Z OSTATNIEJ CHWILI

Wesoła – WOW!

Tym razem „WOW” nie jest wziętą z angielskiego onomatopeją, która wyraża zachwyt. WOW, to skrót od Wschodniej Obwodnicy Warszawy, która psuje nastrój mieszkańcom Wesołej i sąsiedniego Sulejówka.

O planach przebiegu WOW pisaliśmy obszernie w maju ub. roku. Pod koniec grudnia została podjęta decyzja, że obwodnica „pójdzie” tzw. wariantem zielonym. Przypomnijmy, że były dwa warianty przebiegu drogi przez Wesołą – zielony i czerwony (patrz mapka).

Od dziesiątek lat oficjalnym i preferowanym wariantem był czerwony. Dlatego też m.in. w pasie tego przebiegu, działki miały znacznie niższą wartość niż gdzie indziej. W końcu kto by chciał mieszkać koło „autostrady”? Niemniej od 2015 r. zielony stał się wariantem preferowanym przez inwestora, czyli Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad.

Wzburzyło to krew znacznej części mieszkańców Wesołej, a także Sulejówka. Szczególnie tych, którzy wcześniej inwestowali bądź budowali się w rejonie nowego wariantu. Rozpoczęły się protesty, ale i merytoryczne przekonywanie, że czerwony jest lepszy, mniej ingerujący w tkankę Wesołej i bardziej bezpieczny dla mieszkańców.

– Najlepiej, żeby obwodnica nie biegła przez Wesołą, a jeśli już, to ewentualnie w tunelu – mówi radna dzielnicy Grażyna Bany. – Wariant zielony jest bardzo szkodliwy, bo biegnie w zasadzie wzdłuż jednej z głównych ulic przez centrum Wesołej, zahacza o ujęcia wody, które mogą zostać zanieczyszczone i zniszczy cenny dla mieszkańców Las Milowy.

Podobnego zdania jest burmistrz dzielnicy Marian Mahor: – Mieszkańcy oczekiwali, że obwodnica zostanie poprowadzona w sposób najbardziej dla nich bezpieczny i bez uszczerbku dla ich komfortu mieszkania, czyli najlepiej w tunelu.

Grażyna Bany, która działa także w Stowarzyszeniu Sąsiedzi dla Wesołej, zaznacza, że w ubiegłym roku do inwestora wpłynęło ok. 10 tysięcy protestów przeciwko wariantowi zielonemu. Oczywiście, część mieszkańców Wesołej jest za wariantem wybranym przez drogowców. Kilka dni temu zwołana została nadzwyczajna sesja dzielnicy, na której rada przyjęła stanowisko sprzeciwiające się wybranemu wariantowi. Za takim stanowiskiem było 13 dzielnicowych rajców, zaś 6 się wstrzymało.

Planowany przebieg WOW bulwersuje również mieszkańców sąsiedniego Sulejówka.

– Uważamy, że wariant zielony zagraża ujęciom wody, a jego budowa pozbawi nas rezerwy pod przyszłe ujęcia – tłumaczy Marzena Nowogródzka z Sulejówka. – I praktycznie odetnie dostęp do 12 hektarów działek na obszarze Szkopówki, które staną się niedostępne zarówno od strony miasta, jak i Wesołej. Takiego zdania są również władze naszego miasta.

Mieszkańcy zapowiadają odwołania od decyzji drogowców i dalsze protesty.

– 14 stycznia pod siedzibą PiS na ul. Nowogrodzkiej mieszkańcy organizują siódmy już protest w tej sprawie. Będziemy dalej walczyć o jedyny sprawiedliwy wariant, czyli tzw. czerwony w tunelu poza centrum Wesołej – informowała nas w ubiegłym tygodniu Karina Białek, wiceprezes Stowarzyszenia Sąsiedzi dla Wesołej.

Grażyna Bany zaznacza, że te protesty nie mają podtekstu politycznego, że chodzi o to, iż to PiS jest teraz u władzy i powinien zrewidować plany przebiegu WOW.

– Organizowałam spotkania w ministerstwie, na których wskazywałam błędy w raporcie wariantu zielonego – mówi „Mieszkańcowi” dzielnicowa radna PiS Elżbieta Nowosielska. – Tymczasem zaakceptowano zły wariant, który wrzucono za rządów Platformy Obywatelskiej w 2015 r., ale jestem oburzona, że za obecnych rządów nikt tego nie zmienił.

Decyzja drogowców ma klauzulę natychmiastowej wykonalności. – Protesty mieszkańców nie wstrzymują nas od dalszych prac, czyli ogłoszenia przetargu i podpisania umowy na koncepcję – wyjaśnia Małgorzata Tarnowska rzecznik warszawskiego oddziału GDDKiA. Według planów drogowców odcinek WOW od Zakrętu do Ząbek powinien być gotowy za sześć lat.

Mieszkańcy Wesołej i Sulejówka od miesięcy protestują przeciwko zielonemu wariantowi przebiegu odcinka Wschodniej Obwodnicy Warszawy.