają, nawet te anonimowe, choć bywają głupimi żartami. Zdarzało się, że mieliśmy np. informację o staruszce w piwnicy, a okazywało się na miejscu, że wskazany budynek żadnej piwnicy nie ma… Mimo wszystko nie lekceważymy powiadomień, bo mogą zapobiec tragedii – podkreśla Renata Staruch.

Jest wiele osób, którym można pomóc. Warunek jest jeden: na pomoc muszą wyrazić zgodę – muszą tego chcieć. Nie można zrobić NIC, jeśli ktoś nie chce przyjąć pomocy. Tak jest w przypadku ofiar przemocy, tak jest w przypadku np. osób, które żyją w bardzo złych warunkach.

Bywa, że jedziemy do jakiejś starszej osoby, która mieszka wśród brudu, śmieci, w dramatycznych warunkach, ale nie zgadza się na jakąkolwiek pomoc. W takich sytuacjach pozostaje nam interwencja. Często jest to skierowanie sprawy do sądu – mówi Renata Staruch. – Interwencja kryzysowa jest ważnym elementem skutecznej pracy z osobą czy rodziną „po przejściach”, stanowi bowiem często swoiste preludium dla interwencji socjalnej, bo skuteczność działań pomocowych (rozumianych jako wspieranie osób czy rodzin w przezwyciężeniu trudnej sytuacji życiowej) w dużej mierze powinna opierać się na pracy z osobą emocjonalnie i psychicznie stabilną.

Ośrodek Pomocy Społecznej ma dużo możliwości pomocy osobom, które jej potrzebują i są one wykorzystywane. Jak podkreśla dyrektor, w centrum zawsze zostaje człowiek, o którego należy zadbać, wzmocnić go, zapewnić mu godne warunki do życia.

Foto: fb Klub Seniora Wawer