Z OSTATNIEJ CHWILI

Życie w cieniu (i blasku) neonu

„Mieszkaniec” rozmawia z Jackiem Szymczakiem z firmy ABIS NEON Serwis, konserwatorem kultowego neonu Universam „Grochów”.

Jacek Szymczak (z lewej) z Jackiem Kupczyńskim, szefem marketingu „Społem” WSS Praga Południe.

– Panie Jacku, ponoć z tym neonem związał się Pan już czterdzieści lat temu?

– Tak, od 1972 r. pracowałem w Stołecznym Przedsiębiorstwie Reklam Świetlnych. Pięć lat później, jako majster, rozpocząłem konserwację neonu Universam „Grochów”. Teraz mamy taką ideę, żeby każdy człowiek, który w 1977 r. miał styczność z tym neonem, brał udział w przywróceniu mu życia…

– Prócz Pana są inne osoby pamiętające narodziny neonu Universam „Grochów”?

– Choćby blacharz, który wtedy był uczniem – teraz wyremontował podkłady pod literami. Łączył blachę cynkową z ocynkowaną. Robił to w technologii z lat siedemdziesiątych. Drugi kolega – szklarz – dawniej, jako uczeń, uczył się przy tym neonie wyginać rurki, teraz te wszystkie rurki wykonał od nowa… Dzięki starym technologiom ten neon jest autentyczną kontynuacją wielkiej historii Universamu „Grochów”.

fot. archiwum

– „Staruszek” neon jest naprawdę wyjątkowy?

– To największy neon z rurką neonową w Warszawie. Od lat, już w obecnej firmie, robiliśmy różne neony i wiemy, jak ważna jest autentyczność. Budowaliśmy pierwsze reklamy Coca-Coli, wielkie LG, różne Bayer’y i Koch’y, ale to ten neon jest naprawdę autentycznym, starym neonem ze swojej epoki. Łezka się kręci w oku, bo przecież to historia mojego życia, moich kolegów, moich nauczycieli, z których większości już nie ma na tym świecie…

Rozmawiał Adam Rosiński

Dwa lata, jak z bata…

Jeszcze dwa lata temu przy rondzie Wiatraczna stał sędziwy Universam „Grochów”. Dziś wznosi się dumnie dominanta, której drzwi, lada moment, otworzą się dla mieszkańców i klientów…

Parafrazując powiedzenie można rzec, że te dwa lata minęły jakby strzelił z bata. Ale pamiętać należy, że nie wszystkim tak łatwo i przyjemnie minął czas transformacji kultowego Universamu.

Ciężko było klientom, którzy przez cztery dekady przyzwyczaili się do robienia większych zakupów właśnie w tym supermarkecie. Niełatwy to był okres dla operatora Universamu „Grochów”, czyli „Społem” WSS Praga Południe, gdyż Spółdzielnia musiała „rozbić” sprzedaż i magazynowanie towarów na kilka innych lokalizacji. Budowa dała się też we znaki kupcom z okolicznych bazarków. Wreszcie nadszedł czas robót wykończeniowych…

– Galeria Handlowa Rondo Wiatraczna liczy sobie ok. 11 000 m kw. powierzchni, z czego „Społem” WSS Praga Południe będzie właścicielem ok. 37% powierzchni, w tym powierzchni handlowej, zaplecza i miejsc postojowych dla klientów – mówi „Mieszkańcowi” Jacek Kupczyński, szef działu marketingu.

Na parterze obiektu, którego głównym inwestorem jest firma deweloperska „Dantex”, będzie funkcjonował olbrzymi i nowoczesny market spożywczy. Piętro wyżej będzie „przemysłówka”. W społemowskich pomieszczeniach już stoją regały, lady chłodnicze, a nawet kosze na produkty.

Na razie nie jest znany konkretny termin otwarcia obiektu, ale możemy szacować, że będzie to końcówka pierwszego kwartału przyszłego roku. Na elewacji właśnie trwa montaż i rozświetlanie kultowego neonu Universam „Grochów”. Zachowano go z szacunku dla tradycji i historii.

Fot. archiwum

Podobnie jak słynną rzeźbę Kazimierza Zielińskiego, którą mieszkańcy Pragi Południe nazwali „Panienką”. Czterdzieści lat temu rzeźba stanęła na wysepce fontanny przy Universamie. Dziś, zabezpieczona, czeka na posadowienie w nowym miejscu.

Dla grochowskiej „Panienki” przygotowano postument w holu wejściowym Galerii Rondo Wiatraczna.