Znów okradziono strażaków z Białołęki

Ochotnicza Straż Pożarna z Białołęki znowu została okradziona. Ludzie, którzy od jakiegoś czasu robią wszystko by ich jednostka służyła ludziom, napotykają na swojej drodze wciąż bariery.

OSP na Białołęce to kilkadziesiąt przeszkolonych osób. Niestety, wciąż nie udało się im pozyskać od miasta terenu pod strażnicę. Mimo przeciwności nie załamali rąk.

Dzięki pomocy mieszkańców kupili w sumie trzy samochody strażackie, niestety wciąż nie mają swojego miejsca gdzie wozy mogłyby być przechowywane. Stoją pod gołym niebem.

Jakiś czas temu okradziono ich wóz strażacki. Złodzieje bez skrupułów wyciągnęli z niego strażackie węże, dwie prądownice i strój chroniący od owadów.

Teraz amatorów łatwych pieniędzy skusiło paliwo.

– Tym razem ktoś pokusił się na paliwo. Została również uszkodzona klapa od akumulatorów. Niestety to nie pierwsza taka sytuacja. Może koszt paliwa nie duży, ale auto zostało unieruchomione, a ciężko zbierane przez nas fundusze na utrzymanie jednostki znów okazały się bezwartościowe – nie kryją żalu strażacy ochotnicy.

 

Foto: OSP Białołęka