Zatrucia w Green Caffe Nero

Wszystko wskazuje na to, że w popularnej w mieście sieci kawiarni Green Caffe Nero doszło do zatruć pokarmowych, w wyniku których co najmniej kilkanaście osób trafiło do szpitali. Firma nie wypiera się tego, że źródłem bakterii mogą być ciastka z kremem sprzedawane w lokalach tej sieci. Są przeprosiny.

– W miniony piątek otrzymaliśmy sygnały o niedyspozycjach żołądkowych zgłoszonych przez kilku naszych gości. Przyczyny dolegliwości nie są znane, ale pojawiło się ryzyko, że mogły powstać po wizycie w naszych kawiarniach i konsumpcji ciast. Wstępne ustalenia wskazują, że partia produktów nabiałowych dostarczona do naszej piekarni zaopatrującej kawiarnie w ciasta, mogła nie spełniać wymogów bezpieczeństwa żywności, pomimo, że podlega badaniom napisała wczoraj siec na swoim fejsbukowym profilu.

Później natomiast ukazały się przeprosiny samego prezesa firmy.

– Niestety tym razem coś zawiodło. Wielu naszych klientów zatruło się jedząc w naszych kawiarniach ciasta z kremem. Jest nam bardzo przykro i przepraszamy. Staramy się cały czas ustalić co było przyczyną tego co się stało. Jesteśmy głęboko przekonani, że dostaliśmy partię produktów z bakteriami od naszych dostawców. Jednocześnie w Warszawie panował upał, który przedostał się do kawiarni i stołów ekspozycyjnych. Zawsze jest tak, że przyczyn jest wiele i czynników i jak one się sumują mogą dać nieoczekiwane rezultaty. Zdajemy sobie sprawę, że naszych klientów to nie interesuje dlatego przepraszamy – mówi prezes Adam Ringer i podkreśla, że firma jest w stałym kontakcie telefonicznym z osobami, które chorują i zostawiły swoje namiary telefoniczne. Zapowiada też adekwatne rekompensaty.

Green Caffe Nero współpracuje z Sanepid-em i ustalane są szczegóły dalszego postępowania. Dzisiaj wszystkie kawiarnie mają zostać zamknięte wcześniej. Będą rozmowy z personelem, który dostanie nowe wytyczne.

 

 

 

foto: Facebook, Green Caffe Nero